Czy Olkusz stać na Superligę?

spr seniorki 2018

Drugi rok z rzędu SPR Olkusz wygrał rozgrywki kobiecej I ligi, ale i tym razem podopiecznym Marcina Księżyka nie będzie dane zagrać w PGNiG Superlidze. Powód ten sam co ostatnio – względy finansowe. Srebrne Lwice zrezygnowały już nawet z udziału w barażach o awans.

Ostatnie zwycięstwo w Warszawie nad AZS AWF-em sprawiło, że SPR zyskał tytuł Mistrzyń I ligi gr. B. W nagrodę olkuszanki miały w dodatkowym turnieju spróbować zająć jedno z dwóch pierwszych miejsc gwarantujących im promocję do elity żeńskiego szczypiorniaka. Sportowe plany trzeba jednak znowu odłożyć na przyszłość.

O sytuacji w klubie rozmawiamy z jego prezesem Marcinem Kubiczkiem. 

Redakcja: Panie Prezesie, ponownie trzeba było podjąć ciężką, ale i chyba bardzo rozsądną decyzję dotyczącą przyszłości pierwszej drużyny. Było o nią trudniej niż przed rokiem?

Marcin Kubiczek: Zawsze takie decyzje są trudne. Może faktycznie ta decyzja była trudniejsza, ponieważ nasz zespół jest dużo bardziej przygotowany do gry w Superlidze niż rok temu. Zawodniczki nabrały doświadczenia, prezentują lepsze umiejętności i na pewno I liga jest w ich zasięgu. Powoli potrzeba im nowych wyzwań sportowych. Jestem jednak przekonany, że na chwilę obecną ta decyzja jest słuszna, chociaż mało popularna.

RED: Kibice zastanawiają się, jak będzie wyglądał skład personalny ich ulubionej drużyny w przyszłym sezonie I ligi. Czy zawodniczki, które w ostatnich miesiącach wywalczyły mistrzostwo na zapleczu ekstraklasy zostaną w klubie, a jeśli tak, to o co powalczą? Znowu jedynie o „majstra"?

MK: W przyszłym sezonie na pewno nie zagra już Agata Wcześniak. Przyszedł czas na rozstanie się z parkietem naszej Kapitan. Agata grała u nas wiele lat i swoim doświadczeniem, umiejętnościami, przekazała szereg nauk młodszym koleżankom. Agata zostaje z nami jako trener drużyn młodzieżowych oraz jako Specjalista ds. marketingu. Trzon naszej drużyny zostanie jednak utrzymany. Będziemy również włączać młodsze zawodniczki, aby rozwijały się na szczeblu I-ligowym. Jest to zgodne z naszą polityką rozwoju klubu. Celem na przyszły sezon będzie na pewno wygranie I ligi. Mam jednak nadzieję, że już w najbliższym czasie będą mogły być podjęte decyzje, co w sytuacji ponownej możliwości awansu.

RED: Jakie widzi Pan wyjście z tej niecodziennej w skali kraju sytuacji? Nie ma chyba bowiem w środowisku sportowym drugiego takiego klubu, który by przez dwa lata wygrywał zmagania i nie korzystał z szansy sportowego awansu. Czy obecny trend na prowadzenie seniorskiego SPR-u nie powinien się zmienić?

MK: Według mnie trend jest prawidłowy. Uważam, że nic tak nie mobilizuje młodzieży do pracy jak perspektywa występowania w pierwszej drużynie swojego klubu. Poza tym, właśnie pierwsza drużyna przyciąga kibiców na mecz, budzi ogromne zainteresowanie nie tylko w Olkuszu, ale w całej Polsce. Z różnych względów jest więc niezbędna. Proszę zwrócić uwagę, że budowanie piramidy sportowej, którą wspólnie z całym Zarządem Klubu prowadzimy od wielu lat sprawia, że na dzień dzisiejszy mamy bardzo młodą pierwszą drużynę, która wygrywa I ligę. Mamy aż dziesięć drużyn młodzieżowych. W samym Olkuszu imprez sportowych organizowanych przez nasz klub jest prawie sto. Drugie tyle to wyjazdy na mecze rozgrywane w Polsce. To ogromna liczba, ale też ogromne koszty. Do powołań naszych zawodniczek do kadry Małopolski już zdążyliśmy się przyzwyczaić. Teraz nasze zawodniczki są powoływane do kadry Polski w swojej kategorii wiekowej. Juniorki zdobyły brązowy medal Mistrzostw Polski. Juniorki Młodsze były w 16-tce najlepszych drużyn w kraju. Proszę pamiętać, że ta drużyna jest w 95% rocznikowo młodsza od swoich przeciwniczek. W naszym klubie trenuje ponad 150 zawodniczek. Jestem więc zdania, że właśnie taki trend prowadzenia klubu jest najwłaściwszy. Ilość sukcesów sportowych jest dla mnie budująca.

