Nowy Rok powita mieszkańców Olkusza, Klucz, Bukowna i Bolesławia nowymi stawkami za wodę i ścieki. Miejscy radni uchwały w tej kwestii nie podjęli, ale ich głos i tak nie ma żadnego znaczenia. Nie przeszkodziło to jednak w dyskusji na temat wysokich cen wody i zastanawianiu się, co będzie za kilka lat, gdy ceny będą o kilkadziesiąt procent wyższe niż obecnie.
Od 1 stycznia do 31 grudnia przyszłego roku 1 m3 wody kosztować będzie 4,93 złote, natomiast 1 m3 odprowadzonych ścieków – 5,37 złotych. Takie ceny zaproponował burmistrz, po weryfikacji założeń olkuskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji.
PWiK proponował wyższe stawki
Władze PWiK zaproponowały początkowo 4,97 złotych za 1 m3 wody, czyli o o 33 grosze więcej niż dotychczas (wzrost o 7,1%) oraz 5,43 zł za 1m3 ścieków, co stanowi wzrost o 38 groszy (7,5 %). Podrożeją także opłaty abonamentowe. Dla odbiorców rozliczających się za dostarczoną wodę według wskazań wodomierza miesięczna stawka wyniesie 9,73 złote (wzrost o 5,4 %), a za ścieki 4,03 złote (wzrost o 6,9 %). Dla odprowadzających ścieki z własnych ujęć wody stawka za miesiąc wyniesie 9,45 złotych na miesiąc (wzrost o 3,6 %). Wszystkie podane kwoty są cenami netto, do których należy doliczyć ośmioprocentowy VAT. Opłaty abonamentowe nie ulegną zmianie.
Zarząd PWiK wzrost stawek tłumaczy m. in. zwiększeniem cen energii, amortyzacji i podatków. „Wodociągi” podpisały też umowę na kredyt w związku z realizacją projektu „Porządkowanie gospodarki ściekowej w zlewni Białej Przemszy na terenie gmin: Olkusz, Bukowno, Bolesław, Klucze”. Kwota kredytu wyniosła nieco ponad 7 mln 706 tys. złotych, a zobowiązania finansowe wynikające z zawartej umowy kredytowej w przyszłym roku wyniosą 950 tys. złotych.
Podwyżek zarobków w „wodociągach” nie będzie
W planie na przyszły rok zostały ujęte również podwyżki dla pracowników PWiK w wysokości 120 złotych na etat (7,6 %) od 1 lipca. To efekt porozumienia podpisanego ze związkami zawodowymi. Plan zatrudnienia na rok 2012 obejmuje 220 etatów. Jak podał prezes PWiK Alfred Szylko, średnie wynagrodzenie w „Wodociągach” wynosi 3 tys. 600 złotych brutto.
- Życzyłbym sobie, aby w każdej firmie już w grudniu było wiadomo, że wzrasta fundusz płac. Przeanalizowałem nowe taryfy i za nimi nie zagłosuję. Dla przeciętnego obywatela przerażające jest to, że w 2016 roku taryfa będzie o 65 procent wyższa na osobę. Oczywiście brutto – posługuję się takimi wartościami, bo przecież my nie płacimy cen netto. Apelowałem, aby kierownictwo firmy wykazało kreatywność w szukaniu nie tylko oszczędności, ale i dochodów. Tak, by wydatki nie były przekładane bezpośrednio na odbiorcę. Dostarczacie coraz mniej wody za coraz wyższą cenę. Jeśli chodzi o projekt z Funduszu Spójności - gmina Olkusz ma 50 tys. mieszkańców, a tu przyłączyć do sieci chcecie tylko 2,5 tys. osób. Obciążenie finansowe poniosą za to wszyscy. Za tak duże podwyżki cen wody i ścieków zapłacą także moi pracownicy. Oni nie zarabiają tyle, ile w PWiK. My nie jesteśmy monopolistą, nie możemy wypracować takich podwyżek wynagrodzenia. Z kryzysem muszą się liczyć wszyscy, także tacy monopoliści jak „Wodociągi” - uważa radny Janusz Dudkiewicz.
