Kosztowna walka ze smogiem

Przymrozki na dobre zagościły za naszymi oknami. Razem z nimi, jak bumerang, powraca temat smogu. Borykają się z nim zarówno mieszkańcy wielkich aglomeracji, takich jak Kraków czy Warszawa, jak i ludzie mieszkający na prowincji. Głównym sposobem na jego zwalczanie jest likwidacja przestarzałych źródeł ciepła i zastępowanie ich nowoczesnymi instalacjami grzewczymi. Wiąże się to jednak z ogromnymi kosztami. Postanowiliśmy przyjrzeć się bliżej temu problemowi.

 

Jedną z przyczyn powstawania smogu jest spalanie niskiej jakości paliw w przestarzałych piecach. Paląc między innymi węglem, emitujemy do powietrza zanieczyszczenia, które, przy wysokich stężeniach, bardzo negatywnie wpływają na zdrowie. Jednym z pomysłów na walkę ze smogiem jest dofinansowanie wymiany pieców węglowych na bardziej ekologiczne źródła ogrzewania.

Programy realizowane w Srebrnym Grodzie

Przekonanie mieszkańców do modernizacji systemów grzewczych nie byłoby możliwe bez zachęty finansowej w postaci dotacji, dzięki którym osoby wymieniające kotły mogą liczyć na częściowy zwrot poniesionych wydatków. Jak informuje olkuski magistrat, w celu poprawy jakości powietrza na terenie miasta i gminy Olkusz od 2017 r. realizowanych jest szereg projektów związanych z dofinansowaniem wymiany starych źródeł ciepła na kotły gazowe oraz nowoczesne, niskoemisyjne kotły na paliwa stałe.

We wrześniu ubiegłego roku gmina Olkusz podpisała umowę na dofinansowanie wymiany źródeł ciepła przez mieszkańców ze środków Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Krakowie oraz budżetu Miasta i Gminy Olkusz. Efektem rzeczowym zadania była likwidacja w 2017 r. 70 szt. starych kotłów węglowych i zastąpienie ich nowoczesnymi urządzeniami grzewczymi. Łącznie przeznaczono na ten cel 671 tys. zł, z czego dofinansowanie z WFOŚiGW stanowiło prawie 385 tys. zł. W 2018 r. ze środków Gminy udzielono 20 dotacji na montaż kotłów gazowych. W projekcie budżetu Gminy na 2019 r. przewidziano środki na kolejne dopłaty dla mieszkańców związane z wymianą kotłów.

Modernizacja przestarzałych źródeł ciepła dofinansowywana jest także ze środków Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Małopolskiego na lata 2014-2020. Unijny program umożliwia pozyskanie dofinansowania na zakup nowoczesnych kotłów wykorzystujących paliwa stałe lub gaz. Łącznie w ramach dwóch projektów do końca 2020 r. w naszej gminie mają zostać wymienione 123 kotły. Do dnia 13.11.2018 r. wypłacono w tej materii 30 dotacji na łączną kwotę ponad 360 tys. zł.

Olkuski samorząd aplikuje także o kolejne dofinansowania. - W związku z ogłoszeniem dodatkowego naboru przez Zarząd Województwa Małopolskiego, w październiku br. złożyliśmy wniosek o dofinansowanie projektu "Ochrona powietrza w Gminie Olkusz". Przewiduje on dofinansowanie do wymiany kolejnych 180 źródeł ciepła, na miejsce których mają pojawić nowoczesne kotły gazowe. Wartość tego projektu wynosi ponad 2,6 mln zł. Rozstrzygnięcie naboru planowane jest na maj 2019 r. – tłumaczy Michał Latos, rzecznik prasowy gminy Olkusz.

Nieuniknione wydatki

Kosztami poprawy jakości powietrza obciąża się w naszym kraju w głównej mierze użytkowników paliw stałych. Przez wiele dekad w naszym kraju można było palić byle gdzie, byle jak i byle czym. Zaniedbania w tej materii sięgają w Polsce kilkudziesięciu lat, dlatego obecna zmiana tych standardów może stanowić terapię szokową. Jak szacują urzędnicy z Urzędu Marszałkowskiego Województwa Małopolskiego, do wymiany w całej Małopolsce jest co najmniej 540 tysięcy urządzeń grzewczych. Zgodnie z przygotowaną przez nich analizą, koszt całej operacji wyniesie co najmniej 3 miliardy złotych.

- Nie trzeba być jasnowidzem ani wybitnym specjalistą od finansów, aby wiedzieć, że żadna dotacja nie pokryje tak dużego zapotrzebowania. Skąd ludzie zarabiający miesięcznie 2000 zł netto mają wygospodarować od kilkunastu do kilkudziesięciu tysięcy złotych, które trzeba wydać na wstawienie sobie do domu kotła piątej klasy? – pyta retorycznie pan Jan, który przymierza się do wymiany w swoim domu starego pieca węglowego.

Istotną kwestią jest także odpowiedni dobór mocy kotła, zgodny z faktycznym zapotrzebowaniem danego domostwa. Ze względu na sposób wykonania i dobór technologii, nowe budynki wymagają do ogrzania znacznie mniej energii niż domy jednorodzinne budowane w epoce gierkowskiej. Jak tłumaczy Wojciech Treter, autor internetowego bloga „Czyste Ogrzewanie”, zapotrzebowanie nowych domostw o powierzchni do 200 m2 nie przekracza dziesięciu kilowatów. Tymczasem najmniejszy kocioł piątej klasy ma moc 14 kilowatów a zdecydowana większość – od 20 do 25 kilowatów.

- Taki kocioł w nowym domu nigdy nie będzie pracował w zakresie parametrów 5 klasy! To jak jazda samochodem w korku na pierwszym biegu. Dokładanie publicznych pieniędzy do zakupu przewymiarowanego kotła jest wyrzucaniem ich w błoto. Stąd minimum przyzwoitości powinno stanowić wymaganie przedstawienia audytu energetycznego i dobór kotła odpowiadającego wynikom tego audytu, aby pracował on w zakresie mocy, który umożliwi osiągniecie najlepszych parametrów emisyjnych – pisze w jednym ze swoich artykułów bloger.

Na koniec warto też wspomnieć o kosztach utrzymania takich urządzeń. Wymogi wielu producentów względem paliwa są tak wyśrubowane, że spełniają je tylko określone produkty, charakteryzujące się odpowiednio wysoką ceną i trudną dostępnością. Korzystanie z innego typu paliwa może grozić w razie kontroli koniecznością zwrócenia uzyskanej dotacji. Niezależnie od wyboru technologii trzeba więc liczyć się ze wzrostem kosztów za ogrzewanie.

Osoby zastanawiające nad wymianą pieca mają więc nie lada rozterkę. Prędzej czy później przepisy i tak wymuszą na nich modernizację źródła ciepła w domu. Naszym zdaniem warto więc rozważyć możliwość skorzystania z częściowej dotacji na wymianę takiego urządzenia póki jest ona jeszcze możliwa. A co sądzą o tym nasi czytelnicy? – Zapraszamy do dyskusji na www.przeglad.olkuski.pl


Komentowanie dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników. Zaloguj się lub załóż nowe konto.