Zakaz wejścia do lasu jest jednym budzących największe emocje obostrzeń wprowadzonych w związku ze stanem epidemii. W ostatnich dniach wielokrotnie zmieniały się przepisy regulujące tę kwestię. Kiedy będzie można korzystać z natury nie narażając się na mandat?

Na początku kwietnia przy wejściu do lasów będących w zarządzie Nadleśnictwa Olkusz mieszkańcy zobaczyli kartki z informacją o obowiązującym od 3 do 11 kwietnia zakazie wstępu do lasu. Mimo że wyznaczony tymi datami okres już minął, to zakaz nadal obowiązuje, gdyż – jak wyjaśniają leśnicy – ograniczenia wprowadzone zostały decyzją rządową, a nadleśnictwo jedynie egzekwuje już istniejący zakaz.

– Jeśli więc nadleśniczy Nadleśnictwa Olkusz wydał „zarządzenie”, to było ono czysto deklaratoryjne, informujące o zakazie wprowadzonym przez rząd i konieczności egzekwowania go, a nie ów zakaz ustanawiające. – podkreśla główny specjalista Służby Leśnej Krzysztof Trębski z Zespołu ds. Mediów Dyrekcji Generalnej Lasów Państwowych.

Zawiłe paragrafy

Przepisy rozporządzenia i ustawy, na które powołano się w zarządzeniu, nie formułowały wprost zakazu wstępu do lasu, mówiąc jedynie o „pełniących funkcje publiczne i pokrytych roślinnością terenach zieleni, w szczególności: parkach, zieleńcach, promenadach, bulwarach, ogrodach botanicznych, zoologicznych, jordanowskich i zabytkowych, a także plażach”. Mogło to budzić wątpliwości co do prawnej skuteczności ograniczeń w stosunku do lasów państwowych.

Nowe rozporządzenie Rady Ministrów z 10 kwietnia w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii jest już bardziej precyzyjne. Wprowadziło ono zakaz korzystania do 19 kwietnia z „pełniących funkcje publiczne terenów leśnych, w szczególności: parkingów leśnych, miejsc postoju pojazdów, miejsc edukacji leśnej, miejsc małej infrastruktury leśnej i miejsc biwakowania”. Lasy Państwowe interpretują ten zakaz jako dotyczący całości lasów w ich zarządzie. Zaznaczają jednak, że egzekwujący przepisy strażnicy leśni będą starali się przede wszystkim pouczać osoby naruszające przepisy, a nie nakładać mandaty.

– Bez wątpienia inna będzie – w obliczu obecnych obostrzeń – waga rekreacyjnego przejazdu pojedynczej osoby przez las rowerem, jeśli np. była ona przekonana, że porusza się drogą publiczną, a inna urządzenia grilla na polanie przez tuzin osób. Każda sytuacja jest inna i strażnicy leśni będą postępowali adekwatnie. – wyjaśnia Krzysztof Trębski.

Ograniczenia do najbliższego poniedziałku

– Mamy nadzieję, że te przykre ograniczenia, które są dla wszystkich pewnym wyrzeczeniem, okażą się skuteczne pod kątem ograniczenia i spowolnienia transmisji wirusa i osiągną spodziewany przez władze efekt, co pozwoli na ich zniesienie. Tego rodzaju zapowiedzi (o rychłym, od poniedziałku 20 kwietnia br. zniesieniu zakazu korzystania z lasów, być może z pozostawieniem zakazu korzystania z konkretnych obiektów, jak parkingi, wiaty, wieże widokowe itp.) słyszymy zresztą od wczoraj m.in. w publicznych wypowiedziach rzecznika rządu czy ministra środowiska. – zaznacza nasz rozmówca z Dyrekcji Generalnej Lasów Państwowych.

W czwartkowy wieczór na konferencji prasowej premier zapowiedział zniesienie zakazu wstępu do lasów od poniedziałku 20 kwietnia. Wciąż jednak brak opublikowanych przepisów precyzujących nowe zasady korzystania z terenów leśnych.

Dołącz do dyskusji

Zaloguj się się aby komentować
  Subskrybuj  
Powiadom o