Pomimo zapowiedzi ministra infrastruktury, że do 2030 roku nie rozpocznie się budowa Kolei Dużych Prędkości (KDP), trwają prace nad studium wykonalności. Na spotkaniu z władzami miasta przedstawiciele PKP PLK oraz konsorcjum firm zajmujących się opracowaniem dokumentacji podkreślali, że nie mają oficjalnej informacji o zaprzestaniu wykonywania swoich prac. Ostateczna, dokładna trasa przebiegu linii przez gminę Olkusz wciąż nie jest znana. Ta, którą założyli projektanci, budzi wątpliwości wśród samorządowców i mieszkańców.
- Wybór wariantu przebiegu linii przez Olkusz może w sposób znaczący przyczynić się do rozwoju miasta i regionu. Można wręcz powiedzieć, z punktu widzenia lokalnej społeczności, że będzie to bezprecedensowa poprawa jakości systemu transportowego, szansa dla mieszkańców oraz dla potencjalnych przyszłych inwestorów – powiedział Konrad Gawłowski, zastępca dyrektora PKP Polskie Linie Kolejowe S.A. Centrum Kolei Dużych Prędkości.
Będzie tunel, estakada i stacja
Trasa wiedzie od początku zabudowy Kosmolowa przez Sieniczno, gdzie pod Malinową Górą przewidziano tunel o długości około 650 metrów, a istniejąca zabudowa zostałaby zachowana. Dalej tory wiodłyby przez północną część Osieka, tereny przy ul. ks. Kanonika Stanisława Gajewskiego, niezabudowane tereny równoległe do ul. Kochanowskiego, aż do Żurady. Nad lasem pomiędzy Kosmolowem a Braciejowką, w miejscu zwanym Wodońce, wstępnie założono budowę estakady. Projektanci stwierdzili, że w Osieku linia przebiegałaby pomiędzy zabudowaniami. Sama linia kolejowa zostałaby zaprojektowana na wiadukcie - nad drogą powiatową. W Witeradowie linia przebiegałaby pomiędzy granicą miejscowości, a lasem w kierunku Olkusza.
Ustalenie prędkości pociągu na poziomie 300 km/h wymusiło założenie w projekcie minimalnego promienia łuku na 7000 metrów. - To może rodzić pewne problemy przy trasowaniu linii. Jednak na terenie gminy Olkusz staraliśmy się ominąć istniejącą zabudowę i uwzględniać to, co jest w planach zagospodarowania przestrzennego. W przypadku Olkusza wybraliśmy optymalną propozycję. W naszym odczuciu jest to idealne przejście, zaczynając od granicy z powiatem krakowskim – pomiędzy Kosmolowem i Wiśliczką. W gminie Olkusz są odcinki projektowanej linii, które przebiegają tunelem i estakadą. W rejonie Olkusza zaplanowaliśmy budowę stacji. Mieszkańcy gminy przysłali propozycję przesunięcia projektowanej linii o kilkaset metrów w kierunku Olkusza i odsunięcie jej od zabudowań Osieka. Jednak takie rozwiązanie uniemożliwia budowę stacji w samym Olkuszu, gdyż do jej powstania niezbędny jest prosty odcinek o długości 3 - 5 km. Perony stacyjne nie mogą bowiem powstać w łuku – mówił Mieczysław Rudy, kierownik kontraktu PKP PLK.
- Sama stacja składałaby się z czterech torów: dwóch głównych oraz dwóch dodatkowych, przy których znajdywałyby się perony. Na drodze wojewódzkiej Olkusz - Trzebinia zaplanowano wiadukt drogowy. Dalej zaplanowaliśmy przebieg pomiędzy Żuradą i granicą Olkusza i kolejno w kierunku Bukowna – tłumaczył projektant Marcin Grabiec, reprezentujący konsorcjum, którego liderem jest Harclow. Reprezentanci PKP PLK wyjaśniali, że powstanie stacji w Olkuszu wynika z badań marketingowych, według których będzie to miało uzasadnienie ekonomiczne.
Czy mamy rezerwować działki pod tory?
Wątpliwości radnych wzbudził zwłaszcza przebieg trasy, który nie został określony jako ostateczny. Trudno bowiem dziś powiedzieć, czy gminy mają zachować rezerwę terenu pod planowaną kolej, czy mieszkańcy będą wywłaszczani. Radni chcieli skorygowania projektu tak, by uniknąć wywłaszczeń. Projektanci jednak zwracali uwagę, że przesunięcie planowanej linii spowoduje kolizje z zabudowami w innych miejscach, a obecny przebieg jest optymalny.
