1

ARTYKUŁ SPONSOROWANY
Dlaczego postanowił Pan walczyć o trzecią kadencję w Sejmie?

Zawsze podkreślałem i podkreślam, że moją siłą napędową jest wsparcie szerokiego grona członków Prawa i Sprawiedliwości oraz sympatyków. To dzięki ludziom dobrej woli i wielkiego serca z sukcesem przeprowadzane są nasze akcje i inicjatywy poselskie. Wieloletnie kontakty z Państwem pokazują, że atmosfera między nami jest życzliwa i każdy może liczyć na wsparcie. Mieszkańcy ziemi olkuskiej zasługują na to, by mieć swojego reprezentanta w Sejmie. Okres sprawowania mandatu poselskiego przez dwie kadencje spowodował, ze zaprzyjaźniłem sie z Państwem. Głęboko wierzę w to, że powiew dobrych zmian w Polsce pozwoli na to, abym mógł Wam służyć przez kolejne cztery lata. Mieszkańcy nawet najmniejszej miejscowości naszego powiatu mają prawo do godnego życia. Dziś młodzi potrzebują pracy, ale pracy godnie opłacanej i stabilnej, a nie umów śmieciowych. Podstawowa służba zdrowia musi być dostępna dla każdego. Muszą być tanie leki i łatwiejsza dostępność do lekarzy. Wobec niebezpiecznych procesów zachodzących w polskim rolnictwie trzeba również skonsolidować instytucje rolnicze i utworzyć jeden organ, który prowadziłby spójną politykę pomocową. Niezwykle istotną kwestią jest zagwarantowanie konkurencyjnej infrastruktury drogowej i kolejowej mieszkańcom naszego regionu. Problemów do rozwiązania jest wiele. Wierzę, że wspólnie poradzimy sobie z nimi.

Panie Pośle, reprezentuje Pan olkuską ziemię w Sejmie od ośmiu lat. Jakimi sprawami zajmował się Pan przez ten czas i jakie przyniosło to efekty dla mieszkańców naszego powiatu?
Sprawowanie mandatu poselskiego stwarza realne możliwości reprezentowania wyborców na Wiejskiej. Sytuacja jest nieco trudniejsza jeśli jest się w opozycji a ministerialni urzędnicy pozostawiają bez echa moje wnioski. Uważam jednak, że jednym z wiarygodnych wskaźników aktywności parlamentarzystów jest liczba indywidualnie – podkreślam indywidualnie – złożonych interpelacji i zapytań. Tylko w mijającej kadencji złożyłem ponad 80 interpelacji, w których zająłem się ważnymi sprawami dla naszego regionu.
Jednym z priorytetów dla mnie jest modernizacja odcinka drogi krajowej nr 94 w naszym mieście. Należy mieć świadomość, że według danych Generalnego Pomiaru Ruchu prowadzonego przez krakowski oddział GDDKiA natężenie ruchu na drodze krajowej w Olkuszu wzrasta co 5 lat o ponad 3 tys. pojazdów na dobę. W 2010 roku dane mówiły o 20 130 pojazdach przejeżdżających w ciągu jednej doby przez nasze miasto. W marcu przyszłego roku mają się ukazać wyniki GPR z 2015 roku, a prognozy mówią już, że będzie to nawet 24 tysiące p/d! Dzięki moim interwencjom GDDKiA podjęła się doraźnych działań polegających na fragmentarycznej wymianie nawierzchni, jednak kroki te nie są wystarczające. Kompleksowa modernizacja tego traktu drogowego jest niezbędna.
Równie istotną kwestią jest wycofanie się władz województwa z planów likwidacji połączeń kolejowych w naszym regionie. Ograniczenia oferty przewozowej z dniem 1 stycznia 2016 roku dotkną tych mieszkańców (pasażerów korzystających ze stacji Tunel, Charsznica, Gajówka, Jeżówka, Wolbrom, Zarzecze, Chrząstowice, Jaroszowiec, Bukowno, Bukowno Przymiarki), którzy codziennie dojeżdżają do pracy lub szkoły. Dla wielu z nich, pociąg to jedyna bezpośrednia możliwość dojazdu w kierunku stolicy powiatu olkuskiego a także w kierunku Śląska, Zagłębia i ziemi świętokrzyskiej. Mając na względzie dobro mieszkańców ziemi olkuskiej zwróciłem się z apelem do marszałka o wycofanie się z decyzji o ograniczeniu oferty przewozowej na linii Katowice-Bukowno-Olkusz-Wolbrom-Sędziszów/Kielce.
Redukcja połączeń kolejowych przebiegających przez ziemię olkuską, to tylko jeden z przejawów marginalizacji powiatu olkuskiego. W moich interpelacjach stanowczo sprzeciwiałem się zamykaniu punktów obsługi klienta gazowni i energetyki na terenie ziemi olkuskiej.

