Pozwolenia wkrótce zostaną cofnięte, a góra śmieci wciąż rośnie! [FILM]

smieci 2

Emocje związane z dzikim wysypiskiem śmieci w Kluczach-Osadzie zaczynają sięgać zenitu. Mieszkańcy mają już serdecznie dosyć kolejnych paragrafów i artykułów. W kierunku starosty i radnych kierują coraz bardziej rozpaczliwe apele z prośbą o natychmiastową pomoc. Góra śmieci wciąż rośnie, a ciężarówki zaczęły przywozić odpady pod osłoną nocy.

Przypomnijmy, że firmy, które zwożą do Osady tony śmieci to: "Inox-Tech" Wojciech Chmielewski z Olkusza, F.H.U. Martex Monika Kryc z Klucz oraz Selenya Sp. z o.o. z siedzibą w Kluczach.

- Skazaliście ludzi na slums, na nędzę. Szczury wielkości kota, pluskwy, komary, muchy - jesteśmy osiatkowani. Gdzie pójdziemy? Tam nie ma życia, czy da nam Pan, Panie Starosto mieszkania zastępcze? Prowadzicie sobie korespondencję, robicie plany strategiczne, a gdzie w tym wszystkim my jesteśmy?! - pytała w emocjach podczas środowej sesji Rady Powiatu jedna z mieszkanek Osady.

Podobnych głosów w budynku starostwa było zdecydowanie więcej. Lokalne społeczeństwo jest na tyle zdeterminowane, że zapowiada kolejne protesty, jeśli urzędnicy nie zaczną w końcu działać. Ci mają jednak przynajmniej do 20 czerwca związane ręce. - 12 czerwca - zgodnie ze wcześniejszymi zapowiedziami - na terenie wysypiska została przeprowadzona kontrola. Te śmieci wcale nie są przywożone zgodnie z wydaną decyzją. Pozwolenie dotyczyło zupełnie czego innego. Wszyscy zostaliśmy oszukani: i gmina, i powiat, a przede wszystkim Wy - mieszkańcy Osady - przyznał starosta Paweł Piasny, który jednocześnie po raz kolejny podkreślił, że zamierza wszcząć postępowanie i zakończyć go cofnięciem decyzji z rygorem natychmiastowej wykonalności.  - Wszcząłem postępowanie wobec wszystkich trzech firm. Na dwie z nich nałożyłem całkowity zakaz wwożenia odpadów na teren Klucze Osada. Na trzecią najprawdopodobniej zgodnie z KPA ten sam zakaz nałożę w przyszłym tygodniu. Procedura i administracja to jedno. Pozostaje pytanie: co ze śmieciami?! Ja Wam obiecuję, że jako starosta zgodnie z obowiązującymi artykułami przeprowadzę egzekucję względem tych podmiotów, które śmieci zdeponowały na terenie objętym decyzją w możliwie jak najkrótszym czasie - zapewnia gospodarz powiatu.

Niestety, na dzisiaj trudno o konkretny termin dotyczący poprawy warunków życia mieszkańców Osady. Wycofanie decyzji o pozwoleniu na prowadzenie działalności to dopiero początek rozwiązania problemu. - Prosiłbym o niebudowanie atmosfery, jaka już funkcjonuje w środowisku, że winny jest starosta i winny jest powiat, że wydali taką decyzję. Wydaliśmy taką decyzję, bo taki jest plan przestrzenny tamtego terenu. Gdybym nie zrobił tego ja, to pewnie zrobiłby to ktoś inny. W tym kraju są takie przepisy i luki w prawie, z których cwaniacy niestety korzystają - dodaje Paweł Piasny.

- Nie mam stosownego instrumentu. Takim, mającym moc natychmiastowego zawieszenia i zakazu działalności tych firm dysponuje Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska w Krakowie, a ten całą sprawę zrzucił na moje barki - dodaje starosta w odpowiedzi na zarzuty dotyczące jego bierności na apele mieszkańców nawołujące go do pilnej interwencji. - Oprócz mnie, nikt tak naprawdę niczego nie zrobił! - informuje Piasny.

