Powiat

Coraz częstsza obecność dzików na olkuskich osiedlach budzi niepokój mieszkańców i rodzi pytania o to, kto powinien reagować w sytuacji zagrożenia. Po historii mieszkanki Osiedla Młodych, która twierdzi, że podczas spaceru została zaatakowana przez dzika, zwróciliśmy się o wyjaśnienia do Starostwa Powiatowego w Olkuszu, Urzędu Miasta i Gminy w Olkuszu oraz Nadleśnictwa Olkusz. Jak poszczególne instytucje oceniają problem i kto ich zdaniem odpowiada za działania wobec dzików pojawiających się w mieście?

Przypomnijmy, że kilka tygodni temu opisywaliśmy historię mieszkanki Osiedla Młodych, która podczas spaceru miała zostać zaatakowana przez dzika. Uratował ją pies, który spłoszył zwierzę. Po całym zajściu próbowała uzyskać pomoc i informacje od różnych instytucji, jednak – jak twierdzi – bez większego skutku. Jej relacja po raz kolejny zwróciła uwagę na problem obecności dzików w mieście. Zwierzęta te od lat pojawiają się nie tylko na obrzeżach Olkusza, ale również na osiedlach mieszkaniowych, parkingach czy terenach zielonych pomiędzy blokami. Przyciąga je łatwy dostęp do pożywienia, a z czasem coraz mniej obawiają się obecności ludzi.

Starostwo Powiatowe potwierdza, że zgłoszenia dotyczące dzików regularnie trafiają do urzędu. Jednocześnie zwraca uwagę, że sama obecność zwierzęcia w mieście nie zawsze daje podstawę do natychmiastowej interwencji. Przepisy przewidują jednak możliwość podjęcia bardziej zdecydowanych działań w sytuacjach szczególnych. Jak wyjaśniono w piśmie przesłanym do naszej redakcji, starosta może – w porozumieniu z Polskim Związkiem Łowieckim – wydać decyzję o „odłowie, odłowie wraz z uśmierceniem lub odstrzale redukcyjnym zwierzyny”, jeżeli zwierzęta stwarzają zagrożenie dla bezpieczeństwa lub prawidłowego funkcjonowania obiektów użyteczności publicznej.

Takie decyzje były już w Olkuszu wydawane. Starostwo przypomina, że w latach 2023 i 2025 zdecydowano o odstrzale redukcyjnym obejmującym za każdym razem po 50 dzików. Ostatnia z tych decyzji stała się jednak przedmiotem wielomiesięcznego sporu administracyjnego i sądowego. „Od decyzji wydanej w marcu 2025 r. Gmina Olkusz w kwietniu 2025 r. złożyła odwołanie do Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Krakowie, a następnie do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Krakowie. SKO w Krakowie przedmiotową decyzję utrzymało w mocy, natomiast WSA w Krakowie wyrokiem z dnia 14 listopada 2025 r. uchylił oraz przesłał za pośrednictwem SKO w Krakowie Staroście Olkuskiemu do ponownego rozpatrzenia. W chwili obecnej respektując wyrok WSA w Krakowie Starosta Olkuski prowadzi postępowanie mające na celu wydanie nowej decyzji w sprawie odstrzału redukcyjnego dzików” – czytamy w odpowiedzi przesłanej do naszej redakcji.

Tymczasem zarówno Gmina Olkusz, jak i olkuskie Nadleśnictwo podkreślają, że same nie posiadają uprawnień do prowadzenia odstrzałów czy odłowów redukcyjnych na terenach miejskich. Jak informuje rzecznik prasowy Urzędu Miasta i Gminy w Olkuszu Michał Latos, gmina realizuje działania mieszczące się w zakresie swoich kompetencji. „Przekazujemy otrzymywane zgłoszenia do właściwych organów i współpracujemy ze Starostwem Powiatowym, Strażą Miejską, Policją oraz innymi służbami odpowiedzialnymi za bezpieczeństwo publiczne. W zakresie działań związanych z odłowem lub odstrzałem redukcyjnym dzików organem właściwym jest jednak Starosta Olkuski. Potwierdza to zarówno dotychczasowe postępowanie prowadzone przez Starostwo Powiatowe w Olkuszu, jak również wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. Stanowisko to znajduje także potwierdzenie w opinii Regionalnej Izby Obrachunkowej w Krakowie, która wskazała, że działania polegające na odstrzale redukcyjnym dzików oraz ich odłowie wraz z uśmierceniem stanowią zadanie z zakresu administracji rządowej, a obowiązujące przepisy nie dają gminom podstaw do organizowania ani finansowania tego rodzaju działań” – informuje Michał Latos.

Podobne stanowisko przedstawia Nadleśnictwo Olkusz. Leśnicy zwracają uwagę, że zarządzają gruntami Skarbu Państwa, ale nie posiadają kompetencji do interweniowania w sytuacjach, gdy dziki pojawiają się na terenach zurbanizowanych. Jednocześnie wskazują, że walka z problemem powinna zaczynać się od działań zapobiegawczych. Ich zdaniem kluczowe znaczenie ma ograniczenie dostępu zwierząt do pożywienia. „Podstawowym sposobem ograniczenia migracji dzików na teren miasta jest redukcja możliwości ich żerowania poprzez bezwzględny zakaz dokarmiania dzików, odpowiednie zabezpieczenie odpadów, kompostowników i owoców oraz regularne koszenie trawy i usuwanie zarośli” – podkreśla Nadleśnictwo.

Co ciekawe, leśnicy deklarują również gotowość do współpracy przy rozwiązywaniu problemu. Jak poinformowano nas w odpowiedzi na pytania redakcji, w kwietniu tego roku Nadleśnictwo Olkusz otrzymało od Komendy Powiatowej Policji w Olkuszu propozycję współpracy w zakresie zapobiegania pojawianiu się zwierzyny na terenach miejskich i zadeklarowało pomoc w ramach swoich możliwości prawnych i technicznych. Z pisma nie wynika jednak jednoznacznie na czym ta pomoc miałaby właściwie polegać.

Z odpowiedzi przesłanych naszej redakcji wynika, że żadna z instytucji nie kwestionuje istnienia problemu. Każdy deklaruje również gotowość do współpracy, aby go rozwiązać. Zasadniczym pozostaje jednak pytanie o efekty tych działań. Bo choć o dzikach rozmawia się od lat, odbywają się spotkania, prowadzone są postępowania i wymieniane są kolejne pisma, zwierzęta nadal bez większych przeszkód spacerują pomiędzy blokami.

 

0 0 votes
Article Rating
Subskrybuj
Powiadom o
0 komentarzy
najnowszy
najstarszy oceniany