marcin kubiczek

RED: Pojawiły się głosy, że SPR ze Stowarzyszenia powinien zostać przekształcony w klub miejski. Popiera Pan ten pomysł?

MK: Tak, zdecydowanie. Według mnie forma prawna klubu jako stowarzyszenia jest formą mało stabilną. Taki klub jak SPR, jeżeli chce się rozwijać i kiedyś występować w Superlidze, musi zmienić właściciela i musi zmienić formę prawną. Od wielu lat twierdzę, że moje możliwości jako Prezesa Zarządu się skończyły i potrzebna jest zmiana. Potrzebna jest świeża krew i zapał do rozwoju klubu. Uważam, że w Olkuszu niezbędna jest poważna reforma sportu. Temat bardzo trudny, ale trzeba już nad nim pracować. Reforma, która postawi na konkretne dyscypliny, zapewni finansowanie, zapewni współpracę ze szkołami, z rozwojem klas sportowych, ale będzie też wymagająca dla klubów. Czynników jest bardzo wiele, ale według mnie zmiany są nieuniknione.

RED: W świecie kibiców zawrzało. Fani szczypiorniaka za obecną sytuację winą obarczają samorządy – miasto oraz powiat. A jak Pan ocenia współpracę na linii klub – urzędy?

MK: W 2009 roku, kiedy zostałem poproszony przez ówczesne władze Miasta i Gminy Olkusz oraz naszego Powiatu o pomoc w prowadzeniu klubu, byliśmy wspierani zarówno przez Miasto, jak i przez Powiat. W pewnym momencie Powiat wycofał się z finansowania. Na chwilę obecną z samorządów wspiera nas jedynie Miasto. Od samego początku mojej pracy, współpraca z UMiG wyglądała bardzo dobrze. Zawsze byliśmy traktowani po partnersku. Kwoty, które otrzymywaliśmy w formie dotacji zawsze były takie, jakich oczekiwaliśmy. A takie uczciwe stanowisko trzeba docenić. Zawsze chce się więcej, bo potrzeby są duże. Ale ja jestem zwolennikiem ustalenia jasnych zasad współpracy z późniejszą ich realizacją. Proszę zwrócić uwagę, że i Zarząd SPR-u jest obarczany winą za obecną sytuację. Nie mogę się na to zgodzić ani w przypadku Miasta ani w przypadku Zarządu. Wykonaliśmy mnóstwo bardzo ciężkiej pracy, doprowadzając klub do tego miejsca. Bez pieniędzy z Miasta, bez Sponsorów, bez ciężkiej pracy Zarządu SPR-u oraz wszystkich naszych pracowników, trenerów, fizjoterapeutów, zawodniczek (zawodników) oraz ich rodziców, ale i bez naszych kibiców – sukces nie byłby możliwy. Chciałbym bardzo mocno im wszystkim podziękować za to że z nami są. Rozumiem rozgoryczenie fanów. W końcu to dla nich gramy. Wiem też, że SPR i Olkusz muszą zrobić kolejny krok do przodu, bo Superliga wydaje się po prostu normalnym etapem rozwojowym. Mam nadzieję, że ten rok będzie przełomowy i jeszcze do Srebrnego Miasta przyjadą najlepsze drużyny z Polski. Tego wszystkim Państwu życzę.

RED: I my tego szczerze całemu środowisku Stowarzyszenia Piłki Ręcznej Olkusz życzymy. Dziękuję za rozmowę.

MK: Również dziękuję.

Fot. SPR Olkusz i własne


Komentowanie dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników. Zaloguj się lub załóż nowe konto.