Na dzisiaj wiadomo, że po 20 czerwca ciężarówki wciąż zwożące do Osady śmieci, dostaną na to zakaz. W kolejnych dniach rozpocznie się temat wywozu góry odpadów, która już sięga kilku pięter. Mieszkańcy podnoszą, że firmy, którym grozi rychłe cofnięcie pozwolenia na działalność i co za tym idzie, pewnie również zamknięcie, korzystają z ostatnich godzin bycia "na prawie". Każdego dnia, a właściwie pod osłoną nocy, na terenie dawnej papierni usypują nową stertę śmieci. - Siedem tirów wielkości wagonu każdej nocy! - wyliczają mieszkańcy Osady.

smieci 1

Bardziej niż tylko prawdopodobne jest, że usunięcie śmieci składowanych w Osadzie będzie spoczywało na gminie i powiecie. Firmy, które śmieci przywiozły dotychczas nie zrobiły nic, aby zacząć po sobie sprzątać, co wedle wydanego pozwolenia miało być ich obowiązkiem. Tym bardziej mało realne jest, aby właściciele przedsiębiorstw zaczęli się interesować losem mieszkańców w chwili, gdy utracą prawo do powadzenia swojego biznesu na terenie Osady.

W wielkie sprzątanie najszybciej włączy się gmina Klucze. Wójt Norbert Bień zapewnił, że w najbliższych godzinach w Osadzie rozpocznie się deratyzacja, a swoje wsparcie zaoferował także starosta Piasny.

- Kończcie z tymi paragrafami, zacznijcie działać! My nie jesteśmy literkami i pieczątkami, my jesteśmy ludźmi płacącymi podatki. Chcemy żyć, a obecnie umieramy! - przyznają bezradnie mieszkańcy Osady.

Dodaj komentarz
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników. Przegląd Olkuski nie ponosi odpowiedzialności za ich treść. Komentarze obraźliwe, szkalujące i naruszające ogólnie przyjęte normy współżycia społecznego będą usuwane. Prosimy o rozwagę w formułowaniu wypowiedzi. Chcielibyśmy, żeby dyskusja była rzeczowa i pożyteczna dla innych internautów. Zastrzegamy sobie możliwość usuwania komentarzy, których forma i treść znacznie odbiegają od tematu artykułu, przyjętej etykiety internetowej oraz naszego regulaminu. Jako redakcja szanujemy wolność i swobodę wypowiedzi, ale cenimy sobie również dbałość o kulturę języka
UWAGA: jeśli chcesz zamieszczać komentarze pod własnym imieniem i nazwiskiem musisz się zarejestrować. Rejestracja i używanie awatarów zapobiega także podszywaniu się innych internautów pod wybrany przez Ciebie nick. Komentarze użytkowników ukazują się w czasie rzeczywistym. Zachęcamy do zgłaszania administratorowi komentarzy naruszających regulamin.
Apelujemy do naszych Czytelników o zamieszczanie przemyślanych komentarzy. Administrator portalu ma obowiązek udostępnić organom państwowym na ich wniosek dane użytkowników zamieszczających groźby karalne, komentarze obraźliwe bądź naruszające dobra osobiste. Nasz portal pozwala na dodawanie komentarzy bez rejestracji apelujemy jednak o niewykorzystywanie "pozornej" anonimowości do obrażania innych osób.
Do wszystkich którzy NIE ZROZUMIELI zamieszczonego powyżej apelu: zapewne zauważyli Państwo, że zostaliśmy zmuszeni do usunięcia niektórych komentarzy z naszej strony. Nie jest to wyrazem naszej cenzury, próby ograniczania prawa do merytorycznej dyskusji czy też wolności wypowiedzi, lecz jedynie stosowaniem się do przepisów obowiązującego prawa. Komentarze są usuwane na podstawie uzasadnionego wniosku pokrzywdzonej osoby lub w wyniku PROWADZONEGO POSTĘPOWANIA o zniesławienie, naruszenie dóbr, z powodu gróźb karalnych itp. Redakcja ma OBOWIĄZEK UDOSTĘPNIĆ (na podstawie pisemnego wniosku) uprawnionym organom dane użytkowników którzy takie komentarze zamieścili oraz usunąć je z publikacji. W pewnych kręgach nastała wręcz moda na ustalanie tożsamości komentujących, więc PONOWNIE APELUJEMY o zamieszczanie przemyślanych komentarzy.
NIE HEJTUJĘ, BO SZANUJĘ !!!