„Po zjednoczeniu Związku Strzeleckiego… nowy komendant główny bryg. inż. Krzysztof Wojewódzki mianował majora Grzegorza Lipińskiego na stanowisko komendanta Obwodu Małopolskiego 2400 a także na dowódcę Jednostki Strzeleckiej 2401”
Rozmawiamy z majorem Grzegorzem Lipińskim w Ośrodku Zalto-bis w Bukownie. Wokół las, rybne stawy, strzelnica, plac ćwiczeń… Urocze miejsce…
- Panie Majorze. Dzięki wspomnianej nominacji, upowszechnionej w internecie i w gazetach lokalnych, zaistniał Pan w świadomości olkuszan, a pewnie i bukowian, jako osoba dosyć tajemnicza. Proszę zatem kilka słów o sobie…
- Mam lat 34. Mieszkam w Olkuszu. W roku 1996 służyłem w wojsku jako strzelec piechoty górskiej w Kłodzku. Na tym skończyły się moje doświadczenia żołnierskie. Po maturze ukończyłem Policealne Studium Policyjne w Sosnowcu i jestem technikiem ochrony, ale jako „ochroniarz” nie pracuję. Pracujemy z żoną w firmie telemarketingowej. Interesuję się historią, militariami, sportem, krótkofalarstwem. Należę do dwu Ochotniczych Straży Pożarnych, w Olkuszu od roku 1998. Urodziłem się w Kłodzku, bo tam zamieszkała moja repatriancka rodzina po wojnie. Potem przenieśliśmy się do Olkusza, bo tu była praca na budującej się LHS. I tu mieszkamy: ja, moja żona, córka Klaudia i syn Wiktor.
Należę także do organizacji „Rycerze Kolumba”…
- No właśnie. Co to jest za organizacja? Temat kąśliwych uwag olkuskich internautów?
- Niesłusznych! To katolicka organizacja pomocowa, założona w USA i rozszerzająca się na Europę. Pomaga ona ludziom biednym i ubogim. Np. do Polski przez tę organizację przyszło dwa tysiące wózków inwalidzkich. U nas w Olkuszu działa przy parafii św. Maksymiliana, na jej czele stoi ksiądz Andrzej Sobanek. Ja tam prowadzę zajęcia sportowe dla dzieci i młodzieży.
- Dodajmy jeszcze kilka informacji za Wikipedią: „Rycerze Kolumba to największa na świecie katolicka organizacja świecka o charakterze charytatywnym, największa rodzinna organizacja bratnia. Liczy około1 milion 700 tys. członków. Mogą do niej należeć wyłącznie mężczyźni.”
- A teraz droga do „Strzelca”.
- Należę do tej organizacji, do Związku Strzeleckiego „Strzelec” od roku 1992.To była w naszych stronach pierwsza taka organizacja i wstąpiliśmy do niej we trzech. Na początku wykonywaliśmy jakieś działania patriotyczne na miarę naszych możliwości, a potem udało nam się zgromadzić grupę młodzieży i zorganizować w roku 1993 jednostkę strzelecką. Co mną powodowało? Jestem z pasji militarystą. A pewnie i tradycja rodzinna. Mój pradziadek był legionistą, jego żołnierski portret spoglądał na mnie przez całe dzieciństwo w domu rodzinnym. I zawsze imponowała mi postać Marszałka…
- „Strzelec”…Przypomnijmy zatem tym, którzy już zapomnieli historię, kilka faktów.
- „Strzelec” była to paramilitarna, legalna organizacja społeczno-wychowawcza, założona została we Lwowie w roku 1910 i działała tam do roku 1914. W zamyśle organizatorów przygotowywała ona młodzież w zaborze austriackim do walki zbrojnej w zbliżającej się wojnie. Obecnie istnieje kilka organizacji nawiązujących do tradycji przedwojennego Związku Strzeleckiego. Przygotowują one, ogólnie rzecz ujmując, młodzież do pracy służbach mundurowych, służbie publicznej i życiu społecznym. Organizacje te działają w strukturach Ministerstwa Obrony Narodowej. Oto one: Związek Strzelecki „Strzelec” OSW, Związek Strzelecki „Strzelec” (ten, o którym rozmawiamy), Związek Strzelecki.
