Bolesław, Bukowno

Przez dziesięciolecia dla jednych była miejscem pracy, dla innych symbolem przemysłowej tożsamości Ziemi Olkuskiej, a dla kolejnych – źródłem obaw, sporów i trudnych pytań o przyszłość środowiska. Kopalnia „Olkusz–Pomorzany” na trwałe wpisała się w krajobraz i historię tej części Małopolski. Teraz przechodzi do przeszłości nie tylko w sensie symbolicznym, ale także formalnym. Zakłady Górniczo-Hutnicze „Bolesław” S.A. poinformowały, że z końcem 2025 roku zakończyły proces likwidacji zakładu górniczego.

Decyzja ta zamyka ważny rozdział w dziejach regionu, który przez lata rozwijał się w cieniu szybów, pomp odwadniających i górniczej infrastruktury. Choć wydobycie rud cynku i ołowiu ustało już wcześniej, dopiero teraz – po kilkuletnim, złożonym procesie technicznym i formalnym – można mówić o definitywnym końcu działalności kopalni. Jak przekazuje spółka, z dniem 31 grudnia 2025 r. Kopalnia „Olkusz-Pomorzany” zakończyła swoją działalność.

Tym samym dobiegł końca wieloletni proces, który – jak podkreślają przedstawiciele ZGH „Bolesław” – był prowadzony w sposób planowy, pod stałym nadzorem i z uwzględnieniem bezpieczeństwa mieszkańców terenów sąsiadujących z dawnym zakładem górniczym. W opublikowanym komunikacie spółka zaznacza, że likwidacja kopalni była „procesem wieloletnim, prowadzonym w sposób planowy i kontrolowany, z uwzględnieniem uwarunkowań technicznych, środowiskowych oraz bezpieczeństwa mieszkańców”.

Podstawą do rozpoczęcia likwidacji był zatwierdzony przez Dyrektora Okręgowego Urzędu Górniczego w Krakowie plan ruchu likwidowanego zakładu górniczego na lata 2021–2025. Dokument określał szczegółowy harmonogram robót oraz zakres wymaganych zabezpieczeń. Choć wydobycie rud cynku i ołowiu zakończono już z końcem 2020 roku, formalne zamknięcie kopalni nastąpiło dopiero pięć lat później. Wcześniej, jeszcze w 2019 roku, przygotowana została dokumentacja hydrogeologiczna określająca warunki środowiska wodnego po zaprzestaniu odwadniania kopalni.

Jednym z kluczowych etapów likwidacji były roboty podziemne polegające na podsadzaniu i izolowaniu wyrobisk górniczych. Równolegle stopniowo wyłączano system pomp odwadniających. Proces ten prowadzono od grudnia 2021 do stycznia 2022 roku. Jak informuje przedsiębiorstwo, skutkiem tych działań było „naturalne zatopienie zlikwidowanych wyrobisk wodą, co stanowi dodatkowe ich wzmocnienie”. Od tego momentu rozpoczął się również proces odbudowy zwierciadła wód podziemnych na obszarze dawnego leja depresji o powierzchni około 300 kilometrów kwadratowych. W jego centralnej części poziom wód podniósł się już – według danych ZGH – o ponad 130 metrów.

W ramach likwidacji prowadzono także rozbiórkę infrastruktury technicznej i budynków kopalnianych w rejonie Olkusza i Pomorzan. Prace trwały do końca 2025 roku. Nie wszystkie pokopalniane obiekty zniknęły jednak z krajobrazu Ziemi Olkuskiej. Jak podaje spółka, wyburzeniami nie objęto dwóch wież szybowych – Chrobry i Dąbrówka. Wieża szybu Chrobry została zachowana jako element dziedzictwa przemysłowego i podkreślona iluminacją świetlną. W przypadku szybu Dąbrówka planowane jest jego przeniesienie na teren Pustyni Błędowskiej, gdzie ma pełnić funkcję wieży widokowej.

Istotną częścią działań były również prace zabezpieczające w terenie, w tym udrożnienie Sztolni Ponikowskiej w miejscowościach Hutki i Laski. Ich celem było zapewnienie swobodnego przepływu wód i ograniczenie ryzyka zalewisk. ZGH „Bolesław” podkreśla, że wszystkie te prace zostały wykonane „na koszt własny Spółki”. W komunikacie zwrócono również uwagę na powstające w Hutkach zalewiska, które – zgodnie z założeniami – mają pełnić funkcję zbiorników retencyjnych, ograniczających ryzyko lokalnych podtopień.

W latach 2021–2025 prowadzony był również stały monitoring środowiskowy i zapadliskowy. Spółka deklaruje, że służby kopalniane prowadziły i nadal prowadzą szczegółowy rejestr wszystkich zapadlisk, a te powstałe w wyniku działalności kopalni były i będą likwidowane oraz zabezpieczane przez Spółkę. ZGH informuje również o dodatkowych działaniach podjętych m.in. na terenie cmentarza w Bolesławiu oraz przy ul. Parkowej. Wskazano przy tym, że część stwierdzonych pustek ma związek z „historyczną działalnością górniczą sprzed około 100–120 lat”.

Dla wielu mieszkańców Olkusza, Bolesławia, Hutek czy Lasek zakończenie likwidacji kopalni nie jest jedynie informacją gospodarczą. To wydarzenie, które domyka epokę i jednocześnie rodzi pytania o to, jak region poradzi sobie z konsekwencjami wieloletniej działalności górniczej – od podnoszącego się poziomu wód, przez zapadliska, po przyszłe zagospodarowanie terenów pokopalnianych.

Dlatego – choć proces likwidacji kopalni został formalnie zamknięty – ZGH „Bolesław” podkreśla, że obowiązki przedsiębiorcy górniczego nadal trwają. Kontynuowany będzie monitoring wód, środowiska oraz analiza sytuacji zapadliskowej. „Szkody wywołane działalnością zlikwidowanej Kopalni Olkusz-Pomorzany będą przez Zakłady na bieżąco usuwane” – zapowiada spółka, wskazując jednocześnie, że obecnie obserwowany jest wyraźny spadek liczby nowych deformacji terenu.

Do końca 2025 roku na likwidację kopalni przeznaczono niemal 163 mln zł, w całości sfinansowane ze środków własnych przedsiębiorstwa. Jak przypomniano w komunikacie, wcześniejsze likwidacje kopalń ZGH były w zdecydowanej większości finansowane z budżetu państwa. Zakłady zapowiadają, że informacje dotyczące dalszych prac będą – jak dotychczas – przekazywane samorządom oraz publikowane na stronie internetowej spółki.

 

0 0 votes
Article Rating
Subskrybuj
Powiadom o
0 komentarzy
najnowszy
najstarszy oceniany
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze