Pięć koncepcji nowej lokalizacji Pomnika Ofiar Wojny zostało przedstawionych na spotkaniu, jakie dla wszystkich zainteresowanych zorganizował burmistrz Dariusz Rzepka. Okazali się nimi przede wszystkim radni, pracownicy Biura Miejskiego Konserwatora Zabytków oraz przedstawiciele organizacji kombatanckich i społecznych. Pomnik w ciągu najbliższych tygodni zostanie zdemontowany, a przed ulokowaniem go w nowym miejscu, czyli parku miejskim, zostanie on odnowiony.
Obecni na spotkaniu obejrzeli prezentację, na której przedstawiono pomnik w pięciu lokalizacjach. Propozycje te zostały skonsultowane z architektami, konserwatorem zabytków oraz inżynierami budowlanymi, przy uwzględnieniu historycznych aspektów tych miejsc. Proponowane miejsca to park miejski przy ul. Mickiewicza (naprzeciw obelisku z tablicą upamiętniającą gen. Buchowieckiego), okolice kopca Kościuszki (prostopadle do ul. Sławkowskiej i Hutniczej), kwatera Żołnierzy Polskich na cmentarzu parafialnym (na prawo od pomnika legionistów) oraz dwie lokalizacje na skwerku przy ul. Skwer i Krótkiej, na centralnym placyku oraz przy zejściu z kładki, na lewo od tablicy upamiętniającej Krwawą Środę.
O opinie na temat lokalizacji obelisku zapytaliśmy kilka osób obecnych na spotkaniu. Część przedstawicieli starszego pokolenia, którzy pamiętają, jak ten pomnik powstawał, są zdania, że powinien on pozostać w obrębie rynku. - Albo tu, gdzie jest, albo przed wejściem do Urzędu Stanu Cywilnego. Ostatecznie może być przeniesiony w inne miejsce, byle nie poza rynek. To pomnik upamiętniający wszystkie bitwy II wojny światowej, poza tym ustawiony jest na ziemi z pól bitewnych – przekonuje Kazimierz Chechelski, były radny miejski, który w ubiegłej kadencji problem pomnika wielokrotnie podnosił na sesjach Rady Miasta. Podobnego zdania są kombatanci, dla których to miejsce ma wymiar szczególny. Kilka razy w ciągu roku składają tu kwiaty, oddając hołd poległym. - Jeśli pomnik zostanie przeniesiony, to tak jakby wyrzucić pomnik kultury. Przychodzimy tu składać kwiaty i trudno sobie wyobrazić, że miejsce musi się zmienić – uważa Tadeusz Jędrzejowski.
Co do tego, że pomnik powinien stanąć na godnym miejscu, wątpliwości nie ma nikt. - Nasuwa mi się refleksja – rodzice ciężko pracują całe życie, budują dom, mają dzieci i wnuki. Potem te wnuki zastanawiają się, gdzie by tu dziadków w tym domu umieścić, aby im nie przeszkadzali. A przecież to właśnie tym rodzicom należy się najgodniejsze miejsce w domu. Dla mnie sprawa pomnika to analogiczna sytuacja – tak swoje zdanie uzasadnił radny powiatowy Jan Orkisz. Wtórował mu radny miejski Janusz Dudkiewicz. - Nie da się pewnych rzeczy wyrwać z historii. Każda nowa lokalizacja będzie skutkowała niezadowoleniem części osób – uważa Dudkiewicz.
Burmistrz Dariusz Rzepka mówi, że największą akceptację zyskał pomysł ulokowania pomnika w parku. - W zasadzie nasza decyzja jest jednomyślna. To blisko od rynku, poza tym przychodzą tu ludzie starsi. Dzięki przeniesieniu tu pomnika będą tu przychodzić, a park nie stanie się tylko enklawą młodzieży - uważa burmistrz. Pomnik zostanie zdemontowany w najbliższym czasie. Władze miasta czekają na wycenę rozbiórki i konserwacji. Wkrótce zostanie wyłoniony też wykonawca tych prac. - Pomnik wykonany jest z piaskowca pińczowskiego, a to kruche tworzywo. Konserwacja jest niezbędna – podkreśla Rzepka.
Zagorzałym zwolennikom pozostawienia pomnika na rynku nie udało się obronić tezy, że to najwłaściwsze miejsce dla upamiętnienia wojennej historii. Fakt, że pomnik nie wpisuje się w projekt rewitalizacji, radni poprzedniej kadencji zauważyli dopiero w maju ubiegłego roku. Półtora roku po tym, jak przyjęli Lokalny Program Rewitalizacji Olkusz - obszar Centrum. Wówczas uwag nie było.
| < Poprzednia | Następna > |
|---|











Komentarze
Do Olkusza pasowałby pomnik lotników II wś, Westena ( twórca fabryki w O.), T.Kościuszki w mundurze USA (ładniejszy niż sukmana), albo olkuskich astronomów itd. - byle nie Ziemia wsparta na karabinach - bo znowu będziemy pośmiewiskiem w tvn.
Ależ Panie Jurku, ci radni lewicy, którzy jednogłośnie głosowali za programem rewitalizacji naszego rynku nie zdawali sobie sprawy, że głosują jednocześnie za usunięciem pomnika. Tak wnikliwie zapoznali się z projektem, że ponoć tego nie zauważyli, albo udają teraz, że nie wiedzieli o co chodzi. Co do reszty mojego postu napisałam całą prawdę odnośnie motywacji jego zlikwidowania. Marne wydaje Pan świadectwo przodkom olkuszan twierdząc, że było w tym mieście więcej konfidentów gestapo niż ofiar faszyzmu. Nie bedę polemizowała, gdyż nie dysponuję takimi informacjami. Olkuszanie co wy na to?
Aaa, dobra specjaliści, róbta co chceta, walcie pomniki, przenoście, budujcie nowe, idę na zasłużony urlop, pod wszystkim co dotychczas napisałem podpisuję się obiema rękami, jak zwykle
Ja to twoje martwienie się na zapas nazwałem fobiami, kwestia terminologii - problemem nie jest samo to niewinne z gruntu schorzenie (niektórzy np. boją się pajaków, a ty pomników), tylko twoja nieodparta chęć upowszechnienia tego schorzenia publicznie, w sposób bardzo demonstracyjny np. na forach internetowych. A to już jest wyzszy poziom, juz nie tylko fobia, ale wręcz mania prześladowcza.
... znaczy, czas pokaże, czy nowo powstały pomnik będzie stał tydzień czy miesiąc
Kata Strofa czasami martwi się na zapas, tak już ma, może to jest niezdrowy objaw, ale najlepszym lekarzem w takiej sytuacji jest czas, nie psychiatra, składam mały protest
No i dlatego właśnie się o ciebie martwię, chcesz przenieść coś, co nie istnieje - to chyba nie jest zdrowy objaw?
Kanał RSS z komentarzami do tego postu.