Mój obecny stopień majora - mówi major Lipiński - osiągnąłem krok po kroku. Zaczynałem od strzelca, a potem, po kursach i szkoleniach, piąłem się po szczeblach awansu. Stopień majora jest równoważny stopniowi wojskowemu, ale gdybym wrócił w szeregi, to tego stopnia by nie zaakceptowano. Dodam jeszcze, że co do nomenklatury stopni, to są one takie, jak były w Legionach. Np. nasz komendant inż. Krzysztof Wojewódzki ma stopień brygadiera, jak kiedyś Piłsudski, a żołnierz to strzelec. Nasz Związek połączył się ze Związkiem Strzeleckim „Równość, Wolność, Niepodległość” i funkcjonujemy teraz jako Związek Strzelecki „Strzelec”. Jest w nim ok. 2000 strzelców,a we wszystkich organizacjach ok.10 tysięcy, przy czym w OSW najwięcej - ok. 4 tysięcy. W części Małopolski, którego to Obwodu jestem komendantem, mamy dwie jednostki: naszą i w Tarnowie. Czym się różnią od siebie te organizacje działające pod jednym sztandarem? Sposobem działania. Do Związku można wstąpić mając lat przynajmniej 16, a do „orlików”- lat 11.
- Jak jest cel waszej działalności? Czy to nie jest wchodzenie po raz drugi do tej samej wody? Przecież tamten, strzelecki czas minął właśnie jak płynąca woda. Wydaje się, że młodzież na ogół nastawiona jest antymilitarnie. Na waszych zdjęciach widzimy natomiast zwarte, wyprężone szeregi umundurowanych młodych ludzi, co jest tym bardziej zaskakujące, że mundur i całe wyposażenie, jak Pan mówi, strzelec musi kupić sobie za własne pieniądze. Nie potrafi sobie z tym mundurowym problemem poradzić np. ZHP, którego obecne szeregi rażą pstrokacizną…
- Chcemy zaadaptować do działań wychowawczo-patriotycznych zamiłowanie młodzieży do broni, ale także do rekonstrukcji historycznych, do sportu strzeleckiego, do rekreacji. Podstawowy cel to działalność na rzecz niepodległości Kraju.
- Internauci Olkusza przyjęli z sarkazmem i ironią wasz czynny udział w poczynaniach młodych działaczy jednej z partii politycznych. Twierdzą, że stanowicie swoiste, śmieszne nawet bojówki tej partii.
- Niesłusznie! Do akcji „STOP dla dopalaczy” przyciągnął nas szczytny cel, a nie zamysły propagandowe. Mam córkę niemal gimnazjalistkę i z myślą o niej wziąłem udział w akcji, żeby kiedyś nie powiedziała: tato, gdzie wtedy byłeś… Widzę stan wychowawczy dzisiejszej młodzieży i sądzę, że nasza organizacja powinna się włączać do wszystkich poważnych poczynań wychowawczych. Nie jesteśmy nikomu podporządkowani, tylko swoim demokratycznym władzom. Wojsko spełnia nad nami tylko patronat i udostępnia swoje poligony na ćwiczenia. Wszystko pozostałe musimy kupić za własne pieniądze. Działamy społecznie. Nie mamy koneksji z żadną partią polityczną. Nie podejmujemy spraw ideologicznych (co można przeczytać w naszym statucie), nie interesują nas problemy wyznaniowe naszych strzelców. Zasady działania każdego naszego młodego człowieka są przyjmowane przez niego samego dobrowolnie, a ich spełnianie gwarantuje słowem honoru.
- Porozmawiajmy o lokalnej rzeczywistości olkusko-bukowieńskiej… Ilu was jest?
- Ja jestem dowódcą. Mam dwie drużyny, 15 strzelców, jedna drużyna w Bukownie na czele z Kamilem Skrzypczakiem, a druga w Olkuszu, którą ja kieruję.
- To niedużo…
- Istotnie niedużo, ale tworzymy, chcemy stworzyć, szerszą strukturę, włączyć do niej chłopców z „klasy mundurowej” Liceum w Kluczach, zaproponować gimnazjalistom i licealistom atrakcyjne formy działania i aktywności.
- Więc jakie formy działalności proponujecie?