Brak określonego terminu rozpoczęcia inwestycji powoduje, że obecnie trudno podjąć decyzje w sprawie zagospodarowania obszarów na planowanej trasie przebiegu linii kolejowej. Trasa przez tereny po byłej spółdzielni „Laski” spowoduje, że część tego terenu, przeznaczona pod zabudowę mieszkaniową, nie będzie mogła być w ten sposób wykorzystana. - Początkowo szacowaliśmy, że strefa przy torach będzie wynosić łącznie 300 metrów. Po spotkaniu z projektantami okazało się, ze będzie to 50 metrów. Budowa linii wiąże się z zamknięciem kilku odcinków dróg gminnych, które zostaną przecięte torami. Taka sytuacja będzie np. w rejonie Kosmolowa i Braciejówki, gdzie mamy czynne rolnictwo. Tam rolnicy będą mieli nieco dłuższy dojazd do pól, gdyż projekt zakłada w takich miejscach budowę dróg serwisowych, wzdłuż torów do najbliższych estakad. Na pewno KPD jest dla naszego terenu ogromną szansą, ale konieczne jest podanie dokładnych terminów rozpoczęcia inwestycji. Ludzie pytają o przebieg, bo nie wiedzą, czy mogą wykorzystać swoje działki przeznaczone pod zabudowę – mówił naczelnik Wydziału Urbanistyki i Architektury olkuskiego urzędu Marek Miłek.
Niech pomogą posłowie
Prace nad studium wykonalności mają być gotowe do końca 2013 roku. Kolejne 2 – 3 lata zajmie wykonanie projektu. Tyle samo powinna potrwać realizacja kolejowej inwestycji. Na razie wiadomo tyle, że budowa trasy została zamrożona do 2030 roku. Burmistrz Dariusz Rzepka zaproponował, by zwrócić się o interwencję do posłów z naszego powiatu.W ślad za propozycją burmistrza z interpelacją do ministra Sławomira Nowaka wystąpił poseł Jacek Osuch. – Poprzedni minister infrastruktury Cezary Grabarczyk wydał kilkadziesiąt milionów złotych na przygotowanie studiów wykonalności dla dużego "Y", czyli KDP Warszawa - Poznań/Wrocław oraz przedłużeniu Centralnej Magistrali Kolejowej z Grodziska do Katowic i Krakowa. Ponadto w PKP Polskich Liniach Kolejowych utworzono Centrum Kolei Dużych Prędkości z 42 pracownikami i 6 dyrektorami. Wszystko to kosztowało kilkadziesiąt milionów złotych. Z dzisiejszej perspektywy widać, że były to prawdopodobnie pieniądze wyrzucone w błoto. Jednak dalej trwają zaawansowane prace dotyczące studium wykonalności dla odcinka Grodzisk-Zebrzydowice/Zwardoń. Projektanci wytyczyli już trasę, którą ma przebiegać linia KDP z Warszawy na południe kraju. Lokalna społeczność, w tym samorządy, została kilka miesięcy temu poinformowana o planowanych rozwiązaniach dotyczących KDP i wstępnym przebiegu linii. Władze lokalne wstępnie zarezerwowały tereny gminne pod przebieg przyszłej kolei. Zamrożenie prac rodzi ogromne problemy w samorządach. Jeszcze większe problemy mają okoliczni mieszkańcy. Wielu z nich planowało wybudować - za oszczędzane latami środki - upragnione domy. Kupili nawet działki. Tymczasem planowana linia KDP biegnie przez środek, co prawda niezabudowanego, ale przeznaczonego w planach zagospodarowania przestrzennego pod budownictwo mieszkalne terenu. Zdesperowani mieszkańcy zwracają się więc do wydziałów architektury, które z uwagi na brak jednoznacznego stanowiska resortu nie bardzo wiedzą, co mają zrobić z interweniującymi petentami. Mieszkańcy stoją przed dylematem, czy mogą wybudować dom za oszczędności całego życia, który być może za 15-20 lat trzeba będzie wyburzyć – pisze poseł Osuch.
Poseł pyta o ministerialne plany dotyczące KDP oraz o koszty poniesione dotychczas w ramach przygotowania prac dotyczących realizacji tego zadania. Parlamentarzysta chce wiedzieć, czy właściciele gruntów powinni pozostawić rezerwę terenu na potrzeby przyszłej linii KDP i czy po ewentualnym odmrożeniu prac przy KDP w 2030 roku wykonywane dla tego odcinka studium wykonalności może by aktualne, czy też trasa projektowanej linii będzie planowana od początku.
Fot. UMiG Olkusz
| < Poprzednia | Następna > |
|---|











Komentarze
kolego zapomniałeś o lotnisku na wyznaczonej koło bloków stefie ekonomicznej [krakowskiej] pani vicka tam ma wylądować .... z UFO
na 1 piętro reszte załatwi wajchowy/obrotowy Qutas/ Qutas
Kanał RSS z komentarzami do tego postu.