zedermanka2-tv-320w

zedermanka2Zmodernizowana droga w Zedermanie, rozkopany Osiek, dziury na Mazańcu. Tak wygląda „zedermanka”, czyli 24-kilometrowy ciąg dróg, którego remont miał się zakończyć ostatniego lipca. Końca prac nie widać. Problem w tym, że inwestycja finansowana jest w znacznej części ze środków unijnych. Jeśli powiat nie rozliczy się na czas, będzie musiał zwrócić dotację. Władze powiatu są jednak spokojne.

Czas zakończenia modernizacji w wakacje to już drugi termin, jaki starosta dał wykonawcy. Początkowo planowano zamknięcie inwestycji pod koniec kwietnia. Wszystkiemu winne są poważne problemy wewnętrzne firmy, która wygrała przetarg na realizację „zedermanki”.

zedermanka1

Modernizowany ciąg dróg ma być alternatywą dla drogi krajowej nr 94 i rozpoczyna się właśnie przy zjeździe z tej trasy w Zedermanie. Tam zaplanowane prace wykonano w całości. Podobnie jak przy drugim wjeździe z DK 94 – w Bolesławiu na ul. Głównej. Im dalej jednak się pojedzie, tym gorzej wygląda stan zaawansowania robót. W Osieku trzeba położyć jeszcze nakładkę. Przy wjeździe do Olkusza droga jest wprawdzie gotowa, ale na asfalcie zaczynają się pojawiać pęknięcia po obu stronach jezdni. Na al. Tysiąclecia „rozgrzebano” główne skrzyżowanie, które ze względu na problemy z projektem wyłączono z tej inwestycji i obecnie trwają tam przygotowania do instalacji sygnalizacji świetlnej. Najgorzej jest na Mazańcu, gdzie trzeba podnieść i wyregulować studzienki, a to będzie można zrobić dopiero, gdy zostanie wykonana tzw. warstwa wiążąca. W Bukownie na ul. Młyńskiej i ul. Leśnej trzeba położyć jeszcze warstwę wierzchnią, przygotowano już krawężniki, obrzeża i podbudowy chodników, pozostało jednak wyłożenie ich kostką brukową.

Za niedotrzymanie terminu realizacji robót władze powiatu nałożyły na wykonawcę kary wynikające z umowy. Naliczane są one od 1. sierpnia i jest to 0,02 proc. za każdy dzień zwłoki, czyli ok. 2,5 tys. zł dziennie. Kary jednak niewiele pomogą, bo wykonawca ma poważne problemy finansowe i trudno liczyć, że nawet po takim ponagleniu firma nagle zacznie nadrabiać zaległości na „zedermance”. Pozostają pytania, czy wybór wykonawcy był właściwy i czy nie można było wcześniej zareagować, gdy firma ociągała się z pracami. – To nie był wybór tylko przetarg. Zgodnie z ustawą o zamówieniach publicznych wygrała firma, która złożyła najlepszą ofertę w rozumieniu tych przepisów, a więc ofertę najtańszą. Ponaglenia były ciągle, jeszcze w ubiegłym roku, ale wykonawca zapewniał, że kłopoty, które się pojawiły w firmie, zostaną rozwiązane i roboty zostaną zakończone – wyjaśnia wicestarosta Kieca.Żeby mieć pewność, że teraz prace jednak przyspieszą, starosta wprowadził w umowie pewne zmiany. – Było tu dwóch podwykonawców i jeden z nich, jak się dowiadujemy, splajtował – mówi Henryk Kieca. – Większy zakres robót do wykonania dostał więc podwykonawca z naszego terenu, firma Gamet z Osieka. I wydaje nam się, że to już będzie wystarczającą gwarancją, że ta firma jest dobra. Właściciel firmy deklaruje, że jest w stanie  wykonać inwestycję w czasie, jaki pozostał.

zedermanka3Wicestarosta nie boi się o to, że Powiat będzie musiał zwrócić unijną dotację. A chodzi o 9 mln 710 tys. zł, czyli ponad połowę kosztów inwestycji. Zgodnie z umową Starostwo może bowiem wystąpić o przedłużenie terminu rozliczenia. Jest to możliwe w przypadku niesprzyjających warunków atmosferycznych oraz wystąpienia nieprzewidzianych okoliczności. W tym również nieprzewidzianych na etapie projektowania robót dodatkowych. A te kosztowały powiat już prawie 0,5 mln zł. Związane były głównie z odwodnieniem Mazańca, bo dopiero w trakcie prac okazało się, że poziom wód gruntowych znacznie się tam podniósł. W projekcie nie były zinwentaryzowane wszystkie urządzenia będące w jezdni, a głównie studzienki, które trzeba podnosić i regulować. Z kolei w Osieku, jak informuje wicestarosta, trzeba było nawet przestawiać ogrodzenia posesji.

Czy „zedermanka” jest więc drogowym bublem, wykonywanym na źle przygotowanym projekcie? Jeszcze w poprzedniej kadencji ówczesny wicestarosta Kazimierz Ściążko przyznał, że projekt „jest jaki jest”, bo trzeba było się spieszyć, żeby w ogóle załapać się na unijną dotację. Henryk Kieca zgadza się z tym stwierdzeniem, ale projektu nie określiłby tak ostro. – Najprawdopodobniej było do wyboru, albo złożyć projekt taki jaki był, albo go nie złożyć i żadnego dofinansowania nie mieć. Wtedy byłby spokój, ale ta inwestycja na pewno nie byłaby realizowana ze środków powiatowych. W branży budowlanej takie rzeczy się zdarzają. Ja w swojej pracy zawodowej spotykałem się z projektami, które były nowe i też w trakcie wykonawstwa trzeba było wprowadzić wiele poprawek – mówi Henryk Kieca. Jako przykład podaje projekt dotyczący szkoły w Bydlinie, w którym studio projektowe zapomniało o klatce schodowej na poddasze. Błąd znalazł dopiero kierownik budowy. W tej sytuacji pozostaje nam chyba się cieszyć, że „zedermanka” ma przynajmniej początek i koniec.

Relacja filmowa:

7
Dołącz do dyskusji

Zaloguj się się aby komentować
7 Wątków
0 Odpowiedzi
0 Subskrybentów
 
Najbardziej aktywny
Najczęściej komentowany
1 Autorzy komentarzy
mieszkaniec OsiekadziadekMłodyKrzychuzgredek Ostatni autorzy komentarzy
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
mieszkaniec Osieka
mieszkaniec Osieka

Pojęcia nie macie o projektach, ale co się dziwić skoro od samej góry idzie przykład, do A4 też wybrano „najlepszą” ofertę!!! Chytry dwa razy traci…, zastanówcie się teraz czy prymitywny projekt miał szansę być zrealizowany… widząc po przekładaniu terminów chyba nie. Nie potraficie brać pieniędzy z Unii to nie bierzcie. Zostawcie je tym co potrafią.

dziadek
dziadek

Aleście d.p.ó. wybrali!!

Młody
Młody

A może lepiej napić się mineralnej niegazowanej i ruszyć tyłek w teren a nie p…….ć w stołek po gazowanej coca coli i sprite …

Krzychu
Krzychu

Pierdu, pierdu… Oferta najlepsza, nie znaczy najtańsza. Tylko kwestia dobrego wyboru. I to Wy za to odpowiadacie, nie mydlcie oczu, że firma ma problemy. Nie wiecie kogo brać, zapytajcie w Jaworznie, Chrzanowie, itp. Tam wiedzą.

zgredek
zgredek

Całe to powiatowe towarzystwo jest do ………. (sami wiecie czego)zdecydowanie gorsze od poprzedników

no to co
no to co

A Kieca do pozostawienia ???? 😛

orka
orka

stAROSTA kWASNIEWSKI DO ODWOŁANIA NATYCHMIAST , KTO PRZYZWOLIŁ NA TAKIEGO STAROSTE