- Powiem, co dotąd zrobiliśmy. Czterokrotnie zorganizowaliśmy „Ferie w stylu wojskowym”, w których brało udział nawet po 100 osób, współorganizowaliśmy zawody w radiopelengacji, 2 razy zorganizowaliśmy pokazy spadochronowe, turnieje strzeleckie, zawody w paint bala, rodzinny piknik strzelecki wspólnie z LOK i Klubem Oficerów Rezerwy, pokazy broni, pomagamy w razie potrzeby kombatantom, przy pomocy żołnierzy 6. Dywizji zorganizowaliśmy pokaz nowoczesnej broni, z Policją w Bukownie - pokaz broni policjantów. Przybywają do nas dzieci z okolicznych szkół podstawowych, a nawet przedszkolaki. Dla każdego znajdzie się coś atrakcyjnego i bezpłatnego. Jeszcze kilka innych imprez…
- Mało o tym było słychać…
- Być może, bo nie mamy środków na popularyzację. Skromne plakaciki wykonaliśmy ręcznie. Nasze „miejsce postoju”, jak to mówią w wojsku, jest tu, w Ośrodku Zalto-bis, z którego dzięki uprzejmości burmistrza Bukowna, naszego szczodrego patrona, możemy korzystać bezpłatnie. Nie mamy żadnych środków przekazu. Plac ćwiczeń wykonałem własnymi rękoma. Nie jesteśmy anonimowi. Mamy liczne wsparcie. Wspomniałem pomoc burmistrza Bukowna, ale burmistrz Olkusza „załatwił” nam autobusik na całe ferie letnie. Pomaga nam Liga Obrony Kraju, mająca zawodowych instruktorów strzelania. Współpracujemy z Klubem Oficerów Rezerwy. Znajdujemy zrozumienie u obu olkuskich posłów, w okolicznych Ochotniczych Strażach Pożarnych, szczególnie w Olkuszu - za co serdecznie dziękujemy prezesowi, panu Markowi Krzykawskiemu. Korzystaliśmy z pomocy wspomnianej 6. Dywizji z Krakowa. Finansowo wspiera nas pan Tadeusz Dudek, szef REM TD, mający pasję do różnych form aktywności sportowej.
- Podejmuje Pan ogromną odpowiedzialność. Jeden człowiek i tyle zamysłów i planów…
- Zdaję sobie z tego sprawę. Dlatego apelujemy o współpracę do różnych organizacji, do żołnierzy rezerwy, do czynnych policjantów i policyjnych rezerwistów. Jestem tylko sam, no i do pomocy mam brata, byłego żołnierza-marynarza. Wspólnie moglibyśmy zrobić coś pięknego, dać młodzieży możliwości wyżycia się, a także wpajać jej ducha patriotycznego, który zawsze był obecny w działaniach „Strzelca”.
| < Poprzednia | Następna > |
|---|













Komentarze
Polska jest wolnym krajem. Obroną zajmuje się wojsko, a nie organizacja cywilów, którzy marzą, że państwo da im coś na kształt obowiązku ochrony kraju - vide teksty na stronie Strzelca. Wolałbym aby mój syn chodził na zajęcia plastyczne, niż np bawił się w strzelanie!
1/ Proszę Pana, podtrzymuję wszystko to, co do tej pory napisałem, poniżej piszę jeszcze więcej.
Udzielę Panu krótkiej rady:
Otóż, dzieci i młodzieży nie wolno pod pretekstem "patriotyzmu" faszerować własnymi tendencyjnymi poglądami ze względu na to, że posiadając małą wiedzę i niewielkie doświadczenie nie są w stanie samodzielnie tych poglądów weryfikować i obiektywnie oceniać, tym bardziej, gdy te poglądy są - jak w Pańskim przypadku - bardzo skrajne. Mlodzież powinna przez lata nauki zdobyć w szkołach obszerną wiedzą ogólną, uniwersalną i możliwie neutralną, aby potem móc swobodnie wyrabiać swój własny pogląd.
2/ Z jednej strony pisze Pan (w Gwarku) dużo o patriotyzmie, miłości do Ojczyzny i szacunku dla osób starszych, boli Pana brak szacunku dla krzyża i wartości. D drugiej strony szydzi Pan z SLD - że pracuje nad projektem świeckiego państwa i głośno mówi o rozdziale państwa od kościoła, kpi Pan z Platformy Obywatelskiej, Tuska - że obiecał drugą Irlandię, Pana Palikota - że ten to, Niesiołowskiego - że ten tamto. Pisze Pan jeszcze wiele innych bzdur, które są tak absurdalne, że nawet nie chcę ich tutaj przytaczać. I dzieli Pan ludzi na dobrych, którzy myślą tak, jak Pan, i bardzo złych, którzy myślą inaczej, co więcej, wyraża Pan rozgoryczenie, że "oni" są bez żadnej KARY.
Żyjemy w wolnym kraju i może Pan sobie myśleć i mówić co chce, ale myśleć i mówić co chcą mogą także Niesiołowski, Tusk, Palikot, mogę ja, i każdy kto tylko sobie chce, I NIC PANU DO TEGO, a od KARANIA, jeżeli już, są sądy. Sądy, ale nie Pan.