- Myślałem, ze po czterogodzinnej rozmowie na komisjach nie będziemy już musieli wyjaśniać tych cen. W ciągu prawie trzech lat uzyskaliśmy 116 mln dofinansowania dla czterech gmin. Obciążenia wynikające z tej inwestycji nie są duże. Powodują one wzrost cen ścieków, ale to tylko symulacje ze studium wykonalności. PWiK nie podejmuje działań zmierzających do uzyskania dodatkowych dochodów, bo zajmowaliśmy się zapewnieniem unijnego dofinansowania, które uzyskaliśmy. Staramy się dostarczać coraz więcej wody. W ciągu trzech ostatnich lat obserwujemy wzrost sprzedaż wody, a jej zużycie relatywnie maleje. Nie jesteśmy samobójcami, staramy się prowadzić działania ograniczające koszty. Traktujemy radę miejską jak nasze sumienie – zapewnił prezes Szylko.
Burmistrz zweryfikował założenia „Wodociągów”, w efekcie czego podwyżek dla pracowników nie będzie. Zmniejszone zostały również wydatki m. in. na remonty i wywóz osadu.
Radni liczą, ile sami płacą
W 2015 roku ma zostać zakończony projekt porządkowania gospodarki ściekowej. Zgodnie z założeniami, wówczas przeciętna miesięczna opłata za wodę na osobę wyniesie 43,50 złotych netto. Dwa lata temu było to 21,40 złotych. -W dwuosobowym gospodarstwie teraz zużywam na osobę 3,75 m3 wody. PWiK podaje, ze średnie zużycie na mieszkańca Olkusza kształtuje się na poziomie ponad 2m3. Jeśli takie zużycie będzie w 2012 roku, to ja zapłacę około 99 złotych miesięcznie, a czteroosobowa rodzina zapłaci już około 150 złotych. Nie możemy naszych finansów podporządkować tylko cenom wody. Społeczeństwo zubożało, bo są podwyżki żywności, czynszów, benzyny, nie tylko wody. Ludzie ograniczają zużycie wody, a PWiK wtedy jej mniej sprzedaje. Rok 2016 jest przełomowy, musimy uświadomić społeczeństwo, jakie przed nimi rysują się wydatki. Nikt nas z tego zwolnić nie może. 116 mln dotacji na unijną inwestycję to jest okazja, ale są to też problemy, nad którymi burmistrz, radni i kierownictwo PWiK powinno się pochylić – to zdanie radnego Andrzeja Drapacza.
Gminy muszą zostać skanalizowane. Realizacja tego przedsięwzięcia to wymóg Unii Europejskiej. Do końca 2015 roku Polska powinna uregulować swoją gospodarkę ściekową. W przeciwnym razie samorządy zapłacą kary, które na razie nie są naliczane. Olkusz zgodnie w wytycznymi miał być skanalizowany do 2010 roku, a Klucze i Bukowno do końca 2015 roku.
Szukamy alternatywnych rozwiązań?
Dyskusja radnych szybko zeszła na przyszłościowe problemy z ceną wody. Czy w ślad za prognozowanymi coraz wyższymi taryfami mieszkańcy będą chcieli przyłączyć się do kanalizacji, której budowa już się rozpoczęła? Niektórzy już szukają innych rozwiązań. - Nikt nie da stuprocentowej gwarancji, że jeśli inwestycja zostanie zrealizowana, mieszkańcy podłącza się do sieci. Może się okazać, że przedsięwzięcie za 215 mln złotych nie uzyska tylu zaplanowanych przyłączeń, bo mieszkańcy będą woleli wywozić ścieki szambowozami. Rozmawiałem z mieszkańcami Zawady, którzy wskazują przykład cen jerzmanowickich. Tam cena za 1 m3 wynosi 3, 02 złote. Chętnie by się tam podłączyli. Z tego, co wiem „Wodociągi” jerzmanowickie są skłonne dobudować kilometr sieci. Mieszkańcy będą szukali alternatywnych rozwiązań, by zaoszczędzić – stwierdził radny Łukasz Kmita.
Prezes olkuskiego PWiK uważa, że to istotny, ale osobny temat. - Mamy mniejsze powody do obaw niż podłączanie się do Jerzmanowic. Zróbmy spotkanie w sprawie zaopatrzenia w wodę, zobowiązaliśmy się do tego na ostatnim spotkaniu z radnymi. Wodociągi w Jerzmanowicach są spółką z ograniczona odpowiedzialnością, my jesteśmy częścią gminy. Tutaj są nieporównywalne warunki kosztowe. Czy studnie w Jerzmanowicach wystarczą na zaopatrzenie nas w wodę? My mamy własne możliwości, jak studnie triasowe w okolicach Kolbarku czy Cieślina – wyjaśnił Alfred Szylko.
Radni podzieleni, decyduje burmistrz
- Jako radni na komisjach schowaliśmy głowy piasek, wstrzymując się od głosu - zauważył na początku rozmowy radny Dudkiewicz. W głosowaniu na sesji pięciu radnych opowiedziało się za nowymi stawkami, przeciw było siedmiu, a dziewięciu wstrzymało od głosu. Radny Łukasz Kmita nie brał udziału w glosowaniu. Takie decyzje w przypadku taryf za wodę i ścieki nie mają żadnego znaczenia. Zgodnie z przepisami, jeśli rada gminy nie podejmie uchwały w terminie 45 dni od dnia złożenia wniosku o zatwierdzenie taryf, taryfy zweryfikowane przez burmistrza wchodzą w życie po upływie 70 dni. Czyli od 1 stycznia za wodę i ścieki płacimy „po nowemu”.
| < Poprzednia | Następna > |
|---|











Komentarze
pozostali pracownicy nie mają 3600, owszem, bardzo chceliby mieć, ale proszę uwierzyć, tyle nie zarabiają!
prezes uprawia swój PR a Rady Nadz ani Wspólników to nie obchodzi....można snuć podejrzenia, dlaczego,
czy nadejdzie w końcu kres rządów zarządu ?
3mam za to kciuki
3600 zł to niewiele? Dla biznesmena to faktycznie niewiele...ale wielu Olkuszan nie zarobi nawet połowy tego...
Wodę mamy bardzo drogą...niecałe 5 zł...i za odpływ ścieków ponad 5 zł...czyli razem 10 zł...+ podłączenie do kanalizacji to koszt ok. 2 000 zł...ludzie wolą raz na kwartał beczkowóz wynająć za 60 zł niż płacić co miesiąc 100 zł za odpływ ścieków !!!
Libią też nie , a tam za tego zlego Kadafiego bylo 0,35$ za m3. i to po zrealizowaniu tzw. Wielkiego Projektu uważanego za 8 cud świata tj. projektu rzeki stworzonej przez człowieka (25mld $, 4tys km rurociągów o średnicy 4m!!! Plus pozostała infrastruktura, ze źródeł Kufra Basin, Sirt Basin, Morzuk Basin oraz Hamada Basin położonych w sercu Sahary). Jeszcze coś? Jak kogoś interesuje blogmedia24.pl/node/45864
Widzę, że w Olkuszu macie podobne problemy jak my w Wolbromiu. Co prawda wasze podwórko, ale może coś podpowiem, ponieważ w artykule brak informacji na ten temat. Chodzi mianowicie o straty w przesyle wody. W Wolbromiu w 2010 r. bylo tego na przykad 420 tys. m3, przy sprzedaży 690 tys. m3. Czyli 41,58% strat na przesyle. Sprawdźcie u siebie. Nie chcę być zlym prorokiem, ale może okazać się, że podwyzki idą na to co leje się w ziemię.
Mamy najdroższą wodę w kraju, a na pustyni nie mieszkamy, Arabią Sałdyjską też nie jesteśmy. Łupią nas na każdym kroku, a radni udają że nic się nie stało. Płaczcie i płaćcie....
opłata abonamentowa 2,92zł/miesiąc
a Olkusz w którym wodociągi dostają wode za free od kopalni od stycznia będzie:
woda 4,93zł/m3
opłata abonamentowa 9,73zł/miesiąc
Co do licha jest takiego w tym zapyziaym mieście że woda jest prawie dwa razy droższa a opłata abonamentowa trzy razy!!!!! Czy oni nie mają umiaru!!!!
Kanał RSS z komentarzami do tego postu.