Wolbrom

Wolbromski Rynek zmienił się w centrum ekologicznej edukacji i praktycznej wiedzy o funduszach unijnych. Wydarzenie zorganizowane pod hasłem „Majujże Fundusze” stało się okazją do spotkania osób, które szukały konkretnych sposobów na obniżenie rachunków za ogrzewanie. Na płycie placu od rana przygotowano szereg proekologicznych aktywności.

Wydarzenie rozpoczęło się o godzinie 10:00, a jego pierwsza część była skierowana głównie do dzieci i młodzieży. Uczniowie mogli z bliska obejrzeć nowoczesne kotły grzewcze oraz sprzęt używany przez lokalne służby. Straż miejska zaprezentowała m.in. zakupiony z unijnych dotacji samochód elektryczny oraz rowery ze wspomaganiem elektrycznym.

Ważnym punktem programu była prezentacja drona. Organizatorzy pokazali, jak technologia pomaga w walce ze smogiem poprzez namierzanie źródeł nielegalnego dymu z kominów. Ponadto młodzież mogła wziąć udział w quizie przyrodniczym, a w punkcie zbiórki zużytych baterii rozdawano zielone sadzonki w ramach akcji pn. „Sadzonka ma działanie”.

Po godzinie 14:00 charakter spotkania się zmienił. Wolbromianie, którzy odwiedzili Rynek po południu, mieli okazję skorzystać z porad doradców energetycznych z Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Krakowie.

Natomiast na stoisku z programu „Czyste Powietrze” eksperci wyjaśniali formalności związane z dotacjami na termomodernizację domów oraz wymianę starych pieców. Każdy, kto zdecydował się na rozmowę i zadeklarował chęć wprowadzenia ekologicznych zmian w swoim gospodarstwie, również otrzymywał roślinę ozdobną.

Popołudniowy blok zamknął kolejny pokaz sprzętu straży miejskiej oraz indywidualne konsultacje z urzędnikami, które trwały do godziny 17:00.

Piątkowe wydarzenie było okazją do zobaczenia, jak unijne dotacje przekładają się na codzienne funkcjonowanie miasta i wsparcie dla mieszkańców.

0 0 votes
Article Rating
Subskrybuj
Powiadom o
1 Komentarz
najnowszy
najstarszy oceniany
Poradnik
7 minut temu

niech mieszkańcy dobrze się skonsultują zanim… obudzą się w inaczej wyglądającym mieście, dosłownie co kilka lat, po kolejnym remoncie – niezależnie czy historycznie i czy im się podoba lub nie – tylko bo EU finansuje (bez tego ani rusz…)