kronika policyjna

Włamanie do posesji w Bydlinie
28 listopada 2015 roku w godzinach 17:00-23:30 w Bydlinie na ulicy Sosnowej nieustalony do chwili obecnej sprawca wyważył drzwi balkonowe i włamał się do posesji. Złodziej skradł pieniądze w kwocie około 40.000 zł. i 3.000 euro. Sprawę prowadzą policjanci z komisariatu w Kluczach.

Komunikat:
W dniu 17 listopada w godzinach wieczorowych uszkodzono ogrodzenie przy posesji na ulicy Mazaniec Boczna. Osoby posiadające jakiekolwiek informacje na ten temat proszone są o kontakt z policjantką prowadzącą sprawę, tel. 32-647-8235.

 

0 0 votes
Article Rating
Subskrybuj
Powiadom o
4 komentarzy
najnowszy
najstarszy oceniany
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
@
@
6 lat temu

Nadawali na Ziobrę, bo niby szczucie było jego specjalnością. Ale jakoś za Ziobry zwykli ludzie nie musieli się obawiać polowań. Za ostatnich rządów PO PSL jednak dało się zauważyć i to bardzo nawet nie polowania ale kłusowania na zwykłych obywateli, to może i dobrze że Ziobro powrócił, teraz niech się boją dotychczasowi „myśliwi”, a wolna zwierzyna będzie sobie hasać między miedzami.

ZOMO
ZOMO
6 lat temu

[quote name=”ol”]Gratuluje trzymania takiej gotówki w domu. Pewnie jeszcze w materacu:)[/quote]
”ol”pewnie mieli trzymać w jakimś złodziejskim banku i płacić od tego podatek.W barku z czystą 45% w materacu złodziej by nie znalazł.

ol
ol
6 lat temu

Gratuluje trzymania takiej gotówki w domu. Pewnie jeszcze w materacu:)

P X T
P X T
6 lat temu

W sobotę wreszcie wyemitowano w TV „Układ zamknięty”. To dzieło Bugajskiego powinno być lekturą od szkoły podstawowej wzwyż, jak Pan Tadeusz Mickiewicza i Trylogia Sienkiewicza.
Społeczeństwo powinno np. na widok radiowozu odczuwać poczucie bezpieczeństwa i szacunku. Tymczasem w większości jest to uczucie wstrętu, odrazy i odruchu wymiotnego, czasem większe niż na widok zastanego wandala, czy złodzieja nawet podczas akcji. W takich przypadkach społeczeństwo powinno odczuwać potrzebę pomocy organom ścigania w ujęciu takowych. Wielu jednak odwraca głowę i ucieka w przeciwnym kierunku, aby nie mieć z nimi nic do czynienia.