W ubiegły weekend jeden z mieszkańców Olkusza poinformował anonimowo policjantów, że jego zdaniem pijana kobieta ma pod opieką dwójkę swoich dzieci. Podejrzenia się potwierdziły i matka dzieci w wieku 4 i 12 lat przyznała się policjantom, że spożywała wcześniej alkohol. Wątpliwości nie pozostawiły wyniki badań, wskazujące na 3 promile alkoholu w jej organizmie, więc nie tak mało. Dzieci 42-latki zostały przekazane babci, a o zajściu policjanci poinformowali sąd rodzinny. Kto wie, jak zakończyłaby się ta „opieka” matki, gdyby nie osoba, która zareagowała i poinformowała policję. Problem w tym, że przypadek nie jest odosobniony, bo to siódma taka sytuacja w bieżącym roku. W ostatnich latach policjanci wielokrotnie podejmowali interwencję w olkuskich domach – nie tylko u rodzin dysfunkcyjnych, ale również w tak zwanych „dobrych domach”. Jest to temat dotyczący nie tylko osób, które pomimo tego, że opiekują się małymi dziećmi, piją napoje ,,wyskokowe”. Dotyczy on wszystkich tych, którzy widzą i są bierni. Głośno o problemie w wielu olkuskich domach trzeba mówić już, a nie wtedy, jak dojdzie do tragedii. A w wielu sytuacjach, jakie miały u nas miejsce, było o krok od nieszczęścia.

– Nie jest prawdą, że problem nietrzeźwych rodziców opiekujących się swoimi dziećmi występuje tylko w rodzinach dysfunkcyjnych, gdzie są obecne różne patologie, w tym uzależnienie od alkoholu czy przemoc. Do takich sytuacji dochodzi również w rodzinach, w przypadku których nigdy nie było podejrzenia, że dzieci mogą nie mieć właściwej opieki. Status materialny, wykształcenie, sytuacja rodzinna i wiek rodziców nie mają tutaj większego znaczenia. Problem dotyczy zarówno matek, jak również ojców i innych prawnych opiekunów dzieci – tłumaczy nadkom. Agnieszka Fryben oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Olkuszu.

Widzisz? Reaguj.

Dwa lata temu ekspedientka jednego z olkuskich sklepów podejrzewała, że jej klientka, matka 1,5 rocznego dziecka, jest pod wpływem alkoholu, a ma zamiar wsiąść do samochodu i odjechać z maluchem. Nie bała się wezwać policjantów. Okazało się, że 35-latka, zresztą z wyższym wykształceniem, ma w organizmie prawie 1,4 promila alkoholu. Oprócz zwyczajowego postępowania w takiej sytuacji, sąd zobowiązał matkę do poddania się terapii. Kontrolujący jedną z bolesławskich rodzin zastępczych pracownik PCPR, zorientował się, że 54-letnia opiekunka trójki małych dzieci jest pod wpływem alkoholu. Nie pomylił się, bo kobieta miała 0,8 promila. W Jaroszowcu młoda matka w stanie upojenia alkoholowego (ponad promil) „opiekowała się” swoją roczną córeczką. Dziecko zostało przekazane babci, a sprawą nieodpowiedzialnej matki zajął się sąd rodzinny. Policjanci interweniowali wobec rodziców, którzy również po spożyciu alkoholu, awanturowali się w obecności 10-letniej córki i 3-letniego syna. Podczas kłótni tata złamał mamie dzieci żuchwę oraz dotkliwie ją pobił.

W wielu sytuacjach pomocni są nauczyciele, którzy obserwują rodziców po spożyciu, przychodzących odebrać dzieci ze szkoły czy przedszkola. W jednej z olkuskich szkół podstawowych zdarzyło się, że trójka dzieci przez kilka dni nie pokazywała się w szkole. Okazało się, że matka ma poważne problemy alkoholowe i od wielu dni nie ma jej w domu, a dzieci w wieku 9, 13 i 15 lat są w nim same. W dodatku nie był to pierwszy „wyskok” tej kobiety. – Przy współpracy wielu instytucji udaje się wykrywać tego typu sprawy i znaleźć wyjście najlepsze dla dzieci. Niezwykle ważne są sygnały ze środowiska, na które można szybko zareagować. Najczęściej sprawa ma swój finał w sądzie i w zależności od sytuacji, sąd podejmuje kroki prawne. Może to być na przykład nadzór kuratora, ograniczenie praw rodzicielskich lub zapewnienie dzieciom innych opiekunów prawnych i inne – mówi nadkom. Fryben. W wielu sytuacjach konieczna jest terapia członka rodziny uzależnionego od alkoholu.

