Przed laty głównym środkiem lokomocji publicznej dla wolbromian był pociąg. Kiedy lokalnych połączeń zaczęło drastycznie ubywać, kolejowe perony wymarły, a ludzie przerzucili się na zbiorowy transport samochodowy, który praktycznie całkowicie zastąpił pociągi. Ostatnio dokonano rewolucyjnej modernizacji wolbromskiego węzła komunikacyjnego i peronów na stacji PKP, a na dodatek pojawił się pomysł budowy dodatkowego przystanku.

Minister infrastruktury Andrzej Adamczyk podczas wspólnej konferencji prasowej z prezydentem Andrzejem Dudą ogłosili niedawno plan, zgodnie z którym w ciągu pięciu lat w całej Polsce powstanie 200 przystanków, które mają ułatwić podróżnym skorzystanie z transportu kolejowego i wymazać białe plamy komunikacyjne. W województwie małopolskim w ramach tego programu ma zostać wybudowanych 10 przystanków: pierwszy – to właściwie gruntowna przebudowa, dzięki której zostaną wydłużone perony w Miechowie, 9 kolejnych – to przystanki zupełnie nowe.  Powstaną one w miejscowościach: Pisary, Niegoszowice, Zebrzydowice, Zakrzów, Dąbrówka, Dąbrówka, Nowy Sącz, Nowy Sącz i… w Wolbromiu.

– Stara stacja kolejowa w Wolbromiu jest położona na uboczu i dziś, w czasach, kiedy wszystkim się spieszy, odległość, którą trzeba pokonać, by do niej dotrzeć, ma inne znaczenie niż dawniej. Miasto rozłożyło się na dwie części po obu stronach torów, a z jego najdalszych krańców na dworzec PKP jest dość daleko. Dlatego pomyślałem, że w momencie, kiedy rząd zapowiada reaktywację lokalnych połączeń, zwiększa nakłady na infrastrukturę kolejową i poprawę warunków podróżowania koleją, warto zadbać, aby mieszkańcy Wolbromia, ale także innych okolicznych miejscowości z gminy Wolbrom i Trzyciąż mieli możliwość skorzystania z przystanku, znajdującego się bliżej centrum – wyjaśnia radny powiatowy Piotr Gamrot , pomysłodawca umiejscowienia nowego kolejowego przystanku nieopodal skrzyżowania ulic Olkuskiej, 1-Maja, Skalskiej i Krakowskiej, przed przejazdem kolejowym od jego zachodniej strony. – Przedstawiłem ten pomysł ministrowi Adamczykowi, a ten skierował go do analizy. W efekcie nasz nowy przystanek znalazł się w projekcie budowy 200 przystanków, które powstaną na terenie całego kraju – informuje Piotr Gamrot.

Logistycznie miejsce jest wybrane dobrze – stanowi niewątpliwie punkt, z którego można przemieszczać się we wszystkich ważnych kierunkach: w stronę Olkusza i dalej na Śląsk, do Miechowa, Kielc, a nawet – trochę okrężną drogą – do Krakowa. Plan przewiduje budowę dwóch równoległych peronów w obie strony. Gdyby powstał tu dodatkowo duży parking, miejsce to mogłoby stać się funkcjonalnym przesiadkowym węzłem komunikacyjnym dla mieszkańców okolicznych miejscowości. Warunkiem jest jednak spełnienie obietnic utworzenia nowych połączeń kolejowych i to nie tylko na dawnych trasach w kierunkach ze wschodu na zachód i odwrotnie, ale także – co jest marzeniem mieszkańców szeroko pojętej Ziemi Olkuskiej – w kierunku zakorkowanego Krakowa! Minusem jest bezpośrednie sąsiedztwo komunikacyjnego przekleństwa Wolbromia, czyli wiecznie zakorkowanego przejazdu kolejowego, chyba że  zatrzymujące się tu pociągi nie będą miały żadnego wpływu na płynność ruchu drogowego.

Tymczasem władze państwowe zapowiadają kolejną odsłonę walki rządu z wykluczeniem komunikacyjnym i informują, że kosztem 1 mld zł nowe przystanki kolejowe powstaną w miejscach, gdzie funkcjonowały dawniej, ale je zlikwidowano lub tak jak w Wolbromiu –  jest lokalna potrzeba powstania całkiem nowych, zostaną też zmodernizowane perony zbyt krótkie, by mogły zatrzymywać się przy nich pociągi dalekobieżne. Warunkiem realizacji inwestycji ma być deklaracja regionalnego organizatora przewozów o chęci korzystania z wybudowanej infrastruktury. Czy będzie zainteresowanie przewoźnika odbudową tradycji podróżowania w różnych kierunkach koleją z Wolbromia? Ciekawi jesteśmy jak nasi Czytelnicy oceniają ten pomysł i szanse jego powodzenia…

Dołącz do dyskusji

Zaloguj się się aby komentować
avatar
500
  Subskrybuj  
Powiadom o