Kamienno-granitowy krzyż – element pomnika, jaki kilka miesięcy temu stanął na Starym Cmentarzu w Olkuszu – został zniszczony. Monument ustawili uczniowie szkół z Polski i Niemiec, którzy chcieli oddać w ten sposób hołd ofiarom wojen w Europie. Krzyż, główny element pomnika, został wyłamany z jego cokołu. Rodzi się pytanie: Kto zadał sobie tyle trudu, by zniszczyć pamiątkę międzynarodowego braterstwa młodzieży? – Przypuszczam, że mogli to zrobić wandale lub złodzieje złomu. Krzyż był pokryty farbą, która w ciemnościach mogła imitować metal – sugeruje Genowefa Bugajska, prezes Stowarzyszenia Miasta Partnerskie. Sprawa ta bardzo poruszyła i zasmuciła członków organizacji, bowiem do zniszczenia monumentu doszło w sobotę, w dniu katastrofy prezydenckiego tupolewa z 96 osobami na pokładzie. – Staramy się, by krzyż wrócił na miejsce jak najszybciej – dodaje Genowefa Bugajska.

W tych działaniach wspiera Stowarzyszenie miejski konserwator zabytków Jacek Wilk i opiekujący się cmentarzem kombatanci. Monument ma zostać naprawiony do końca tego tygodnia, zwłaszcza że za kilka dni Olkusz ma ponownie odwiedzić delegacja młodzieży z Niemiec.
Pomnik stanął na Starym Cmentarzu we wrześniu zeszłego roku, ale projekt realizowany przez Stowarzyszenie rozpoczął się już dwa lata temu. Wtedy po raz pierwszy  polska i niemiecka młodzież uczciła w nietypowy sposób miejsca pamięci narodowej – nie minutą ciszy, nie postawieniem symbolicznego znicza czy wiązanki, ale pracą. Przez 10 dni trzydziestu uczniów z I LO, Zespołów Szkół nr 1 i nr 3 oraz Centrum Szkolenia Zawodowego w Wurzen koło Lipska odwiedzało i porządkowało miejsca upamiętniające Ofiary II wojny światowej w Olkuszu i okolicy. 
Była to druga część projektu, który kilka miesięcy wcześniej rozpoczęto w Niemczech. W jego pierwszym etapie młodzi ludzie zatroszczyli się o groby polskich i żydowskich robotników przymusowych. 
Akcję porządkowania Starego Cmentarza zwieńczyło uroczyste wkopanie pamiątkowego krzyża, pod którym widniał napis „Polska i niemiecka młodzież ofiarom wszystkich wojen w Europie”. W uroczystości wzięli wówczas udział także kombatanci – Kazimierz Czarnecki i Mieczysław Karwiński. Kombatanci uznali, że to wyjątkowa inicjatywa i że skoro młodzież chce się angażować w takie patriotyczne działania, nie można ich zapału zaprzepaścić. Zaproponowali, by w miejsce krzyża pomyśleć o pomniku. I tak się stało pod koniec września zeszłego roku. Monument wytrzymał zaledwie kilka miesięcy. – Ludzie nie mają za grosz szacunku do miejsc pochówku. Uważają, że jak cmentarz jest stary, to można zrobić wszystko, nawet psy tu wyprowadzają – denerwuje się mieszkaniec ulicy Fr. Nullo.
Wandali nie zatrzymały kłódki na bramach, nic dziwnego, miejscami mur cmentarza jest tak niski, że można przez niego bez trudu przeskoczyć. Sprzyjały im egipskie ciemności, które od kilku tygodni panują w okolicach cmentarza od strony ulicy Nulla.

Dołącz do dyskusji

Zaloguj się się aby komentować
  Subskrybuj  
Powiadom o