Za kilka tygodni Urząd Gminy Klucze podpisze umowę, dzięki której będzie można rozpocząć oczekiwaną od lat rekultywację Pustyni Błędowskiej. Magistrat otrzymał na ten cel 2 miliony euro unijnej dotacji.
Kwota ta pozwoli na oczyszczenie z roślinności, a przede wszystkim niewybuchów, południowej części „wielkiej piaskownicy”.
2 miliony euro to połowa pieniędzy, jakie mają być przeznaczone na ten cel. 48 procent pokryje Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska, zaś pozostałe dwa – samorząd.
To wszystko pozwoli prowadzić bardziej intensywne działania promocyjne i proekologiczne dla tego obszaru – mówi Marian Pajdak, prezes Stowarzyszenia Polska Sahara. Organizacja, która od lat walczy o przywrócenie pustyni jej dawnego wyglądu, była konsultantem projektu i teraz ma nadzieję, że to właśnie jej przypadnie w udziale zajęcie się jego stroną promocyjną. W planach jest m.in. utworzenie Centrum Informacji o Pustyni Błędowskiej.

A Stowarzyszenie ma spore doświadczenie w tej dziedzinie, oprócz opracowań i konferencji organizuje co roku imprezę „Pustynne Miraże”. Jej najbliższa edycja odbędzie się już w przyszłym tygodniu. W Kluczach, Dąbrówce i Chechle będzie można m.in. zagrać w piłkę nożną na piasku, uczestniczyć w rajdzie rowerowym, warsztatach gry na bębnach, podziwiać rośliny tropikalne czy też spróbować potraw afrykańskich.
Pustynia Błędowska, leżąca na pograniczu Śląska i Małopolski, powstała kilka wieków temu w wyniku intensywnej działalności okolicznych mieszkańców. Prowadzono wycinkę lasów na potrzeby górnictwa i hutnictwa; ponadto na tym terenie poziom wód gruntowych opadł do tego stopnia, że uniemożliwiło to rozwój roślin. Pustynia została objęta programem ochrony Natura 2000.
Zdaniem fachowców to ostatni dzwonek dla największej w Polsce „piaskownicy”. Teren z roku na rok coraz bardziej zarasta krzewami samosiejkami.
Winę za zmniejszenie jej powierzchni ponosi człowiek. W latach 50. i 60. mieszkańcy okolicznych miejscowości celowo obsadzili pustynię wierzbą kaspijską. Drzewa miały chronić ich gospodarstwa przed nasypami piasku. W rezultacie przyczyniły się tylko do niekontrolowanego zarastania pustyni.
Poważnym problemem a jednocześnie zagrożeniem są niewypały. Od kilkudziesięciu lat pustynia wykorzystywana jest tylko do skoków, wcześniej jednak polska armia i Luftwaffe wypróbowywały tu różne rodzaje broni, od pocisków V1 po bomby kasetonowe. Część pustyni oczyszczono z niewypałów, jednak od czasu do czasu nadal można tam natrafić na niebezpieczne znaleziska.
Dlatego to właśnie od oczyszczenia piasku z niewybuchów muszą rozpocząć się prace rekultywacyjne.

3
Dołącz do dyskusji

Zaloguj się się aby komentować
3 Wątków
0 Odpowiedzi
0 Subskrybentów
 
Najbardziej aktywny
Najczęściej komentowany
1 Autorzy komentarzy
Kibicdr WiedzącyArek Ostatni autorzy komentarzy
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Kibic
Kibic

A ja chcialbym widzieć uradowane gęby tych, którzy na tych dwóch milionach Eurów się dorobią. Już knują jak tu zrobić, żeby urwać jak najwięcej dla siebie… bo kto będzie w stanie później rozliczyć tę piaskownicę 😀

dr Wiedzący
dr Wiedzący

.
A ja proponuję przywieźć na Pustynię Błędowską jakiegoś beduina, pokazać mu tę pustynię, a jak nie zdoła umrzeć ze śmiechu od razu, to mu powiedzieć, że w to wiadro piasku władują 2 mln Euro z Unijnej dotacji. Wtedy śmierć beduina ze śmiechu pewna. 🙂

Nasuwa się pytanie, czy Unia wie na co dała pieniądze?!

Arek
Arek

Śmieszne. Ludzie na całym świecie walczą z pustynią a Polacy na odwrót chcą zrobić sobie sztuczną, dla turystyki. Kuriozalny pomysł. Już lepiej by było, gdyby na tej pustyni postawić fabryczkę piasku i szkła i elektrownie słoneczną.