– Gdzie można zrobić sobie test  na COVID-19 i jak to wygląda w praktyce?  Z takim pytaniem zwrócił się do nas jeden z Czytelników. Badanie można wykonać w punkcie pobrań przy olkuskim szpitalu. Grono osób, które mogą bezpłatnie z niego skorzystać, jest jednak ograniczone.

Od 23 września w Polsce obowiązuje nowa strategia przeprowadzania testów na koronawirusa. Zgodnie z nią testowane są głównie osoby, które mają objawy choroby. Decyzję w tej sprawie podejmuje lekarz rodzinny.

Jak wygląda procedura?

Pacjent z symptomami choroby powinien skontaktować się z lekarzem Podstawowej Opieki Zdrowotnej, aby ustalić termin porady osobistej lub teleporady. W przypadku dzieci do 2 roku życia taka porada ma zawsze formę osobistą.  Zlecenie testu jest możliwe tylko w przypadku stwierdzenia wszystkich czterech objawów choroby, czyli: temperatury powyżej 38 stopni Celsjusza, duszności, kaszlu oraz utraty węchu lub smaku.

Jeśli pacjent je wykazuje, wtedy lekarz zleca badanie za pośrednictwem specjalnej aplikacji oraz przekazuje pacjentowi informację o punktach pobrań, w których można je wykonać. Lekarz zgłasza również do Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej pacjenta z podejrzeniem zakażenia SARS-COV-2, wypełniając odpowiedni formularz w systemie informatycznym.

Jeśli umożliwia to stan pacjenta, wtedy samodzielnie, samochodem udaje się on do punktu „driver thru”, by wykonać badanie.  Na miejscu nie wysiada się z auta. Wymaz z nosogardzieli zostanie pobrany przez otwarte okno samochodu. Próbka trafia następnie do analizy. Informacja o wyniku zostaje wprowadzona do systemu  i jest ona widoczna: dla lekarza, dla pacjenta w Internetowym Koncie Pacjenta oraz w systemie EWP dostępnym dla Wojewódzkich i Powiatowych Stacji Sanitarno-Epidemiologicznych – tłumaczą przedstawiciele Ministerstwa Zdrowia.

Gdy pacjent samodzielnie nie może udać się do punktu testowego, wtedy lekarz POZ kontaktuje się telefonicznie z Wojewódzką Stacją Sanitarno-Epidemiologiczną i przekazuje informacje o konieczności wykonania testu. WSSE wystawia zlecenie testu i wysyła do pacjenta karetkę „wymazówkę”.

Co jeśli pacjent nie ma wszystkich objawów?

Gdy do lekarza POZ zgłosi się pacjent samodzielny z objawami infekcji, ale lekarz nie stwierdzi objawów kwalifikujących do skierowania na badanie, wtedy umawia następną teleporadę w ciągu 3-5 dni od pierwszej wizyty. Jeśli zaś stwierdzi on objawy kwalifikujące do zlecenia badania, wtedy kieruje pacjenta na test.

Jeśli podczas drugiej teleporady lekarz POZ nie stwierdzi objawów spełniających kryteria skierowania na badanie w kierunku SARS-CoV-2, może umówić wizytę osobistą.  Podczas wizyty, po zbadaniu pacjenta, lekarz może, jeśli uzna to za konieczne, zlecić wykonanie badania na obecność koronawirusa.

Badania w Olkuszu

Bezpłatne badania wykonywane są: osobom, którym badanie zlecił lekarz podstawowej opieki zdrowotnej (lekarz rodzinny), osobom posiadającym skierowanie na leczenie uzdrowiskowe albo rehabilitację uzdrowiskową; opiekunom dzieci w przypadku uzdrowiskowego leczenia dzieci wykonywanego pod opieką dorosłych; osobom kierowanym przez KRUS na rehabilitację w Zakładach Rehabilitacji Leczniczej oraz osobom objętych kwarantanną, skierowanym na badanie przez SANEPID.

W naszym województwie działa 26 punktów, gdzie można wykonać test. Na liście tej widnieje Nowy Szpital w Olkuszu. – Udając się na badanie należy posiadać ze sobą dokument ze zdjęciem i podać numer PESEL. Ze względu na reżim sanitarny prosimy o wcześniejszy kontakt telefoniczny pod numerem 41 240 12 45. Dzwonić można od 8.00 do 14.30. Testy wykonuje się metodą RT-PCR, a materiał do testu pobiera się z gardła lub nosogardzieli. Są to testy genetyczne, posiadające rekomendację WHO. Jest również możliwość wykonania takiego testu bez skierowania. Jest on wtedy robiony odpłatnie, a jego koszt wynosi 450 zł. Ogółem wykonano u nas do tej pory 1851 badań – mówi Marta Pióro, rzecznik prasowy Grupy Nowy Szpital Holding S.A.

Co dzieje się, gdy pacjent dowie się w domu, że ma pozytywny wynik testu?

Jeśli wynik jest pozytywny, lekarz rodzinny informuje pacjenta o wyniku i o konieczności udania się do oddziału zakaźnego. Przekazuje on także informację do szpitala z oddziałem zakaźnym o fakcie skierowania tam pacjenta.  Pacjent, jeśli jest samodzielny, udaje się własnym środkiem transportu (w maseczce, unikając kontaktu z innymi osobami) do wyznaczonego przez szpital punktu triage (np. namiotu, wydzielonej izby przyjęć), gdzie niezwłocznie przekazuje informacje o wyniku badania.

Personel medyczny szpitala kieruje pacjenta do odseparowanego miejsca, w którym pacjent czeka na badanie lekarskie. Lekarz decyduje o przyjęciu pacjenta do oddziału, przekazaniu do innego szpitala lub skierowaniu na izolację. W przypadku skierowania na izolację lekarz decyduje o formie izolacji (izolacja domowa lub w izolatorium).

Jeśli pacjent zostanie skierowany do izolatorium, pozostaje pod opieką lekarza szpitala.  Pacjent, który został skierowany do odbycia izolacji domowej,  pozostaje zaś pod opieką lekarza POZ. Lekarz POZ dzwoni wówczas do pacjenta w 8-10 dobie, aby uzyskać informacje o stanie jego zdrowia. Pacjent, u którego nie wystąpiły objawy, zostaje automatycznie zwolniony z izolacji po 10 dniach od wykonania testu.

Gdy u pacjenta wystąpiły objawy, które w ocenie lekarza kwalifikują go do wydłużenia czasu izolacji, lekarz określa dzień zakończenia izolacji lub termin ponownej teleporady.  Gdyby wystąpiły objawy wskazujące na zagrożenie zdrowia lub życia, należy wezwać zespół ratownictwa medycznego i koniecznie poinformować dyspozytora medycznego o tym, że chory przebywa w izolacji domowej.

Tak wygląda teoria, opisana przez urzędników z Ministerstwa Zdrowia. A jak wygląda rzeczywistość? – Zachęcamy naszych Czytelników do podzielenia się z nami swoimi historiami!

fot.: pixabay

Dołącz do dyskusji

Zaloguj się się aby komentować
  Subskrybuj  
Powiadom o