O krok od tragedii

Za każdym razem policjanci muszą ustalić, czy wskutek swojego zachowania, w tym przypadku picia alkoholu, rodzice narazili dzieci na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Często jest to trudne do udowodnienia, więc sprawy są umarzane. W niektórych przypadkach takich wątpliwości nie ma. W 2009 roku w Olkuszu przy ulicy Górniczej z okna na pierwszym piętrze wypadł  3-letni chłopiec. – Dziecko uniknęło poważnych obrażeń, ponieważ spadło na suszące się pranie, które zamortyzowało upadek. Trzylatek bawił się w mieszkaniu, podczas gdy jego nietrzeźwa mama (1,40 promila alkoholu we krwi) wyszła na zakupy. Gdy kobieta wróciła do domu, zorientowała się, że dziecka w nim nie ma. Pobiegła do kuchni, wyjrzała przez otwarte okno i zobaczyła je leżące  na trawie. Chłopiec został przewieziony na obserwację do szpitala. Matce przedstawiono zarzut narażenia dziecka na niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia – opowiadają policjanci.

Kilka miesięcy później mieszkanka Olkusza zgłosiła interwencję dotyczącą zabicia psa. Policjanci wykonując czynności służbowe stwierdzili, że wzywająca policję oraz jej małżonek w stanie upojenia alkoholowego (kobieta 2, 77, mężczyzna – 3,15 promila) sprawują „opiekę” nad trójką małoletnich w wieku 6 i 9 lat. Opiekę nad dziećmi policjanci powierzyli dorosłej siostrze, która zamieszkuje oddzielnie, a sprawę przekazano do sądu rodzinnego z wnioskiem o wszczęcie postępowania opiekuńczego.

Ilość zgłaszanych i wykrytych przypadków pijanych rodziców, którzy opiekują się swoimi nieletnimi dziećmi, to z całą pewnością tylko część wszystkich takich sytuacji w olkuskich domach. Trudno łudzić się, że wszyscy rodzice staną się abstynentami i że z polskich stołów zniknie wódka. Chodzi tutaj raczej o to, kiedy oraz ile pijemy.

0 0 votes
Article Rating
Subskrybuj
Powiadom o
4 komentarzy
najnowszy
najstarszy oceniany
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
pavv
pavv
8 lat temu

0,8 promila!!! Ale mi pijaństwo. W UK mając 0,8 promila można samochód prowadzić!

Luk
Luk
8 lat temu

Może potrzebują „czaru”, żeby na pustyni fatamorganę zobaczyć.
[quote name=”Młody”]”Czar pustyni” najlepszym regionalnym napojem, a w Kluczach to nawet imrezy pod tym hasłem organizują – może decydenci byli pod wpływem tego „bogactwa kulturowego” …[/quote]

Młody
Młody
8 lat temu

„Czar pustyni” najlepszym regionalnym napojem, a w Kluczach to nawet imrezy pod tym hasłem organizują – może decydenci byli pod wpływem tego „bogactwa kulturowego” …

PYTAJĄCA
PYTAJĄCA
8 lat temu

Tania wódka, piwo na każdym kroku – kto rozpija społeczeństwo i w jakim celu? Może do rodziny zastępczej je dac co? Tam nie zawsze w lepszej ale zaopatzronej w kasę będzie miało jako taką opiekę i stresa większego niż ma bo je od domu rodzinnego wyrwali. Może tam u tej matki jest problem do wyświetlenia. Może pije i piją bo nie mają już innych możliwości albo im nikt tego nie pokazal a są za słabi by sobie radizc .Im pomózcie by wytrzeźwieli.