Powiat
Kierowcy codziennie przemierzający DK94 między Olkuszem a Krakowem, muszą przygotować się na kolejne utrudnienia. Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad podpisała umowę na budowę nowego mostu w Zimnodole. Dla stanu technicznego trasy to dobra wiadomość, ale dla mieszkańców i osób dojeżdżających do pracy oznacza przede wszystkim jedno: kolejne miesiące objazdów, zwężeń i stania w korkach. Ile jeszcze cierpliwości zostało tym, którzy na „krajówce” spędzają każdego dnia coraz więcej czasu?
Już niedługo na DK94 pomiędzy Olkuszem i Krakowem pojawi się kolejny plac budowy. Zadanie warte blisko 3,2 mln zł wykona firma MOSTKOL z Moskorzewa w województwie świętokrzyskim. „Gdy w połowie września otwieraliśmy złożone oferty, chętnych do budowy mostu było 13 wykonawców. W związku z tym, że od wyboru najkorzystniejszej oferty nie wpłynęło żadne odwołanie, mogliśmy przystąpić do podpisania umowy” – informuje Anna Bałdyga z GDDKiA. Podpis pod umową nie oznacza jednak, że kierowcy szybko zobaczą efekty. „Na ukończenie zadania wykonawca ma dokładnie 240 dni od momentu podpisania umowy. Jednak do tego okresu nie liczy się przerwa zimowa, która w polskich warunkach trwa od 16 grudnia do 15 marca, czyli 90 dni. Łącznie daje nam to 330 dni na wykonanie wszystkich elementów zamówienia. Nowym mostem kierowcy pojadą w drugiej połowie września 2027 roku” – wyjaśnia przedstawicielka Generalnej Dyrekcji.
Sama budowa zostanie podzielona na dwa etapy, a pierwszy z nich będzie dla kierowców najbardziej odczuwalny. „W pierwszej kolejności musimy rozebrać stary most, który powstał w 1964 r. Ma on jedno przęsło położone na dwóch podporach. Po kilkudziesięciu latach eksploatacji jest już w złym stanie technicznym i nie spełnia współczesnych norm dla tego typu obiektów, dlatego zdecydowaliśmy się go przebudować i dać mu nowe życie. Jednocześnie zbudujemy drogę objazdową z tymczasową przeprawą, które po zbudowaniu nowego mostu zostaną rozebrane” – dodaje Bałdyga. Dopiero w drugim etapie powstanie właściwy obiekt. Podobnie jak jego poprzednik będzie jednoprzęsłowy i szerszy niż dłuższy – zaprojektowano go na 13,5 metra szerokości i 11 metrów długości. Skalę wyzwania najlepiej pokazują dane o ruchu: przez stary most przejeżdża dziś średnio niemal 18 tys. pojazdów na dobę, w tym ponad 4,6 tys. ciężarówek.
Zimnodół to zresztą tylko jeden z frontów robót na DK94. Kilka kilometrów dalej, na blisko ośmiokilometrowym odcinku przez Zederman, Gotkowice, Przeginię i Jerzmanowice, od miesięcy trwa rozbudowa drogi, która dla kierowców stała się synonimem utrudnień. Od czerwca między Zedermanem a Przeginią obowiązuje ruch wahadłowy związany m.in. z przebudową przejścia podziemnego, a w rejonie przyszłych rond w Gotkowicach i Jerzmanowicach trzeba liczyć się ze zwężeniami i zmienionym przebiegiem jezdni. Robotom nie sprzyja gęsta zabudowa: część prac toczy się wręcz na prywatnych działkach, a drogowcy poszerzają pas drogowy tuż przy domach.
Postęp prac jest jednak wyraźnie widoczny. Przygotowania ruszyły w grudniu 2025 roku, a właściwa budowa pod koniec marca bieżącego roku. Na początek wykonawca musiał uporać się z infrastrukturą ukrytą pod ziemią i usunąć kolizje z istniejącymi sieciami i ułożyć nowe: kanalizację deszczową i sanitarną, wodociąg, gazociąg oraz linie energetyczne i teletechniczne. Dziś kierowcy mijają już zarysy dwóch nowych rond, na których gotowe są nasypy i warstwy konstrukcyjne, a przy skrzyżowaniach rosną mury oporowe. Powstały trzy zbiorniki retencyjne, trwa budowa chodników i zatok autobusowych. W najbliższym czasie drogowcy zajmą się nawierzchnią w rejonie rond, przejściem dla pieszych po północnej stronie drogi, nowymi zjazdami do posesji i kolejnym zbiornikiem retencyjnym, a równolegle – kanałem technologicznym, oświetleniem, kanalizacją deszczową i siecią gazową.
Gdy budowa się zakończy, droga zmieni się nie do poznania: powstanie sześć nowych skrzyżowań, w tym oba ronda, nowa droga gminna i trzy zatoki autobusowe. Piesi zyskają około 4 kilometrów chodnika po prawej stronie jezdni i kolejne 1,7 kilometra po lewej, a przejścia zostaną doświetlone. Najbardziej imponująco wygląda jednak liczba zjazdów do posesji – wykonawca zbuduje lub przebuduje ich aż 724. GDDKiA przekonuje, że nowe ronda i skrzyżowania wyraźnie poprawią bezpieczeństwo i płynność ruchu, zwłaszcza w Gotkowicach, a skorzystają na tym także rowerzyści i pasażerowie autobusów. Kontrakt opiewa na 92,2 mln zł, z czego 15 procent pokrywa Polska Spółka Gazownictwa. Drogowcy zapewniają, że wszystko idzie zgodnie z harmonogramem, a przebudowaną trasą pojedziemy jesienią 2027 roku.
W Olkuszu modernizacja DK94 stopniowo wchodzi w etap prac wykończeniowych, choć na placu budowy nadal nie brakuje ciężkiego sprzętu. Jak wynika z październikowego komunikatu GDDKiA, wykonawca wciąż zajmuje się wypełnianiem pustek krasowych, a przy przyszłym podziemnym tunelu prowadzone są prace związane z budową umocnień i przygotowaniem terenu pod dalsze roboty. Trwają również prace w przejściu podziemnym, gdzie betonowe powierzchnie zabezpieczane są przed graffiti i wilgocią, a schody przygotowywane do pokrycia specjalną powłoką. Na kładce dla pieszych usuwane są usterki, a przy ekranach akustycznych montowane są kolejne elementy. Równolegle przebudowywane są sieci energetyczne i teletechniczne, powstaje nowe oświetlenie, a robotnicy wykonują prace ziemne, układają nawierzchnie i przygotowują teren pod zieleń. Zaawansowanie finansowe inwestycji przekroczyło już 70 procent.
Bilans jest więc dwojaki: z jednej strony DK94 w naszej okolicy przechodzi największą od lat metamorfozę, która ma uczynić ją bezpieczniejszą i wygodniejszą dla wszystkich. Z drugiej zaś mieszkańcy, którzy od miesięcy znoszą wahadła, zwężenia i zmieniające się co chwilę objazdy, mają pełne prawo czuć się zmęczeni. A skoro zarówno most w Zimnodole, jak i odcinek Zederman–Jerzmanowice mają zostać oddane dopiero jesienią 2027 roku, na prawdziwą ulgę przyjdzie jeszcze sporo poczekać.
fot. GDDKiA













