Ostatni weekend upłynął pod znakiem Dni Bukowna. Ani deszcz, ani nawet grad nie popsuły humorów widzom, ani artystom, którzy w tym roku zostali zaproszeni na bukowieńską scenę. Zaczęło się więc od muzyki lekkiej i przyjemnej. Artystom szubko udało się rozruszać sektor vipów, a że przykład idzie z góry, dobry nastrój udzielał się wszystkim, którzy wchodzili na stadion.
Czytaj więcej i komentuj artykuł...
Relacja filmowa:
| < Poprzednia | Następna > |
|---|










Ostatni weekend upłynął pod znakiem Dni Bukowna. Ani deszcz, ani nawet grad nie popsuły humorów widzom, ani artystom, którzy w tym roku zostali zaproszeni na bukowieńską scenę. Zaczęło się więc od muzyki lekkiej i przyjemnej. Artystom szubko udało się rozruszać sektor vipów, a że przykład idzie z góry, dobry nastrój udzielał się wszystkim, którzy wchodzili na stadion.