3/ Proszę Pana, może Pan czcić krzyż, kochać św.p. Prezydenta Kaczyńskiego, może Pan być przeciwko rozdziałowi Państwa od Kościoła i przeciwko zniesieniu religii w szkołach, ale musi Pan przyjąć do wiadomości, że wszystko to, co wymieniłem, po pierwsze, nie ma nic wspólnego z patriotyzmem, więc niech Pan nie wciska kitu, a po drugie, nigdy w Polsce nie było, nie jest i nie będzie dla nikogo obowiązkowe choćby ilumilionową armię strzelecką Pan stworzył.
Kreuje się Pan na autorytet i wychowawcę mlodzieży, a taki nie może z nikogo kpić i szydzić. Nigdy.
I w związku z tym proszę, aby nie wpajał Pan dzieciom i młodzieży swojego "patriotyzmu" bo jest on bardzo niebezpieczny i nieobiektywny i może im wyrządzić wielką krzywdę. Hasajcie sobie jako "strzelcy" po lasach, jadajcie grochówkę, palcie ogniska i śpiewajcie wesołe piosenki, ale z patriotyzmem dla dobra nas wszystkich niech Pan sobie da spokój, są inni, choćby nauczyciele w szkolach, którzy znają się na tym lepiej.
.
Najpierw proszę zapytać swoich " Szefów " z PO czy się opłaci.Proszę Pana na mój temat może Pan pisać co się Panu podoba byle z prawdą , ale nie pozwolę na atakowanie
młodych , wspaniałych ludzi , którzy nawet by pomóc dzieciom brali urlopy z pracy . Pan jak do tej pory nie zrobił nic, jakoś nie słyszałem by Pan miał jakiś wkład w pracy społecznej ? Potrafi Pan tylko krytykować .
Pisze Pan wiele kąśliwych uwag na temat Strzelca, dlatego
postaram się Szanownemu Panu wyjaśnić kilka rzeczy .
Przypuszczam iż jest Pan osobą starszą o demnie dla tego odpowiem w sposób grzeczny i kulturalny , jako że szanuję
osoby starsze .Od samego początku Pan prowokuje , dogryza , szykanuje , nie wiem dlaczego taka nienawiść w Pańskim umyśle ? Wyjaśnię Panu co zobligowało mnie do
napisania artykułu w GWARKU . Mówi Szanowny Pan nieprawdę ! Pisząc o Obronie Krzyża miałem na myśli tych
ludzi , którzy nie mając szacunku do osób starszych . do wartości religijnych , do Ojczyzny . Drogi Panie jeżeli młodzi
ludzie sikają na znicze , oddają mocz na Krzyż , ubliżają innym osobom dlatego że Ci mają odmienne poglądy , wyznają wiarę katolicką są dla Pana "super gościami" to nie ma nawet o czy mówić . Proszę Pana jestem człowiekiem tolerancyjnym , nigdy nie mówiłem złego słowa o ateistach ,
mniejszościach religijnych , gejach itp. Pan natomiast atakuje
Już wiele na temat "Strzelca" napisalem, i jeszcze pewnie niejedno napiszę. Intuicja mnie nie zawodzi.
Bardzo się Pan, Panie Inspektorze, zapędza w swoich zamiarach. Przypominam, że w Polsce od wychowywania dzieci i mlodzieży są zawodowcy. Nie fanatycy po iluś tam i jakiś tam kursach, ale ZAWODOWCY po SZKOLACH WYŻSZYCH.
Cytat:
„Strzelec” była to paramilitarna, legalna organizacja społeczno-wychowawcza [...]. W zamyśle organizatorów przygotowywała ona młodzież w zaborze austriackim do walki zbrojnej w zbliżającej się wojnie."
- Pytanie: Do jakiej wojny "Strzelec" chce przygotowywać dzisiejszą mlodzież?!
Każdego, kto chce poznać prawdziwe poglądy inspektora zachęcam do przeczytania "Gwarka" nr 15 str 3.
Tamże dluga wyliczanka kogo i za co inspektor chcialby ukarać.
- Nie ma koneksji z żadną partią?!
- Nie podejmuje spraw ideoologicznych ?!
Panie Franciszku, nie byl Pan w wojsku, bo gdyby tak, slowo "major" nie wyszloby z pod Pańskich palców.
Kanał RSS z komentarzami do tego postu.