Odcinek literacki w działalności BWA w Olkuszu z subiektywnej i wyrywkowej pamięci Olgerda Dziechciarza

Jeśli komuś się wydaje, że z pisarzami, zwłaszcza z poetami, jest lekko, to ktoś taki myli się gruntownie. Poeci częstokroć normalnie, znaczy tak na co dzień, wyglądający na lekko zagubionych w rzeczywistości, w pewnych szczególnych „okolicznościach przyrody” potrafią się zgubić dokumentnie; zdarzyło mi się raz, że poetę zagubiłem w listopadowym Olkuszu, zagubiłem tak skutecznie, że wpadłem w panikę, bo nadszedł niespodziewany chłód, na który poeta był nieprzygotowany, bo odziany w lichy, podszyty wiatrem paltocik.

Historia olkuskiej Galerii BWA - plenery – z subiektywnej pamięci Olgerda Dziechciarza

Historia olkuskiej Galerii BWA - Międzynarodowy Plener Malarski „Srebrne Miasto” – z subiektywnej pamięci Olgerda Dziechciarza
Nic się nie zmieniło – wciąż nas likwidują. Jeśli ktoś z Czytelników miał okazję oglądać sesję Rady Miejskiej z 28 maja, podczas której radni stosunkiem głosów 11 do 10 podjęli decyzję, by rozpocząć proces likwidacji Galerii BWA w Olkuszu, to wie, że był to żenujący spektakl, w którym w roli głównej wystąpili statyści, a ci przecież – z zasady - nie zabierają głosu.

Przesławna historia Galerii BWA w Olkuszu przez Olgerda Dziechciarza spisana z głowy, czyli z niczego


Tak, jak należy, najpierw wstęp
Jeśli komuś się zdaje, że obecna sytuacja Galerii BWA jest ciężka, wręcz heroiczna, to znaczy, że nie zna on historii tej placówki, to jest przede wszystkim jej początków, tych z 2001 roku, gdy BWA powstawało jako filia Małopolskiego Biura Wystaw Artystycznych w Nowym Sączu.