wiatrowka

Nawet do roku więzienia grozi mieszkańcowi Zimnodołu, który zapewne uznał za doskonałą zabawę strzelanie z wiatrówki do psa. Oko miał celne, zwierzę zostało ranne w łopatkę. Policję zawiadomiła właścicielka czworonoga. Na szczęście, wystarczyła pomoc weterynarza. – 56-letniemu mężczyźnie postawiono zarzut znęcania się nad zwierzętami – informuje młodszy aspirant Marcin Dzięcioł, rzecznik prasowy olkuskiej policji.

Póki co, mundurowym nie udało się ustalić co kierowało sąsiadem, gdy wyciągnął broń i zaczął strzelać do zwierzęcia znajdującego się na posesji obok. Jak informuje rzecznik, w tym roku olkuska policja zanotowała cztery przypadki znęcania się nad zwierzętami, jeden z nich dotyczył kotów. Ile rzeczywiście jest takich zdarzeń, trudno oceniać, bowiem wiele spraw po prostu nie jest zgłaszanych.

Drastyczne przykłady ludzkiej bezmyślności można mnożyć: Na ulicy Hanki Sawickiej w Bukownie mężczyzna kopnął psa tak mocno, że czworonóg nie przeżył. Zdaniem właściciela jamnik nie zaatakował przechodnia. Nie wiadomo, co nie spodobało mu się w zwierzaku.

Wyrok roku więzienia w zawieszeniu dostał młody mężczyzna, który uśmiercił ze szczególnym okrucieństwem trzy małe szczeniaczki. Do zdarzenia doszło na parkingu przy ulicy Traugtta. O makabrycznym wydarzeniu powiadomili policję przechodnie. 30-letni olkuszanin wielokrotnie uderzał o koło samochodu ciężarowego reklamówką. Po głośnych piskach i skowytach bólu świadkowie poznali, że w siatce znajdują się zwierzęta. W pewnej chwili reklamówka pękła i wypadł z niej martwy piesek. Mężczyzna pozbierał szczątki zwierząt i wyrzucił je do kontenera. Zatrzymany przyznał się do winy. Tłumaczył się tym, że nie miał co zrobić z trzema pieskami, po oszczenieniu swojej suki.

„Pieski” los dotyka również koty. Pani Anna z osiedla Młodych przygarnęła jakiś czas temu pod swój dach skatowaną, dwumiesięczną kotkę. Zwierzak nie miał szans na przeżycie. Kotka znalazła jej córka z koleżanką. – Widok był straszny – opowiada kobieta. – Zwierzak leżał na trawniku, ledwie oddychał. Łapki miał skrępowane taśmą klejącą. Na łebku i tułowiu było wiele ran. Sierść sklejała krew. Kot żył tylko kilka dni. Weterynarz zrobił co mógł. Podał kociakowi środki przeciwbólowe, antybiotyki i kroplówkę. – Gdy przyjechaliśmy do lekarza, obejrzał jego oczy i stwierdził, że kotek raczej nie odzyska wzroku. Jak twierdził, to skutek tortur, którym było poddawany. Zapewne kot był wielokrotnie kopany lub kilka razy rzucony mocno o chodnik lub o ścianę – opowiada pani Ania.
Wiele na temat maltretowania zwierząt ma do powiedzenia pani Marta z ulicy Bylicy. Jakiś czas temu uratowała od niechybnej śmierci kotkę, którą dzieci powiesiły na drzewie. Kobieta przez lata opiekowała się też Bolkiem. Wykopała go z piaskownicy. Dzieci uznały za doskonałą zabawę robienie pogrzebu żywemu zwierzakowi. Okazuje się, że dziecku do lat 13 za znęcanie się nad zwierzętami niewiele grozi. W takim przypadku do sądu rodzinnego kieruje się wniosek o zagrożenie demoralizacją. Od wymiaru sprawiedliwości zależy, czy w tym wypadku zastosuje upomnienie czy inną sankcję.

Inaczej jest w przypadku dorosłych sprawców. Zgodnie z przepisami, kto zabija zwierzę z naruszeniem przepisów ustawy, albo znęca się nad nim, podlega karze pozbawienia wolności do roku, ograniczenia wolności lub grzywny. Jeżeli sprawca działa ze szczególnym okrucieństwem grozi mu do dwóch lat więzienia. W myśl ustawy przez szczególne okrucieństwo rozumie się przedsiębranie przez zabijającego zwierzę działań charakteryzujących się drastycznością form i metod zadawania śmierci.

0 0 votes
Article Rating
Subskrybuj
Powiadom o
3 komentarzy
najnowszy
najstarszy oceniany
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
psikuta - bez s
psikuta - bez s
10 lat temu

A może pies tej sąsiadki notorycznie biegał luzem i na przykład srał pod drzwiami strzelającego.
Patrząc wokoło jest to najbardziej prawdopodobne rozwiązanie.
A może tą sąsiadkę do pierdla!

lupianaszydzi
lupianaszydzi
10 lat temu

Niższymi rasowo czyni nas dopuszczenie do wałęsania się psów.Potem trzeba szyć dziecięce twarzyczki.

Ziuta
Ziuta
10 lat temu

Czy ktoś mi powie czy którekolwiek zwierze byłoby zdolne do dokonywania takich tortur wobec ludzi, jak te opisane w artykule. Żadne, bo zwierzeta są normalne. Tylko człowiek- to „ukoronowanie dzieła stworzenia” jest obdarowane tak wielką sadystyczną wyobraźnią, żeby bez mrugniecia okiem dopuscić się takich czynów. Przecież ta suczka i kociczka nie mają duszy i są stworzone jedynie dla potrzeb i rozrywki ludzi. A jak człowiek uzna , że nie potrzebne to w łeb i o koło. To nie sa ludzie to ścierwa.