Olkusz
Przebudowa drogi krajowej nr 94 w Olkuszu od miesięcy budzi ogromne emocje i regularnie staje się tematem rozmów. Nie ma właściwie tygodnia, aby do redakcji nie docierały sygnały od kierowców i okolicznych mieszkańców narzekających na rozkopane miasto, zwężenia jezdni i utrudnienia w ruchu. W naturalny sposób rodzi się więc pytanie: na jakim etapie są obecnie prace i kiedy realnie można spodziewać się poprawy sytuacji na jednej z najważniejszych arterii komunikacyjnych miasta?
Roboty przy modernizacji „krajówki” trwają na wielu odcinkach jednocześnie: wykonawcy prowadzą prace związane z budową kanalizacji deszczowej, przebudową sieci wodociągowej i gazowej oraz modernizacją infrastruktury elektroenergetycznej. Równolegle realizowane są zadania drogowe, obejmujące kolejne warstwy konstrukcyjne jezdni, a także roboty przy obiektach inżynierskich, tunelu oraz ekranach akustycznych. Skala inwestycji sprawia, że zmiany są widoczne niemal z tygodnia na tydzień, choć dla użytkowników drogi oznacza to również ciągłe zmiany organizacji ruchu.
Jednym z kluczowych i najbardziej oczekiwanych elementów całego przedsięwzięcia jest budowa kładki dla pieszych w rejonie ulic Szkolnej i Cegielnianej. Ma ona zastąpić przejście, które przez lata uznawane było za jedno z najbardziej niebezpiecznych w Olkuszu. To właśnie w tym miejscu dochodziło do licznych groźnych zdarzeń z udziałem pieszych, a ruch na DK94 wielokrotnie stwarzał realne zagrożenie dla osób próbujących przedostać się na drugą stronę drogi.
Najgłośniejszym z tych wypadków był dramatyczny incydent z lipca 2021 roku, który wstrząsnął lokalną społecznością. Kierujący samochodem marki Honda, 48-letni olkuszanin, potrącił pieszego, po czym uciekł z miejsca zdarzenia, nie udzielając pomocy poszkodowanemu. Pomimo akcji reanimacyjnej nie udało się uratować 35-letniego mieszkańca gminy Klucze. Policjantom szybko udało się zatrzymać sprawcę. Badanie stanu trzeźwości wykazało, że miał on w organizmie ponad 3 promile alkoholu. Jak się okazało, mężczyzna nie powinien w ogóle znajdować się za kierownicą, ponieważ ciążył na nim sądowy zakaz prowadzenia pojazdów, nałożony wcześniej za jazdę pod wpływem alkoholu. To właśnie ten wypadek stał się dla wielu symbolem zagrożeń, jakie przez lata towarzyszyły funkcjonowaniu tego przejścia.
Z informacji przekazywanych przez Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad wynika, że nowa kładka ma zostać udostępniona pieszym w pierwszej połowie 2026 roku. Obiekt zostanie wyposażony w windy, co ma zapewnić dostępność także osobom z niepełnosprawnościami, seniorom oraz rodzicom z wózkami. Dla wielu mieszkańców będzie to pierwszy wyraźny sygnał, że inwestycja zaczyna przynosić wymierne efekty poprawiające bezpieczeństwo.
Mniej optymistyczne są natomiast informacje dotyczące zakończenia całej przebudowy. Termin realizacji inwestycji został przesunięty, a obecnie jej finał planowany jest na 6 listopada 2026 roku. Jak tłumaczy inwestor, opóźnienie wynikało między innymi z długotrwałych uzgodnień dotyczących tymczasowej organizacji ruchu, która musiała pogodzić bezpieczeństwo użytkowników drogi, interesy mieszkańców oraz wymogi technologiczne prowadzenia robót.
Największym wyzwaniem okazały się jednak pustki znajdujące się pod nawierzchnią drogi. Choć już na etapie planowania zakładano konieczność ich wypełnienia, rzeczywista skala problemu znacząco przerosła pierwotne założenia. Ilość specjalnej mieszanki wtłaczanej pod DK94 jest wielokrotnie większa, niż pierwotnie szacowano, a prace w tym zakresie nadal trwają i pozostają jednym z kluczowych elementów wpływających na tempo całej inwestycji.
Według aktualnych danych ponad połowa wartości zadania została już zrealizowana, a w niektórych branżach, takich jak roboty sanitarne czy drogowe, zaawansowanie przekroczyło półmetek. W innych obszarach, zwłaszcza konstrukcyjno-inżynierskich, postęp jest wolniejszy, co tylko potwierdza, jak skomplikowanym przedsięwzięciem jest przebudowa DK94 w warunkach gęstej zabudowy miejskiej.
Modernizacja drogi krajowej nr 94 w Olkuszu jeszcze długo będzie wystawiać cierpliwość mieszkańców i kierowców na próbę. Jednocześnie coraz wyraźniej widać, że miasto zmierza w stronę nowej jakości komunikacyjnej, w której bezpieczeństwo pieszych i płynność ruchu mają wreszcie stać się priorytetem. Pozostaje pytanie, jak długo Olkuszanie będą musieli funkcjonować w realiach placu budowy, zanim ta długo wyczekiwana zmiana stanie się codziennością, a nie tylko zapowiedzią.

















