Powiat

Temat zalewisk, mimo upływu kolejnych miesięcy, wciąż nie znika z dyskusji publicznej. Powód jest prosty: wody podziemne nadal się podnoszą, a w niektórych miejscach ich poziom wzrósł w ciągu ostatnich dziesięciu miesięcy o ponad dwa metry. Państwowy Instytut Geologiczny regularnie publikuje raporty poświęcone sytuacji hydrogeologicznej w naszym regionie. Postanowiliśmy przyjrzeć się najnowszemu z nich i sprawdzić, co wynika z wrześniowych pomiarów.

W grudniu minie pięć lat od zakończenia odwadniania kopalni „Olkusz-Pomorzany”, ale temat zalewisk i podnoszącego się poziomu wód podziemnych nie znika z ust mieszkańców powiatu. Państwowy Instytut Geologiczny regularnie publikuje raporty dokumentujące zmiany zachodzące w regionie. W najnowszym opracowaniu, obejmującym wrzesień bieżącego roku, uwagę zwracają przede wszystkim kolejne wzrosty poziomu wody w południowej części powiatu olkuskiego. Jak wynika z raportu Państwowego Instytutu Geologicznego – Państwowego Instytutu Badawczego nr 9/2026, proces ten nadal postępuje, choć jego tempo jest zróżnicowane. W centralnej części badanego obszaru, obejmującej Olkusz, Bolesław, Laski i Bukowno, utrzymuje się tendencja wzrostowa poziomu wód podziemnych. We wrześniu największy wzrost odnotowano w szybie Chrobry, gdzie zwierciadło wody podniosło się o 22 centymetry w porównaniu z poprzednim miesiącem. Nie oznacza to jednak, że podobne zmiany zachodzą w całym regionie. W części punktów pomiarowych poziom wody obniżył się, a w niektórych miejscach odbudowa zwierciadła wyraźnie wyhamowała.

Szczególnie interesujące są dane dotyczące samych zalewisk. Porównanie pomiarów z listopada 2025 roku i września 2026 roku pokazuje, że w południowej części badanego obszaru poziom wody systematycznie się podnosił. W zalewisku ZZGK wzrost wyniósł około 2,32 metra, natomiast w zbiorniku przy obwodnicy – 1,4 metra. W ciągu jednego miesiąca, między sierpniem a wrześniem, poziom wody w ZZGK zwiększył się o kolejne 17 centymetrów. Nie wszystkie zbiorniki wykazują jednak taki sam trend. W północnej części regionu, w zalewiskach Hutki i Dąbrówka, zaobserwowano niewielkie spadki poziomu wody. To efekt odprowadzania jej do kanału Sztolni Ponikowskiej. Dzięki temu poziom wody w tych zbiornikach się ustabilizował, co poprawia bezpieczeństwo otaczających je grobli i ogranicza ryzyko podtopień w bezpośrednim sąsiedztwie. Wśród obszarów szczególnie narażonych na podtopienia PIG-PIB wymienia Laski, Bolesław i Bukowno. We wrześniu instytut nie otrzymał zgłoszeń dotyczących podtopień budynków mieszkalnych. Sytuacja pozostaje jednak dynamiczna, a jej rozwój zależy między innymi od tempa odbudowy poziomu wód oraz skuteczności podejmowanych działań zaradczych. Jednym z nich jest interwencyjne pompowanie wód podziemnych w Bolesławiu, prowadzone w rejonie ulicy Wyzwolenia. Ma ono obniżyć poziom wód gruntowych i chronić pobliskie budynki mieszkalne oraz obiekty gospodarcze. PIG-PIB zmierzył wydajność pompy, określając ją na średnio 174,36 metra sześciennego na godzinę przy mocy 12 kW.

Podnoszący się poziom wód to nie jedyny problem opisany w najnowszym opracowaniu. Niepokój budzą również wyniki badań jakości wód powierzchniowych, przeprowadzonych przez Główny Inspektorat Ochrony Środowiska. W części badanych zalewisk i cieków stwierdzono wysokie stężenia siarczanów oraz podwyższone zawartości niektórych metali, w tym cynku, ołowiu, kadmu i talu. W cieku w Bolesławiu, w okolicy piezometru, stężenie siarczanów wyniosło 1500 mg/l. W zalewisku Hutki II odnotowano 1090 mg/l. Niepokojące wyniki dotyczą także talu, metalu o wysokiej toksyczności. W zalewisku Karier jego stężenie osiągnęło 0,0035 mg/l. Raport wskazuje, że przekracza to wartość 0,002 mg/l przyjmowaną w Stanach Zjednoczonych jako maksymalne dopuszczalne stężenie tego pierwiastka w wodzie przeznaczonej do spożycia. W Polsce i Unii Europejskiej nie określono obecnie analogicznej wartości parametrycznej. W Bukownie wysokie stężenia kadmu, ołowiu i talu stwierdzono w próbce pobranej w kanale Warwas, przy cmentarzu komunalnym. Autorzy raportu zaznaczają jednak, że woda w tym miejscu pochodzi ze zrzutu ścieków z przemysłowej oczyszczalni ZGH „Bolesław” i nie odzwierciedla stanu wód podziemnych. Według opracowania zrzut spełnia wymagania określone w pozwoleniu zintegrowanym wydanym spółce.

Raport obejmuje również dane dotyczące zapadlisk. We wrześniu 2026 roku PIG-PIB nie otrzymał zgłoszeń o powstaniu nowych deformacji ani w rejonie olkuskim, ani w Trzebini. Według stanu na 30 września w rejonie olkuskim zinwentaryzowano 1273 zapadliska, a w Trzebini – 540. Łącznie to 1813 miejsc ujętych w ewidencji. W Bolesławiu sprawdzono ponadto informację o możliwych deformacjach terenu przy ulicy Głównej. Wizja lokalna nie potwierdziła powstania zapadliska, ale wykazała obniżenie terenu, które ma być nadal monitorowane. Końcowe zdanie raportu nie pozostawia wiele miejsca na uspokajające interpretacje. „Sytuacja w rejonie Bolesławia, Bukowna, Hutek oraz Lasek ma charakter poważny i wymaga podjęcia pilnych, skoordynowanych działań zaradczych” – podkreślają autorzy opracowania. To mocne podsumowanie stanu, który od miesięcy pozostaje przedmiotem obserwacji i kolejnych analiz. Pytanie brzmi jednak, kiedy za diagnozą pójdą konkretne decyzje. Mimo powagi sytuacji ze strony rządu wciąż trudno dostrzec determinację w zapewnieniu niezbędnych środków i uruchomieniu zdecydowanych działań. Tymczasem woda nie czeka na administracyjne ustalenia, a mieszkańcy zagrożonych terenów potrzebują czegoś więcej niż kolejnych raportów opisujących skalę problemu.

 

0 0 votes
Article Rating
Subskrybuj
Powiadom o
0 komentarzy
najnowszy
najstarszy oceniany