248 kierowców jeżdżących pod wpływem alkoholu zatrzymała olkuska policja w pierwszych sześciu miesiącach tego roku. Pomimo zaostrzania kar ich liczba na terenie powiatu jest podobna jak w ubiegłych dwóch latach. Od początku tego miesiąca kierujących pod wpływem alkoholu czekają jeszcze surowsze sankcje.
Gdy kierowca jadący „na podwójnym gazie” spowoduje śmiertelny wypadek lub gdy jego ofiara odniesie ciężkie obrażenia, on straci prawo jazdy na zawsze, bez możliwości ponownego przystąpienia do egzaminu. Takie sankcje grożą także za ucieczkę z miejsca wypadku.

Jeśli kierowca ma w organizmie powyżej 0,5 promila alkoholu i w spowodowanym przez niego wypadku ktoś zginie, grozi mu do 12 lat pozbawienia wolności. Zatrzymany do kontroli nietrzeźwy kierowca, który w przeszłości był już karany za jazdę pod wpływem alkoholu lub też ma zakaz prowadzenia pojazdów, może trafić do więzienia na okres od trzech miesięcy do pięciu lat. To samo dotyczy osób kierujących pod wpływem środków odurzających.
Policjanci są zdania, że dopóki nie zmieni się sposób myślenia ludzi, zaostrzanie kar niewiele zmieni. – U nas panuje przyzwolenie, zarówno wśród kierowców, jak i osób, które świadomie wsiadają do auta z nietrzeźwym kierującym. Tym samym tacy pasażerowie godzą się na popełnienie przestępstwa przez kierowcę, który znajduje się pod wpływem alkoholu. Jeśli będziemy na to nadal pozwalać, to statystyki w tym zakresie nie będą się zmieniać – mówi oficer prasowy olkuskiej policji, mł. asp. Łukasz Czyż.
W ubiegłym roku w Olkuskiem zatrzymano 576 nietrzeźwych kierowców, podobnie było w 2008 roku. – Około 1/3 zatrzymanych nietrzeźwych „za kółkiem” to młodzi kierowcy, mający prawo jazdy nie dłużej niż pięć lat. Nas, policjantów, najbardziej przeraża, gdy młody człowiek, kierując autem po pijanemu, nie zatrzymuje się do kontroli i jest zatrzymywany dopiero po pościgu albo gdy ucieka i na przykład uderza w drzewo. W minionym półroczu mieliśmy kilka takich przypadków. Dlatego ważne jest, aby młodzi ludzie myśleli tak jak w niektórych zachodnich krajach, gdzie jazda „po kielichu” jest zwyczajnym obciachem – uważa mł. asp. Łukasz Czyż.
Rekordziści jeżdżący „na bani” na terenie powiatu olkuskiego mieli nawet około czterech promili alkoholu w organizmie. Czy groźba pozbawienia wolności lub dożywotniej utraty prawa jazdy podziałają na wyobraźnię kierowców? – pokażą to policyjne statystyki za kolejne miesiące.

Dołącz do dyskusji

Zaloguj się się aby komentować
  Subskrybuj  
Powiadom o