Olkusz
W poniedziałek, 23 lutego, w ścisłym centrum Olkusza ziemia niespodziewanie osunęła się pod miejskim parkingiem przy ulicy Szpitalnej. W miejscu, gdzie jeszcze chwilę wcześniej stały samochody, pojawiła się głęboka wyrwa, która w krótkim czasie przyciągnęła uwagę przechodniów i służb.
Pierwsze zgłoszenia dotarły do służb po godzinie 15:00. Gdy na miejsce przyjechała straż pożarna, zapadlisko miało początkowo około metra średnicy. W trakcie działań otwór powiększył się do kilku metrów – ostatecznie jego rozmiary szacowano na około trzech–czterech metrów średnicy i podobną głębokość. Na szczęście w chwili powstania zapadliska nikt nie znajdował się bezpośrednio nad wyrwą i nie odnotowano osób poszkodowanych.
Teren został natychmiast zabezpieczony. Najpierw odgrodzono go taśmą, a następnie ustawiono solidne, metalowe bariery uniemożliwiające dostęp osobom postronnym. Z parkingu usunięto samochody, a sam obiekt wyłączono z użytkowania. Na miejscu pracowali strażacy, policja, przedstawiciele miejskich instytucji oraz Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego, który miał ocenić, czy zapadlisko może się jeszcze powiększyć i jakie dalsze działania należy podjąć. Parking przy ulicy Szpitalnej jest obecnie całkowicie zamknięty. Wyłączone z użytkowania są zarówno miejsca parkingowe, jak i przejazd łączący ulicę Szpitalną z ulicą gen. Jana Henryka Dąbrowskiego.
Wstępne ustalenia wskazywały, że pod nawierzchnią parkingu mogły znajdować się pozostałości dawnej zabudowy. W tym miejscu do lat 70. XX wieku funkcjonował szpital św. Błażeja, który został rozebrany. Budynek był podpiwniczony, a w odsłoniętym wnętrzu zapadliska widoczne były fragmenty ceglanych ścian. Wszystko to sugerowało, że mogło dojść do zawalenia się stropu jednej z niezasypanych piwnic. O sprawie poinformowano również Państwowy Instytut Geologiczny, który ma sprawdzić, czy zdarzenie mogło mieć związek z historyczną działalnością górniczą.
To nie był pierwszy taki przypadek w ostatnim czasie. W listopadzie ubiegłego roku w Olkuszu ziemia zapadła się w pobliżu domu mieszkalnego. Wówczas powstał lej o średnicy około dwóch metrów i głębokości czterech metrów, który uszkodził fragment ogrodzenia, chodnika, latarnię oraz rozdzielnicę. Mieszkańcy budynku zostali wtedy ewakuowani. Do dziś nie ustalono jednoznacznej przyczyny tamtego zdarzenia, choć wskazywano na możliwy związek z dawną eksploatacją górniczą i znajdującą się w pobliżu Sztolnią Ponikowską. Poniedziałkowe zapadlisko w centrum miasta ponownie rozbudziło pytania o to, co kryje się pod powierzchnią Olkusza i czy podobne sytuacje mogą się jeszcze powtórzyć.













![Tropem Wilczym po raz trzeci [ZDJĘCIA] tropem wilczym1](https://przeglad.olkuski.pl/wp-content/uploads/2019/03/piotrek_aktywni_olkusz_osp_gorenice_tropem_wilczym1-100x70.jpg)

