Powiat

Obwodnica Bolesławia miała być jedną z najważniejszych inwestycji drogowych ostatnich lat w powiecie olkuskim. Zamiast usprawnić ruch i odciążyć centrum miejscowości, stała się jednak symbolem problemów związanych z terenami pogórniczymi. Dziś droga pozostaje nieprzejezdna, znaczna część jej przebiegu znajduje się pod wodą, a między Powiatem Olkuskim a Zakładami Górniczo-Hutniczymi „Bolesław” trwa spór o odpowiedzialność za ten stan rzeczy. Jego najnowszą odsłoną są starania samorządu o uzyskanie od spółki wielomilionowego odszkodowania.

Przypomnijmy, że trasa została oddana do użytku pod koniec 2022 roku. Kierowcy mogli korzystać z niej zaledwie przez kilka miesięcy. Już w lutym 2023 roku na nasypie pojawiło się zapadlisko, które doprowadziło do zamknięcia drogi. W kolejnych miesiącach sytuacja systematycznie się pogarszała. Na terenie inwestycji występowały następne deformacje gruntu, a wraz z podnoszeniem się poziomu wód coraz większe fragmenty obwodnicy znajdowały się pod wodą. Obecnie droga jest całkowicie wyłączona z ruchu i nic nie wskazuje na to, aby w najbliższej przyszłości miało się to zmienić. Spory odcinek obwodnicy znajduje się dziś pod wodą, a w miejscu dawnej trasy rozciąga się rozległe zalewisko związane z odtwarzaniem się naturalnych stosunków wodnych po likwidacji kopalni Olkusz-Pomorzany.

O dalszych losach inwestycji rozmawiano podczas ostatniej sesji Rady Powiatu w Olkuszu. W trakcie obrad przedstawiciele władz powiatu poinformowali radnych o aktualnym etapie sporu z Zakładami Górniczo-Hutniczymi „Bolesław”. Jak wynika z przekazanych podczas sesji informacji, władze powiatu uznają obecnie przywrócenie drogi do użytkowania za nierealne. W związku z tym zmieniono dotychczasową strategię działania. Początkowo samorząd domagał się usunięcia skutków szkód i odtworzenia funkcjonalności drogi. Teraz oczekuje wypłaty odszkodowania obejmującego koszty budowy inwestycji oraz wydatki poniesione na późniejsze działania naprawcze. Wartość roszczenia została oszacowana na około 7,7 miliona złotych.

Przedstawiciele powiatu podkreślają, że przed skierowaniem sprawy na drogę sądową podjęto próbę osiągnięcia porozumienia. Do spółki skierowano wezwanie do zapłaty w ramach procedury ugodowej. Władze samorządowe nie ukrywają jednak, że jeśli nie dojdzie do porozumienia, dalsze kroki będą podejmowane przed sądem. Zakłady Górniczo-Hutnicze „Bolesław” nie zgadzają się jednak z roszczeniami powiatu. Przedstawiciele spółki argumentują, że proces odtwarzania się stosunków wodnych po zakończeniu działalności górniczej był zjawiskiem znanym od wielu lat. Zwracają również uwagę, że teren, na którym powstała obwodnica, już wcześniej był wskazywany jako obszar zagrożony zalaniem. W ocenie spółki inwestor miał świadomość potencjalnych zagrożeń jeszcze przed rozpoczęciem realizacji przedsięwzięcia.

Wiele wskazuje na to, że ostateczne rozstrzygnięcie konfliktu zapadnie przed sądem. Stanowiska obu stron pozostają bowiem skrajnie odmienne, a perspektywa zawarcia ugody wydaje się dziś mało realna. Jeśli sprawa wkroczy na pełną ścieżkę sądową, na prawomocny wyrok trzeba będzie prawdopodobnie poczekać wiele lat.

 

0 0 votes
Article Rating
Subskrybuj
Powiadom o
0 komentarzy
najnowszy
najstarszy oceniany