Olkusz
Ryk silników w środku nocy, strzelające wydechy i strach przed przejściem przez jezdnię po zmroku. Czy mieszkańcy domów sąsiadujących z Olkuską Strefą Aktywności Gospodarczej mogą liczyć na niezakłócony sen, a piesi na ulicy Osieckiej – na bezpieczne pokonanie drogi? Takie pytania pojawiły się w komentarzach na Facebooku pod jednym z naszych niedawnych artykułów dotyczących niewłaściwego parkowania na olkuskich osiedlach. Przekazaliśmy te uwagi mundurowym. Co na to olkuska policja?
Gdy jakiś czas temu opublikowaliśmy artykuł „Kierowcy parkują jak chcą”, uwaga czytelników szybko przeniosła się na inne drogowe problemy. Pod tekstem na Facebooku rozpętała się gorąca dyskusja. Jeden z użytkowników napisał m.in. o driftowaniu w zatoczce na końcu ul. Wspólnej. Z jego relacji wynika, że zatoczka zamienia się nocami w tor do driftowania i palenia gumy. Problem – jak twierdzi – ciągnie się nie od tygodni, lecz od kilku lat. Hałas ma być najbardziej uciążliwy nocą, „od 22 do 5 rano”, a w weekendy zamieniać się w prawdziwą udrękę. Autor wpisu skrupulatnie wyliczył ulice, których mieszkańcy cierpią przez nocnych rajdowców: Kruszcowa, Kopalniana, Powstańców Śląskich, Hutnicza, Sławkowska, Gwarki, Stary Olkusz, 20 Straconych, Spółdzielcza, Głowackiego, Pomorska, Kantego I czy Długa. „Czy kiedyś będziemy mogli spać w nocy?” – pytał z rozgoryczeniem, apelując o montaż monitoringu i wskazując na problem nadmiernej prędkości na odcinku biegnącym od Castoramy.
Zebrane uwagi mieszkańców przekazaliśmy olkuskiej policji. W oficjalnej odpowiedzi komenda przyznała, że sygnały o nielegalnym driftowaniu przy ul. Wspólnej trafiały już do oficera dyżurnego. Rzeczywistość prawna okazuje się jednak skomplikowana – kluczowy w tej sprawie jest bowiem status formalny samej drogi. „Wskazany teren stanowi drogę wewnętrzną, a nie drogę publiczną. Okoliczność ta ma istotne znaczenie w kontekście stosowania przepisów dotyczących ruchu drogowego, w tym regulacji odnoszących się do celowego wprowadzania pojazdu w poślizg. Nie oznacza to jednak, że droga wewnętrzna pozostaje poza zakresem wszelkich przepisów. W określonych sytuacjach, między innymi w przypadku zagrożenia bezpieczeństwa osób, możliwe jest podjęcie przez Policję stosownych działań na podstawie właściwych przepisów prawa. Możliwość pociągnięcia kierującego do odpowiedzialności zależy między innymi od statusu drogi, na której dochodzi do danego zachowania oraz okoliczności konkretnego zdarzenia” – wyjaśnia sierż. Agnieszka Stefaniak, referent ds. prasowo-informacyjnych KPP w Olkuszu.
Choć policja zapewnia, że sprawa jest jej znana, złapanie sprawców na gorącym uczynku przypomina dotąd walkę z wiatrakami. Gdy na miejsce nadjeżdża radiowóz, ryk silników zazwyczaj cichnie. „Policja otrzymywała zgłoszenia dotyczące wskazanej problematyki. W związku z przekazywanymi informacjami funkcjonariusze przeprowadzali kontrole we wskazanym rejonie, w szczególności w godzinach wieczornych, mające na celu weryfikację zgłoszeń oraz sprawdzenie sytuacji na miejscu. Podczas przeprowadzonych kontroli nie uzyskano podstaw do stwierdzenia naruszeń przepisów w zakresie objętym podejmowanymi czynnościami. Ponadto w 2026 roku nie odnotowano zgłoszeń interwencji dotyczących tego rodzaju zdarzeń w przedmiotowym miejscu” – precyzuje rzeczniczka. Mundurowi przypominają jednocześnie, że amatorzy niebezpiecznej jazdy na drogach publicznych muszą liczyć się z wyjątkowo surowymi konsekwencjami prawnymi i finansowymi. „Zgodnie z art. 86c kodeksu wykroczeń za celowe wprowadzanie pojazdu w poślizg na drodze publicznej, w strefie zamieszkania lub w strefie ruchu grozi grzywna w wysokości co najmniej 1500 zł oraz 10 punktów karnych, a w przypadku spowodowania zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu drogowym – co najmniej 2500 zł i 12 dodatkowych punktów karnych. Dodatkowo kierujący popełniający takie wykroczenie traci prawo jazdy” – ostrzega sierż. Stefaniak.
Drugi z niepokojących wątków poruszonych przez naszych czytelników dotyczył ulicy Osieckiej. Pani Anna opisała w mediach społecznościowych codzienny strach pieszych, związany z kierowcami, którzy z prostej drogi robią sobie amatorski tor wyścigowy. Zwróciła uwagę, że próba przejścia na drugą stronę ulicy – w stronę osiedla garaży – wymaga nie lada odwagi. Zza zakrętu w każdej chwili może wyłonić się pędzące auto, a pieszemu brakuje marginesu na błąd. Kobieta skierowała otwarty apel do służb o częstsze patrolowanie tej części miasta. Z informacji uzyskanych z olkuskiej komendy wynika, że od początku roku rejon ten znajdował się pod lupą drogówki, choć statystyki wykrytych wykroczeń mogą zaskakiwać na tle relacji mieszkańców. „W 2026 roku na wskazanej ulicy realizowane były kontrole ruchu drogowego ukierunkowane m.in. na przestrzeganie obowiązujących ograniczeń prędkości. W ramach podejmowanych działań przeprowadzono ponad 10 kontroli, podczas których ujawniono 4 wykroczenia polegające na przekroczeniu dopuszczalnej prędkości” – przekazuje rzeczniczka olkuskiej policji.
Statystyki kolizji pokazują jednak wyraźnie, że na ul. Osieckiej nie jest bezpiecznie: „Od stycznia na ul. Osieckiej odnotowano 8 zdarzeń drogowych, których przyczyny w przeważającej mierze związane były z nieprawidłowym wykonywaniem manewrów przez kierujących” – dodaje Agnieszka Stefaniak, zapewniając przy tym, że każdy głos płynący od lokalnej społeczności stanowi cenna wskazówkę przy tworzeniu harmonogramów kolejnych patroli. Policjantka przypomina również, że informacje o miejscach, w których może dochodzić do niebezpiecznych zachowań, można zgłaszać także za pośrednictwem Krajowej Mapy Zagrożeń Bezpieczeństwa. Jak informuje komenda, każde zgłoszenie jest weryfikowane przez policję.















