Wizytówki
informator-edukacyjny-97x150
 

Przegląd Olkuski Live! - Olkusz, aktualności, telewizja

Wydanie drukowane Forum Kalendarium Interwencje

N20042014

Nr wydania: 20

Rodzice powiedzieli: Pierwsze klasy nie dla sześciolatków!

szesciolatki1-tv-320w
szesciolatki1
szesciolatki2
  • <<<
  • 1 z 3
  • >>>

Będzie obywatelski projekt ustawy, który zakłada wycofanie z reformy obniżenia wieku szkolnego! Organizatorom akcji „Ratuj maluchy” udało się już zebrać ponad 160 tys. podpisów osób, które nie zgadzają się na to, by od przyszłego roku sześciolatki obowiązkowo szły do szkoły. Zwolenników akcji nie brakuje zapewne także w Olkuszu. Większość rodziców, którzy w tym roku mogli wybierać, gdzie posłać swojego sześciolatka, powiedziała „Nie” edukacyjnym zmianom.

W samej tylko gminie Olkusz jest 452 sześciolatków, ale tylko 30 z nich, czyli zaledwie 6 procent, od września będzie się uczyć w pierwszych klasach. W niektórych placówkach, całe grupy ubiegłorocznych pięciolatków, a więc dzieci, które teraz mogłyby już iść do szkoły, pozostaną w zerówce. Tak jest np. w Bolesławiu. Czy oznacza to, że dzieci nie nauczyły się wystarczająco dużo, by iść do szkoły? - Nie, tak nie można powiedzieć. Dzieci osiągnęły dojrzałość szkolną. Pracowaliśmy bardzo solidnie przez cały rok i dzieci naprawdę są przygotowane do podjęcia nauki w szkole. Gorzej jest ta sferą społeczno–emocjonalną - przyznaje Adrianna Imielska, nauczyciel przedszkola w Bolesławiu

Nie są tylko subiektywne odczucia nauczycieli. Ministerstwo Edukacji wymaga, by w każdej placówce przeprowadzona była diagnoza przedszkolna. Choć podręczniki mogą być różne, kryteria, którymi nauczyciele kierują się oceniając postępy dzieci, są wszędzie takie same. Analiza ma pomóc rodzicom zadecydować, czy ich dziecko jest już gotowe do podjęcia nauki w szkole podstawowej. W praktyce bywa różnie. Czasem decydujące znaczenie mają zupełnie przyziemne sprawy, jak choćby domowy budżet.

- W szkole już nie ma żadnych opłat a przedszkole kosztuje. Rodzice obawiają się też tego, że w przyszłym roku, kiedy pójdą do szkoły dwa roczniki, klasy mogą być przepełnione. A poza tym wybiegają w przyszłość mając na uwadze, że dziecku może być trudniej dostać się do dobrego liceum, a nawet na studia – wylicza Małgorzata Karoń, dyrektor Przedszkola nr 10 w Olkuszu. Dla większości rodziców większym problemem jest jednak to, kto zająłby się ich sześciolatkiem, kiedy ten skończyłby lekcje po 4 godzinach, a oni nadal byliby w pracy. Jak podkreśla Małgorzata Karoń, rodzice wiedzą, że do przedszkola mogą przyprowadzić dziecko o godzinie 5.30 i odebrać je o 17-tej. W tym czasie przez cały jest ono pod opieką nauczyciela, który dopilnuje m.in. by zjadło śniadanie, obiad i podwieczorek. Szklona świetlica to już nie to samo.

Oprócz obaw rodziców, nauczyciele przedszkoli wyliczają jeszcze wiele innych problemów, które mogą spotkać sześciolatka w szkole. - W wieku sześciu lat dziecko jest jeszcze labilne emocjonalnie. Dzieci reagują bardzo różnie na inne dzieci, na obecność w przedszkolu, na działania, które podejmuje nauczyciel. Różnie się zdarza. Często jest jeszcze problem rozstania z rodzicami, zdarzają się bardzo często problemy adaptacyjne nawet w tym wieku – mówi Katarzyna Sawicka, dyrektor Przedszkola w Bolesławiu. Dodaje też, że dzieci w tym wieku trudno znoszą niepowodzenia, a ich kontakty społeczne dopiero się rodzą. Poza tym dopiero zaczynają się uczyć zachowań w grupie, nawiązywać kontakty i przyjaźnie.

Samorządom właściwie na rękę byłoby, gdyby sześciolatki poszły już do szkoły. Miałyby ułatwione zadanie, bo zyskałyby miejsca dla oczekujących w kolejce do przedszkoli młodszych dzieci. Jednak Andrzej Feliksik, dyrektor Samorządowego Zespołu Edukacji w Olkuszu, doskonale rozumie rodziców. – W przedszkolu to wiadomo, że i opieka jest bardziej wzmożona, i możliwość posiłków większa - mówi. - W szkole będziemy się starali zrekompensować pewne rzeczy, ale na ile te możliwości będą zachowane, trudno jest w tej chwili powiedzieć. Natomiast jest to po prostu zrozumiałe, że rodzice wolą korzystać bardziej z przedszkoli, bo mają lepsze warunki, jeśli chodzi przede wszystkim o opiekę.

Rodzice więc nie kapitulują. Do końca czerwca trwa ogólnopolska akcja „Ratujmy maluchy”. Jej organizatorzy zbierają podpisy osób przeciwnych zmianom. Zebrano ich już ponad 165 tys. A to pozwoli na złożenie w sejmie obywatelskiego projektu ustawy oświatowej, który zakłada wycofanie z reformy obniżenia wieku szkolnego. Projekt trafi do sejmu do 4. lipca, ale podpisy wciąż jeszcze można składać. Informacje o tym można znaleźć na stronie ratujmymaluchy.pl. Jeszcze kilka lat temu, kiedy po raz pierwszy zaczęto mówić o wcześniejszej edukacji szkolnej sześciolatków, argumentowano, że nauczyciele przedszkoli protestują, bo boją się o swoje miejsca pracy. Teraz trudno im to zarzucić. - Dzieci mamy bardzo dużo. Rodzice dopytują się o miejsca w przedszkolu. Już myślą o tym, żeby zapisywać dzieci, które mają 2 latka – podkreśla Katarzyna Sawicka.

Relacja filmowa:

Dodaj komentarz

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników. Przegląd Olkuski nie ponosi odpowiedzialności za ich treść. Komentarze obraźliwe, szkalujące i naruszające ogólnie przyjęte normy współżycia społecznego będą usuwane. Prosimy o rozwagę w formułowaniu wypowiedzi. Chcielibyśmy, żeby dyskusja była rzeczowa i pożyteczna dla innych internautów. Zastrzegamy sobie możliwość usuwania komentarzy, których forma i treść znacznie odbiegają od przyjętej etykiety internetowej oraz naszego regulaminu. Jako redakcja szanujemy wolność i swobodę wypowiedzi, ale cenimy sobie również dbałość o kulturę języka
UWAGA: jeśli chcesz zamieszczać komentarze pod własnym imieniem i nazwiskiem musisz się zarejestrować. Rejestracja i używanie awatarów zapobiega także podszywaniu się innych internautów pod wybrany przez Ciebie nick.

Komentarze zarejestrowanych użytkowników ukazują się w czasie rzeczywistym, pozostałe publikowane są po moderacji. Zachęcamy do rejestracji na naszym portalu.

Kod antyspamowy
Odśwież