Powiat

Na prawej stronie sceny politycznej znów zrobiło się gorąco, a jednym z głównych powodów zamieszania jest nowa inicjatywa byłego premiera Mateusza Morawieckiego. Powołane przez niego stowarzyszenie Rozwój Plus już na starcie wywołało spore emocje w szeregach Prawa i Sprawiedliwości. Wśród polityków, którzy zdecydowali się do niego dołączyć, znaleźli się także posłowie związani z ziemią olkuską – Agnieszka Ścigaj oraz Łukasz Kmita.

Na co dzień na naszych łamach raczej stronimy od komentowania bieżącej polityki na poziomie ogólnokrajowym, koncentrując się przede wszystkim na sprawach lokalnych i regionalnych. Tym razem jednak trudno przejść obojętnie obok sytuacji, w której dwóch parlamentarzystów związanych z naszym regionem angażuje się w nową inicjatywę polityczną, która potencjalnie może doprowadzić do rozłamu w największej polskiej partii opozycyjnej.

Nowa organizacja, według deklaracji jej twórcy, ma być przestrzenią do wymiany doświadczeń i rozwijania inicjatyw społeczno-gospodarczych. W praktyce jednak wielu polityków i komentatorów odczytało ją jako próbę budowy wewnętrznej frakcji – swoistej grupy „harcowników”, skupionych wokół Morawieckiego. Lista nazwisk, która ujrzała światło dzienne, tylko dolała oliwy do ognia. Znalazły się na niej dziesiątki rozpoznawalnych postaci, co – według medialnych doniesień – miało wywołać wyraźne niezadowolenie prezesa PiS, Jarosława Kaczyńskiego.

Reakcja partyjnego kierownictwa była szybka i stanowcza. W przestrzeni publicznej pojawiły się ostre komentarze o rozbijaniu jedności środowiska, a politycy mieli zostać wezwani na pilne rozmowy dyscyplinujące. Nieoficjalnie mówi się nawet o możliwych konsekwencjach dla tych, którzy zdecydują się na trwałe związać z nową inicjatywą.

W tym kontekście szczególnie interesująco prezentuje się polityczna droga Agnieszki Ścigaj. Jej kariera jest bowiem przykładem dużej elastyczności – albo, jak powiedzieliby złośliwi, politycznego dryfowania między różnymi środowiskami. Do Sejmu weszła w 2015 roku z listy Kukiz’15, będąc jedną z bardziej rozpoznawalnych twarzy tego ugrupowania. Cztery lata później mandat uzyskała ponownie, tym razem startując z listy PSL w ramach Koalicji Polskiej. Po rozpadzie tej współpracy zdecydowała się na funkcjonowanie jako posłanka niezrzeszona, by następnie współtworzyć własne koło poselskie Polskie Sprawy. Kolejny zwrot nastąpił w 2022 roku, gdy objęła funkcję ministra w rządzie Mateusza Morawieckiego, a w wyborach parlamentarnych w 2023 roku wystartowała już z listy Prawa i Sprawiedliwości, uzyskując mandat poselski po raz trzeci z rzędu.

Na tym tle Łukasz Kmita jawi się jako polityk znacznie bardziej konsekwentny. Związany z Prawem i Sprawiedliwością od blisko dwóch dekad, budował swoją pozycję krok po kroku – od działalności samorządowej w Olkuszu, przez funkcje w administracji publicznej, aż po stanowisko wojewody małopolskiego w latach 2020–2023. W ostatnich wyborach parlamentarnych zdobył mandat posła z okręgu chrzanowskiego, natomiast szerzej dał się poznać przy okazji nieudanej kandydatury na prezydenta Krakowa oraz marszałka województwa małopolskiego, którą forsował sam Jarosław Kaczyński, mimo sprzeciwu części lokalnych struktur partyjnych.

Dołączenie obojga parlamentarzystów do stowarzyszenia Morawieckiego wpisuje się w szerszy obraz napięć wewnątrz obozu Zjednoczonej Prawicy. Czy mamy do czynienia jedynie z próbą poszerzenia pola działania, czy też początkiem poważniejszego przesilenia – to pytanie na razie pozostaje otwarte. Jedno jest pewne: polityczne „harce” wokół nowej inicjatywy dopiero się zaczynają, a polityczne przetasowania mogą w przyszłości wpłynąć również na naszą powiatową scenę polityczną.

 

0 0 votes
Article Rating
Subskrybuj
Powiadom o
0 komentarzy
najnowszy
najstarszy oceniany
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze