Powiat

Historia, którą śledzimy na naszych łamach od wiosny, dobiegła w minionym tygodniu formalnego finału. Łukasz Kmita – od blisko dwóch dekad związany z Prawem i Sprawiedliwością, wieloletni radny Olkusza, były wojewoda małopolski i do niedawna szef krakowskich struktur partii – został oficjalnie wykluczony z PiS. Razem z nim z klubu parlamentarnego PiS odchodzi również Agnieszka Ścigaj.

Łukasz Kmita związany był PiS od początku swojej politycznej działalności: w latach 2006–2014 zasiadał w radzie miejskiej Olkusza, kolejne cztery lata spędził w radzie powiatu, a od 2018 roku ponownie znalazł się w radzie miasta – przez pewien czas jako jej przewodniczący. W sierpniu 2020 roku Mateusz Morawiecki powołał go na wojewodę małopolskiego. W 2023 roku Kmita zdobył mandat poselski, a wiosną 2024 roku został przewodniczącym PiS w województwie małopolskim. Pół roku później objął szefostwo nowo powstałego okręgu krakowskiego. To była kariera prowadzona w jednym rytmie z jedną formacją – bez skoków, bez zmian barw, bez zawirowań. Aż do tego lata.

Zupełnie inaczej wyglądała droga Agnieszki Ścigaj – ale finał okazał się bardzo zbliżony. Posłanka, która politycznie startowała w Kukiz’15, przeszła przez PSL, założyła koło Polskie Sprawy, zasiadła w fotelu ministra do spraw społecznych i rodziny w rządzie Mateusza Morawieckiego, a w 2023 roku zdobyła mandat z listy PiS – nigdy nie była członkinią partii Kaczyńskiego w klasycznym sensie. Do klubu parlamentarnego PiS należała jednak jako posłanka wybrana z jego list, a jej lojalność wobec byłego premiera od dawna była konsekwentna. Nikogo więc nie zdziwiło, że znalazła się w gronie sygnatariuszy lipcowego listu, a następnie w składzie klubu Rozwój Plus.

Wszystko rozegrało się w ciągu kilku tygodni. Najpierw były „polityczne harce” i przystąpienie do stowarzyszenia Rozwój Plus Mateusza Morawieckiego. Potem list otwarty 45 posłów do Jarosława Kaczyńskiego, w którym znalazły się nazwiska Kmity i Ścigaj. Następnie ultimatum Nowogrodzkiej z terminem do 23 lipca na wystąpienie ze stowarzyszenia i podpisanie tzw. lojalki wobec prezesa. Kmita odmówił, podobnie jak trzydziestu kilku innych parlamentarzystów. Już 24 lipca Kaczyński ogłosił, że partię opuściło ponad trzydzieści osób. Formalnie sprawę dopięły w kolejnych dniach organy dyscyplinarne PiS. 29 lipca Morawiecki ogłosił powstanie klubu parlamentarnego Rozwój Plus, w którego składzie znaleźli się zarówno Kmita, jak i Ścigaj.

Jeszcze niedawno Kmita był typowany na kandydata PiS na prezydenta Krakowa i marszałka województwa – oba te pomysły osobiście popierał Kaczyński. Dziś, po decyzji Koleżeńskiego Sądu Dyscyplinarnego partii, były wojewoda utracił nie tylko członkostwo, ale też kierownictwo krakowskich struktur ugrupowania. Nie zamierza jednak wycofywać się z polityki – wręcz przeciwnie. Według jego deklaracji chęć zaangażowania się w Rozwój Plus zgłosiło już około 250 osób z Małopolski – przedsiębiorców, samorządowców i działaczy społecznych, a na przełomie sierpnia i września planowane jest duże spotkanie sympatyków inicjatywy, które sam Kmita porównuje do mniejszej, regionalnej wersji słynnego już warszawskiego „grilla Morawieckiego”.

Dla ziemi olkuskiej cała ta epopeja oznacza sytuację bez precedensu. Po raz pierwszy od bardzo dawna dwoje reprezentujących nas w Sejmie posłów znalazło się poza największym klubem opozycyjnym. Trzeci – Jacek Osuch, polityczny mentor Kmity – pozostał wierny prezesowi, co dodatkowo obrazuje skalę pęknięcia w lokalnych strukturach prawicy. Wieloletni duet, który przez lata współtworzył olkuskie PiS, stoi dziś po dwóch stronach barykady. Ścigaj z kolei – choć nigdy nie była członkinią PiS – dzieli dziś los Kmity jako odcięta od klubu parlamentarnego partii, co dla wyborcy z Olkusza czy Wolbromia oznacza w praktyce to samo: głos oddany w 2023 roku na listę Prawa i Sprawiedliwości pracuje dziś na zupełnie innym parlamentarnym adresie.

Trudno powiedzieć, czy była to najbardziej burzliwa wiosna i lato w politycznej biografii Łukasza Kmity. Ale z całą pewnością – najbardziej przełomowa. Blisko dwie dekady konsekwentnej przynależności do jednej partii kończą się formalnym wykluczeniem, a kolejny rozdział zaczyna się z nowym szyldem, nową strukturą i nowymi sojuszami. Jak potoczy się dalej – zobaczymy najbliższej jesieni. Pierwszym testem będą wrześniowe wybory w Krakowie.

0 0 votes
Article Rating
Subskrybuj
Powiadom o
0 komentarzy
najnowszy
najstarszy oceniany