Wolbrom ma, a raczej miał tylko jeden użytek ekologiczny. Tam gdzie do tej pory rosły rzadkie rośliny i można było spotkać chronione gatunki zwierząt, zalega teraz warstwa cuchnącego szlamu. Substancja to osad pozostaly po procesie oczyszczania tego, co spłynęło z miejskiej kanalizacji. Miejscowe stowarzyszenie bije na alarm, twierdząc że to co wypuszcza na łąki zakład wodociągów i kanalizacji to zabójstwo dla ekosystemu i dla ludzi. Kierownictwo instytucji tłumaczy, że szlam nikomu nie zagraża, przeciwnie – użyźnia glebę. Sprawą zajmie się prokuratura.

0 0 votes
Article Rating
Subskrybuj
Powiadom o
1 Komentarz
najnowszy
najstarszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
x
x
11 lat temu

Z pełnym szacunkiem, ale muszę stwierdzić że zarówno jedna jak i druga strona konfliktu brednie opowiada. Aż dziw bierze, że Pani Redaktor nie sprawdziła tego dokładniej. A strony konfliktu nie wiedzą nawet o czym mówią i z czym to wszystko jest związane. No cóż …..chyba rzeczą najważniejszą jest to żeby mówić, a przyrodę mieć w tle. Ochrona środowiska rzecz ważna, ale żeby o niej mówić trzeba mieć wiedzę na jej temat, a nie tylko znać hasła z ochrony środowiska zaczerpnięte.

PS. A gdzie BHP przy takich pracach się zapodziało??? a czy higienizacja osadu może odbywać się w takich warunkach atmosferycznych??? Polecam przemyśleniu tą i inne wątki tej sprawy