Spotkanie po latach

2019

Spotkania “klasowe” to okazja do wspomnień, a im większy odstęp czasowy od ukończenia szkoły, z tym większym sentymentem ich uczestnicy powracają do lat młodości. Ich spotkanie było szczególne - w piątek 14 czerwca 2019 r.  absolwenci Vb Technikum  Chemicznego  im. Jędrzeja  Śniadeckiego w Wolbromiu z roku 1969 obchodzili jubileusz 50-lecia swojej matury.

Naukę rozpoczęli w 1964 r., jako drugi rocznik powstałego w 1963 r. technikum, które z założenia miało kształcić kadry największego wtedy pracodawcy w Wolbromiu - Zakładów Przemysłu Gumowego STOMIL. Tworzona od zera szkoła, znalazła ciasne, jak na swoje potrzeby, lokum w kilku salach lekcyjnych wynajmowanych w niewiele wcześniej ukończonym budynku “Tysiąclatki” - Szkoły  Podstawowej  nr 2 przy ul. Pod Lasem.

- Uczniów naszego technikum było wtedy tylu, że nauka musiała odbywać się na dwie zmiany, choć klasy były bardzo liczne - do naszej uczęszczały aż 52 osoby! - wspomina Jerzy Pajda. - Dyrektorem szkoły był inż. Bogusław Kwiecień, który wraz z całym gronem pedagogicznym,  przy ogromnym wsparciu dyrekcji WZPG Stomil, wyposażył placówkę w nowoczesne, jak na owe czasy zaplecze laboratoryjne i poszczególne pracownie chemiczne  w sprzęt i aparaturę, pozwalające uzyskać efekty nauczania na najwyższym poziomie. Dzięki temu oraz doskonałej, młodej, pełnej ambicji i zapału kadrze poziom nauczania w szkole był naprawdę wysoki. Na zdjęciu z klasowego spotkania w 2004 roku jest nas więcej niż dziś, a w gronie gości jest jeszcze, nieżyjący już Bogusław Kwiecień.

2004

- Szkoła prężnie oddziaływała na lokalne środowisko. Część absolwentów bez problemu dostawała się na studia i kontynuowała naukę na wyższych uczelniach różnych specjalności, inni bez trudu znajdowali zatrudnienie w STOMIL-u oraz innych zakładach i instytucjach - wspomina Paweł Wójcik, dodając, że świadectwo  ukończenia Technikum Chemicznego w Wolbromiu było gwarancją profesjonalizmu i przepustką do dalszego  rozwoju oraz zajmowania odpowiedzialnych  stanowisk.

- W szkole nawiązaliśmy pierwsze  przyjaźnie i sympatie. Panował zapał twórczej pracy pod kierunkiem młodej, prężnej kadry nauczycielskiej. Sprzyjało to pogłębianiu wiedzy, a także rozbudzaniu zainteresowań i ambicji uczniów, którzy osiągali sukcesy na różnych polach - opowiada Maria Gaweł.

- Dziś nasze technikum już nie istnieje, ale żyje w naszych wspomnieniach. Absolwenci są dumni i przywiązani do swej szkoły. Spotykamy się od czasu do czasu, podtrzymując szkolne przyjaźnie i sympatie, zachowujemy pamięć i szacunek dla swoich pedagogów, z których, niestety, większość już odeszła - dodaje Barbara Pasich. - Tym bardziej miło nam było spotkać również w tym jubileuszowym roku nasze ówczesne nauczycielki, będące wciąż w znakomitej formie: wychowawczynię klasy - panią Zenobię Kwiecień i naszą rusycystkę - panią Halinę Ziomecką.

Kolejne, z biegiem lat coraz bardziej kameralne spotkanie upłynęło kolegom ze szkolnej ławy w atmosferze wspomnień, anegdot, wymiany informacji o swoich bliskich oraz sympatycznej zabawy. Żegnając się, już zaplanowali kolejne w tym samym  gronie.


Komentowanie dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników. Zaloguj się lub załóż nowe konto.