2
Inną, wrażliwą społecznie kwestią są obawy kierowców, że zamontowany na skrzyżowaniu ul. Kazimierza Wielkiego z Pakuską w Olkuszu system kamer będzie służyć jedynie wyłapywaniu kierowców przejeżdżających na czerwonym świetle. W odpowiedzi na moją interpelację ministerialni urzędnicy stwierdzili, że nie ma możliwości postawienia znaków informujących kierujących pojazdami o urządzeniach rejestrujących przypadki niestosowania się do sygnałów świetlnych, ponieważ wymagałoby to… stworzenia nowego znaku drogowego. Absurdalne jest dla mnie tłumaczenie ministerialnych urzędników, że zmiana ta wiązałby się z nowelizacją aż dwóch rozporządzeń. Warto w tym miejscu zapytać, czy to urzędnicy są dla obywateli czy jest odwrotnie? Wcześniej wnioskowałem także o montaż na skrzyżowaniach sekundników. Niestety odpowiedzi jasno pokazują, że rząd woli nakładać na kierowców kilkusetzłotowe mandaty, niż rzeczywiście dbać o ich bezpieczeństwo.
Chciałbym nadmienić, że w kluczowych głosowaniach na posiedzeniach Sejmu opowiedziałem się przeciwko podwyższeniu wieku emerytalnego do 67. roku życia oraz zawetowałem próbę zmiany Konstytucji RP otwierającą drogę do prywatyzacji Lasów Państwowych. Jednocześnie głosowałem stanowczo za podniesieniem kwoty wolnej od podatku.

Co oznacza dla Pana bycie Posłem?
Politykę traktuję jako służbę. Uważam, że czas najwyższy skończyć w Polsce z politykami celebrytami i karierowiczami. Nadchodzi czas polityków rzemieślników. Ostatnie 8 lat to ciągłe mówienie Polakom „nie da się” – ja mówię, że można! Prawi i Sprawiedliwość proponuje rozwiązania, które sprawią, że rodziców stać będzie na utrzymanie swoich dzieci, że Polacy nie będą musieli pracować aż do śmierci, a płacenie podatków nie będzie tak uciążliwe. Nasze ugrupowanie ma odwagę, by podejmować takie decyzje, które realnie zmienią sytuację każdego Polaka. Długofalowa strategia i wizja rozwoju – to świadczy o sprawnym państwie. My mamy strategię i wizję. Jestem przekonany, że naszą rzeczywistość można zmienić. Wspólnie damy radę!

 

3

Jeżeli po raz kolejny wyborcy obdarzą Pana swoim zaufaniem, to czym będzie chciał się Pan zająć w nowym Sejmie? Na jakich kwestiach, związanych z naszym powiatem, będzie chciał się Pan skupić?
Jesienią 2011 roku z powodzeniem ubiegałem się o reelekcję, zdobywając blisko 11 tysięcy głosów. Ten wynik motywuje mnie ciągle do dalszej pracy i godnego reprezentowania mieszkańców naszego powiatu w Sejmie Rzeczypospolitej. Uważam, że wspólnym celem nas wszystkich powinno być budowanie polskiej marki. Zamiast włoskiego pociągu – można kupować polską Pesę, zamiast chińskich autokarów, polskie Solarisy. Musimy radykalnie uprościć system podatkowy i ograniczyć koszty dla małych przedsiębiorców. Polska potrzebuje dziś recepty na szybki i stały wzrost ekonomiczny, prowadzący do tworzenia nowych miejsc pracy, realizowany przez wzrost konkurencyjności oraz dynamiczną przedsiębiorczość. Paradoks polskiego wzrostu gospodarczego polega na tym, że nie przekłada się on na kieszenie Polaków – i to należy zmienić. Jeśli jesienią Prawo i Sprawiedliwość wygra wybory, to będziemy mogli przystąpić do realizacji naszych flagowych postulatów: dodatek 500 zł na każde drugie i kolejne dziecko, powrót do poprzedniego wieku emerytalnego oraz podniesienie kwoty wolnej od podatku do 8 tys. złotych.
Dodam, że z perspektywy biurowców i wielkich aglomeracji nie widać problemów Polski powiatowej. Można o nich usłyszeć dopiero wtedy, kiedy wyjedzie się za rogatki tych miast. Dlatego też mobilność mieszkańców ziemi olkuskiej jest kwestią niezwykle ważną. Olkusz nie może być tylko sypialnią dla Krakowa i Katowic. Chcemy wprowadzić Kartę Drobnego Przedsiębiorcy, tak aby ograniczyć czas związany z wypełnianiem obowiązków podatkowych. Marginalizacja znaczenia naszego powiatu musi być powstrzymana. Należy wykorzystać potencjał naszego regionu, aby ściągnąć tu inwestorów, którzy będą mogli być konkurencyjni na rynku. Pilnej interwencji wymaga całościowa modernizacja DK 94 przebiegająca przez nasze miasto i rozszerzenie oferty przewozów kolejowych. Demografia pokazuje, że dziś szczególnie gminy wiejskie potrzebują instytucji opiekuńczych dla dzieci do lat 3. Jestem również zwolennikiem powrotu do szkół publicznych gabinetów stomatologicznych.
Nie można także zapomnieć o rolnikach z naszego regionu. Gospodarze alarmują, że w rolnictwie jest tak wielki kryzys, że dochodów nie ma praktycznie na niczym. Ponadto obawiają się oni utraty gruntów. 1 maja 2016 roku kończy się bowiem okres ochronny na zakup polskiej ziemi przez cudzoziemców. Rolnicy są zaniepokojeni, że zła sytuacja ekonomiczna zmusi ich do sprzedaży ziemi. A to przecież najlepsza lokata kapitału.
Szanowni Państwo, wiemy jakich zmian chcą Polacy. Polacy chcą, by w centrum naszych działań była praca, rodzina, zdrowie i bezpieczeństwo. My o to zadbamy!

KW PiS

Materiał finansowany przez KW Prawo i Sprawiedliwość{jcomments off}

 

Dołącz do dyskusji

Zaloguj się się aby komentować
  Subskrybuj  
Powiadom o