Spore emocje wokół nowego planu

planRozpoczęło się opiniowanie nowego projektu miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego w Olkuszu, który już na starcie wywołał spore poruszenie w społeczeństwie. Pojawiły się obawy, że swoimi decyzjami urzędnicy i radni dadzą zielone światło nieuczciwym przedsiębiorcom do powtórzenia wydarzeń z Klucz-Osady, gdzie ponad rok temu wybuchł pożar na nielegalnym wysypisku śmieci. W Olkuszu pamiętają również pożar z 2012 roku, kiedy spłonęła hala z plastikowymi odpadami. Władze miasta zapewniają, że podjęte prace mają zapobiec podobnym wydarzeniom w przyszłości, jednak wiadomo, że to dopiero początek drogi do wprowadzenia pożądanych przez mieszkańców zmian.

Nie tak dawno w sieci pojawiło się zaproszenie na posiedzenie Komisji Rozwoju Gospodarczego i Gospodarki Miejskiej, podczas której miał być opiniowany nowy projekt miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego dla terenów inwestycyjnych po południowej stronie linii kolejowej w Olkuszu, obejmujący swoimi granicami m.in. teren po byłej fabryce OFNE przy Al. Tysiąclecia.

Według zawiadomienia podpisanego przez burmistrza Romana Piaśnika: „projekt planu miejscowego dotyczy propozycji zmian zagospodarowania terenów, m.in. w zakresie możliwości gospodarowania odpadami niebezpiecznymi”. Ta informacja na niektórych mieszkańców podziałała jak płachta na byka. Na portalach społecznościowych rozgorzała dyskusja najczęściej kwitowana tym, że już niebawem Olkusz może zamienić się w płonącą Osadę. Mieszkańcy dobrze bowiem pamiętają wydarzenia z Klucz, gdzie spłonęły setki ton odpadów zgromadzonych na nielegalnym wypisku śmieci w bezpośrednim sąsiedztwie zakładu Velvet Care.

Byli też tacy, którzy nie chcieli pozostać bierni w tej sytuacji i postanowili zjawić się na posiedzeniu Komisji, aby na własne uszy przekonać się o jakich zmianach jest mowa i czy ewentualne korekty w projekcie przypadkiem nie staną się początkiem gehenny mieszkańców najbliższej okolicy, którzy i tak już teraz zmagają się ze sporymi uciążliwościami m.in. zapachowymi. Mowa tutaj o lokatorach domów choćby przy ul. Kolejowej, od wielu miesięcy skarżących się na fetor wydobywający się zza murów działających firm.

Posiedzenie, w którym udział wzięli radni nie tylko z Komisji Rozwoju Gospodarczego i Gospodarki Miejskiej opierało się na prezentacji nowego projektu miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego przez projektantów. Szybko stało się jasne, że zgodnie z obowiązującym od 2010 roku planem zagospodarowania przestrzennego w Olkuszu, już teraz niemal w samym środku miasta magazynowane są odpady niebezpieczne. Uspokajamy, bowiem nazewnictwo mocno ubarwia specyfikę odpadów, za niebezpieczne definiując choćby zużyte baterie.Takich miejsc, magazynujących ten rodzaj odpadów przywożonych z zewnątrz po południowej stronie linii kolejowej na terenie byłej fabryki, po zmianach planu będzie tylko dwa, a jednym z nich pozostanie PSZOK, czyli Punkt Selektywnej Zbiórki Odpadów Komunalnych, w którym każdy z mieszkańców gminy Olkusz może oddać różnego rodzaju odpady zgodne z kodami na jakie przyjmowanie podmiot prowadzący działalność otrzymał pozwolenie. Co więcej, żaden podmiot w Olkuszu na wskazanym terenie nie będzie miał pozwolenia na przetwarzanie odpadów, więc zgodnie z nowymi przepisami obowiązującymi od tamtego roku, magazynowanie odpadów będzie mogło trwać maksymalnie rok.

Po dogłębnej analizie opiniowanego projektu przesłanie płynące ze środowej komisji jest jedno. Zarówno mieszkańcy, radni, jak i włodarz miasta chcą uniknąć podobnych wydarzeń jak te z Klucz, gdzie najpierw powstała góra śmieci, a teraz po pożarze nikt nie poczuwa się do odpowiedzialności aby resztę odpadów wywieźć i przetworzyć.

- Cieszę się z postawy mieszkańców. Dobrze się stało, że społeczność może się wypowiedzieć przy okazji tak trudnych tematów. Nie możemy dopuścić do takiej sytuacji, że zdrowie a nawet życie mieszkańców będzie zagrożone. Dlatego będziemy jeszcze mocniej chcieli doprecyzować zapis wskazujący na konkretny rodzaj odpadów z zewnątrz jakie mogą być czasowo przechowywane na działkach podmiotów z wydaną zgodą na prowadzenie działalności – komentuje radny Wojciech Panek, przewodniczący Komisji Rozwoju Gospodarczego i Gospodarki Miejskiej w Olkuszu. Prace nad nowym planem są dopiero w fazie wstępnej, jednak przewodniczący Komisji zapewnia, że zostaną w nim naniesione istotne poprawki, zaostrzające rygory dla właścicieli firm magazynujących odpady.

W podobnym tonie wypowiada się wiceburmistrz Jolanta Motyczyńska. - Mamy do czynienia z precedensem, bowiem w poprzednich latach nikt nie zapraszał do rozmowy nad wyglądem tworzonych projektów. Państwa zdanie jest dla nas bardzo ważne. Obiecuję, że dołożymy wszelkich starań, aby biznes prowadzony przez prywatnych przedsiębiorców nie stał w opozycji do zdrowia naszych mieszkańców. Proponowane przez nas zmiany już teraz wychodzą naprzeciw ich oczekiwaniom. Przed nami jeszcze sporo pracy, jednak widzimy, że obraliśmy dobry kierunek – przekonuje zastępczyni burmistrza Piaśnika.

Pierwsza Komisja poświęcona przede wszystkim głównym założeniom nowego projektu za nami. Była emocjonalna, ale trudno było się spodziewać czegoś innego, wszak chodzi o bezpieczeństwo mieszkańców Olkusza. Warto jednak zaznaczyć, że to dopiero początek prac nad projektem, który zanim wejdzie w życie przejdzie jeszcze niejedną próbę i poprawkę.


Komentowanie dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników. Zaloguj się lub załóż nowe konto.