Powiat
Od kilku dni zima przypomniała o sobie także w naszym regionie. Temperatury spadły poniżej zera, miejscami pojawił się śnieg, choć – przynajmniej na razie – trudno mówić o paraliżu komunikacyjnym czy wyjątkowo trudnych warunkach. To raczej typowy, spokojny epizod zimowy. Mimo to do naszej redakcji zaczęli zgłaszać się czytelnicy z pytaniami, które powracają co roku wraz z pierwszym mrozem: kto właściwie odpowiada za odśnieżanie chodników i jakie konsekwencje grożą za zaniedbania?
Zimowy krajobraz bywa malowniczy, ale śnieg i lód bardzo szybko przestają być ozdobą, gdy zamieniają się w realne zagrożenie dla pieszych. Wbrew obiegowym opiniom kwestia odśnieżania nie opiera się na sąsiedzkich zwyczajach ani dobrej woli, lecz na konkretnych przepisach. Prawo jasno wskazuje, kto i w jakich sytuacjach ma obowiązek uprzątnięcia chodnika, a brak wiedzy w tym zakresie nie chroni przed odpowiedzialnością.
Zasadnicza reguła jest prosta, choć w praktyce często budzi wątpliwości: jeżeli chodnik biegnie bezpośrednio wzdłuż granicy nieruchomości i nie oddziela go od posesji żaden pas zieleni, rów czy inna przerwa, obowiązek jego odśnieżania spoczywa na właścicielu nieruchomości. Dotyczy to nie tylko właścicieli domów jednorodzinnych, ale również wspólnot mieszkaniowych, spółdzielni czy zarządców budynków. Nie ma przy tym znaczenia, czy właściciel faktycznie korzysta z tego chodnika ani czy jest w stanie samodzielnie wykonać prace – liczy się sam fakt położenia chodnika względem działki.
Inaczej wygląda sytuacja tam, gdzie pomiędzy posesją a chodnikiem znajduje się pas zieleni, trawnik lub inna przestrzeń oddzielająca. W takim przypadku chodnik nie jest uznawany za przylegający bezpośrednio do nieruchomości, a obowiązek jego utrzymania przechodzi na gminę lub zarządcę drogi. To właśnie ten detal najczęściej decyduje o tym, czy właściciel musi sięgnąć po łopatę, czy też nie.
W zabudowie wielorodzinnej sprawa również bywa źródłem nieporozumień. Pojedynczy lokator nie odpowiada indywidualnie za odśnieżanie chodników czy dojść do klatek schodowych. Za organizację prac odpowiada wspólnota mieszkaniowa, spółdzielnia albo zarządca nieruchomości, który zleca odśnieżanie i pokrywa koszty z funduszu eksploatacyjnego. Obowiązek ten obejmuje zarówno chodniki przylegające do osiedla, jak i wewnętrzne ciągi piesze.
Często pojawiają się też pytania o chodniki przy drogach powiatowych, wojewódzkich czy krajowych. Sama kategoria drogi nie zwalnia właściciela z obowiązku. Jeżeli chodnik przy takiej drodze biegnie bezpośrednio wzdłuż prywatnej posesji, to właśnie właściciel odpowiada za jego odśnieżanie. Gmina lub zarządca drogi przejmują ten obowiązek dopiero wtedy, gdy chodnik przylega do terenu publicznego, parku, pasa zieleni albo gdy dopuszczono na nim płatne parkowanie.
Przepisy przewidują również wyraźne wyjątki. Właściciele nieruchomości nie odpowiadają za przystanki komunikacji publicznej, wydzielone torowiska czy inne tereny specjalne. Nie muszą też odśnieżać chodników, na których funkcjonuje strefa płatnego postoju – wówczas obowiązek spoczywa na zarządcy drogi.
Warto pamiętać, że zimowe obowiązki nie kończą się na chodniku. Prawo nakłada na właścicieli i zarządców budynków odpowiedzialność za bezpieczne użytkowanie obiektów, co w praktyce oznacza konieczność usuwania nadmiaru śniegu z dachów oraz likwidowania sopli i nawisów lodowych. Zlekceważenie tego obowiązku może prowadzić nie tylko do mandatu, ale w skrajnych przypadkach także do poważnych konsekwencji prawnych, jeżeli dojdzie do zagrożenia zdrowia lub życia.
Niedopełnienie obowiązku odśnieżania chodnika może skutkować mandatem lub grzywną. Znacznie dotkliwsze bywają jednak roszczenia cywilne. Jeżeli ktoś poślizgnie się na oblodzonej nawierzchni i dozna urazu, właściciel nieruchomości może zostać zobowiązany do wypłaty odszkodowania i zadośćuczynienia, których wysokość bywa liczona w dziesiątkach tysięcy złotych. Dlatego coraz więcej osób decyduje się na ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej związanej z posiadaniem nieruchomości.
Choć obecna zima nie daje się jeszcze we znaki tak bardzo jak bywało to jeszcze kilkanaście lat temu, to właśnie teraz jest dobry moment, by przypomnieć sobie o podstawowych zasadach. Odśnieżanie to nie tylko kwestia estetyki czy sąsiedzkiej uprzejmości, ale realny obowiązek wynikający z prawa i element wspólnej odpowiedzialności za bezpieczeństwo w przestrzeni publicznej. Nawet niewielka warstwa śniegu lub lodu może bowiem stać się przyczyną poważnego wypadku.
fot. pixabay.com









![Imbramowice po raz trzeci w drodze z nadzieją [ZDJĘCIA]](https://przeglad.olkuski.pl/wp-content/uploads/2026/01/IMG_20260106_113738_741.jpg)





