Olkusz
Do naszej redakcji zadzwonił ostatnio Czytelnik, który zwrócił uwagę na problem nieużytkowanych samochodów zajmujących miejsca na parkingach w Olkuszu. Podał przykład Krakowa, gdzie – jak twierdził – zgłoszenie takiego pojazdu ma kończyć się jego usunięciem w ciągu miesiąca. Postanowiliśmy sprawdzić, jak wygląda to w rzeczywistości.
Problem samochodów, które przez wiele miesięcy stoją na parkingach i nie są użytkowane, regularnie powraca w sygnałach od naszych czytelników. Nie chodzi wyłącznie o kwestie estetyczne. W sytuacji, gdy na osiedlach brakuje miejsc parkingowych, każdy samochód zajmujący przez długi czas jedno z nich staje się dla mieszkańców realnym problemem. Jak już pisaliśmy we wcześniejszych publikacjach, przepisy nie pozwalają jednak na automatyczne usunięcie każdego starego czy uszkodzonego samochodu. Znaczenie ma m.in. miejsce, w którym został pozostawiony, jego stan oraz to, czy spełnia przesłanki określone w ustawie Prawo o ruchu drogowym.
Czytelnik, który skontaktował się z nami, przekonywał jednak, że w Krakowie sytuacja wygląda znacznie lepiej. Według jego informacji zgłoszenie nieużytkowanego pojazdu uruchamia tam sprawną procedurę, a samochód po kilku tygodniach znika z parkingu. Postanowiliśmy więc zapytać krakowski magistrat, jak wygląda to w praktyce. Z udzielonej nam odpowiedzi wynika, że skala problemu jest tam rzeczywiście duża. W 2025 roku miasto otrzymało 1280 zgłoszeń dotyczących nieużytkowanych pojazdów, natomiast od początku 2026 roku do 6 września takich zgłoszeń było już 1027. W tym samym okresie usunięto 1785 pojazdów w 2025 roku oraz 1256 pojazdów w 2026 roku. Krakowski magistrat zaznaczył jednak, że w tych liczbach mieszczą się zarówno samochody odholowane, jak i takie, które zostały usunięte przez właścicieli w wyniku działań strażników miejskich.
To pokazuje, że Kraków ma do czynienia ze znaczną liczbą takich przypadków. Nie oznacza to jednak, że każdy zgłoszony samochód znika z jego ulic w ciągu kilku tygodni. Zapytaliśmy krakowski magistrat, ile średnio trwa postępowanie od momentu zgłoszenia pojazdu do jego usunięcia oraz jakie były najkrótsze i najdłuższe terminy. Urzędnicy pozostawili jednak te pytania bez odpowiedzi. Nie sposób więc potwierdzić doniesień naszego Czytelnika, jakoby w stolicy województwa wraki po zgłoszeniu znikały z ulic w ekspresowym tempie. Z przekazanych nam danych wynika natomiast, że problem jest tam traktowany systemowo i dotyczy bardzo dużej liczby pojazdów. Trzeba przy tym pamiętać o zasadniczej różnicy w skali. Kraków jest miastem wielokrotnie większym od Olkusza, a liczba zgłoszeń dotyczących nieużytkowanych samochodów jest odpowiednio większa.
A co mówi obwiązujące prawo? Podstawą do usunięcia nieużytkowanego pojazdu jest art. 50a ustawy Prawo o ruchu drogowym. Przepis ten pozwala na usunięcie pojazdu, którego stan wskazuje na to, że nie jest używany, a także pojazdu pozostawionego bez tablic rejestracyjnych, jeżeli znajduje się on na drodze publicznej, w strefie ruchu lub w strefie zamieszkania. Nie wystarczy więc samo wrażenie, że samochód od dawna stoi nieużywany. Pod uwagę brany jest jego rzeczywisty stan. Wśród okoliczności wskazujących na to, że samochód nie jest użytkowany, wymieniane są m.in. brak aktualnego badania technicznego lub ubezpieczenia OC, uszkodzenia nadwozia albo wyposażenia, brak kilku istotnych elementów, takich jak drzwi, szyby, koła, opony czy światła, a także zdewastowane lub zdekompletowane wnętrze pojazdu.
Samo stwierdzenie takiego stanu nie oznacza jednak, że samochód od razu trafia na lawetę. W pierwszej kolejności ustalane jest miejsce, w którym pojazd stoi, sprawdzany jest jego stan, ważność badania technicznego i OC oraz ustalany właściciel. Następnie właściciel może zostać zobowiązany do przywrócenia samochodu do stanu umożliwiającego jego użytkowanie. W przypadku pojazdu bez tablic rejestracyjnych może zostać zobowiązany do ich zamontowania. Dopiero po upływie wyznaczonego terminu przeprowadzana jest ponowna kontrola. Jeżeli właściciel nie wykona zaleceń, możliwe jest wydanie polecenia usunięcia pojazdu. Po odholowaniu samochód trafia na parking strzeżony, a koszt jego usunięcia i przechowywania ponosi właściciel. Jeżeli przez sześć miesięcy od dnia usunięcia pojazd nie zostanie odebrany, może zostać uznany za porzucony z zamiarem wyzbycia się własności i przejść na własność gminy.
Jeszcze bardziej ograniczone są możliwości usunięcia samochodu stojącego na drodze wewnętrznej. W takim przypadku sam fakt, że pojazd jest nieużytkowany, zdekompletowany czy wygląda jak wrak, nie daje podstawy do jego odholowania na wspomnianych wcześniej przepisów. Możliwe jest natomiast usunięcie pojazdu, jeżeli stwarza on zagrożenie dla bezpieczeństwa, np. ma ostre, wystające elementy, wybite szyby lub inne uszkodzenia mogące bezpośrednio zagrażać osobom przebywającym w jego pobliżu. I właśnie dlatego nie każdy samochód, który od miesięcy stoi na parkingu i wygląda na porzucony, może zostać po prostu zabrany. Z perspektywy mieszkańców problem pozostaje więc ciągle aktualny. Szczególnie tam, gdzie takich pojazdów jest więcej, a każde zajęte przez nie miejsce parkingowe ma znaczenie.
fot. pixabay.com









![Rekordowy III Zlot Klasyków! [ZDJĘCIA]](https://przeglad.olkuski.pl/wp-content/uploads/2026/09/imageeee.jpg)




