Memoriał ku pamięci Przyjaciela

memorial 1

„Można odejść na zawsze i stale być blisko” - pod takim hasłem w niedzielne popołudnie w hali Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji w Olkuszu odbył się trzeci w historii Memoriał im. Jarosława Śmigielskiego – byłego policjanta i sędziego piłkarskiego. Byłego, bowiem patron turnieju zmarł w 2015 roku w wieku 42 lat.

Śmierć przyszła niespodziewanie, zaraz po służbie, a tuż przed weekendem, kiedy Jarek miał wyjść na boisko, aby sędziować jeden z meczów kontrolnych. I właśnie takim go zapamiętano – dobry policjant, sumienny arbiter i przede wszystkim wartościowy człowiek.

- Mimo upływu czasu, wciąż trudno nam się pogodzić z Jego śmiercią. Jarek był dla nas wszystkich Przyjacielem. Miał gorące serce, nigdy nikomu nie odmówił pomocy. Był też duszą towarzystwa, dlatego Jego brak jest tak mocno odczuwalny – mówi Sławomir Tomczyk, członek Zarządu olkuskiego Kolegium Sędziów, będący jednym z głównych organizatorów memoriału.

O tym, że pamięć o Jarku Śmigielskim jest wciąż żywa świadczą wydarzenia z niedzieli. Trzecia edycja turnieju okazała się rekordowa pod względem uczestników. Na parkiecie pojawiło się bowiem sześć drużyn, reprezentujących środowiska, z którymi sympatyzował Jarek. Trzy zespoły wystawili sędziowie, jeden policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Olkuszu, a stawkę uzupełniły ekipy złożone z oldboyów: Beer Team z Olkusza oraz Kaziki z Sosnowca.

memorial 2

Zanim jednak na boisku zabrzmiał pierwszy gwizdek, delegacja złożona z sędziów i zawodników na grobie Patrona zapaliła znicze, a już na miejscu pod dachem hali MOSiR zjawił się tata Jarka Józef Śmigielski. - Jestem Wam niezmiernie wdzięczny, że pamiętacie o moim synu. Jarek zawsze cenił sobie służbę w mundurze, ale uwielbiał też piłkę nożną. Na stare lata doczekałem wielkiego dnia, bo tak traktuję ten memoriał. Jest to dla mnie jeden z najbardziej wzruszających dni w moim życiu – przyznał ojciec patrona turnieju.

memorial 5

Zmagania na parkiecie upamiętniające śp. Jarosława Śmigielskiego stały się okazją do pomocy innemu z przedstawicieli środowiska sędziowskiego. Akcję na rzecz swojego kolegi z Sosnowca można było wesprzeć poprzez zakup okolicznościowego kubka. Wspólnymi siłami na walkę z nowotworem udało się zebrać prawie tysiąc złotych.

Kolejnym ważnym punktem memoriału było uhonorowanie odchodzącego na sędziowską emeryturę Ryszarda Biedy. - Skończyła się pewna epoka. Dzisiaj takich sędziów już praktycznie nie ma. Pasja, potwierdzona liczbą 1821 przeprowadzonych spotkań mówi sama za siebie. Przeliczając to na czas, Ryszard Bieda spędził na boisku 3 lata swojego życia – stwierdził Sławomir Tomczyk.

memorial 3

Wracając do zmagań sportowych, na boisku najlepiej zaprezentowali się oldboye z Beer Teamu, którzy na podium wyprzedzili drużynę sędziów - Orłów Franka oraz reprezentację KPP. Kolejne miejsca zajęli: Costa Team, Kaziki oraz Veterani. Przyznano również indywidualne wyróżnienia. Królem Strzelców został Marcin Mróz (Costa Team), Najlepszym Bramkarzem uznano Wojciecha Radzewicza (KPP Olkusz), natomiast MVP wśród zawodników wybrano Sylwię Jakubowską (Kaziki).

- Dziękujemy wszystkim osobom, które dołożyły swoją cegiełkę do organizacji naszego memoriału. Dzięki takim wydarzeniom pamięć o Przyjaciołach nigdy nie zaginie. Dołożymy wszelkich starań, aby ten turniej się rozrastał. Jarek na to zasłużył – zaznaczyła Joanna Ściepura, Przewodnicząca Kolegium Sędziów przy Podokręgu Piłki Nożnej w Olkuszu.

memorial 4


Komentowanie dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników. Zaloguj się lub załóż nowe konto.