Stosy pism od mieszkańców ulicy Nullo w Olkuszu zalegają w miejscowym magistracie. Wszystkie dotyczą jednego problemu, z którym ludzie walczą od lat – parkowania na zakazie. Chodzi o chodnik pomiędzy ulicą Kościuszki a budynkiem prokuratury.
- Kierowcy nic sobie nie robią ze znaków. Czasem stają tak, że nie da się przejść – narzeka Grzegorz Przetakiewicz. Łamiący przepisy kierowcy parkujący w tym miejscu auta to nie jedyny problem. Samochody stają tuż pod oknami mieszkań. – Sąsiedzi, którzy mieszkają na parterze nie otwierają nawet okien. Zwłaszcza w upalne dni smród spalin jest nie do wytrzymania – dodaje mieszkaniec.
Pisma mieszkańców w tej sprawie płyną do urzędu od pięciu lat. I od tego czasu odpowiedź jest wciąż taka sama – brak pieniędzy.
Teraz mieszkańcy liczą, że być może uda się przekonać władze miasta do zamontowania słupków. Wkrótce rozpocznie się remont elewacji bloku, który obejmie również ławy fundamentowe. Tym samym inwestycja będzie wiązała się z koniecznością rozbiórki chodnika. – Gdyby zamontować słupki w trakcie remontu koszt całej inwestycji byłby minimalny – utrzymują ludzie.
Jednak stanowisko magistratu jest jednoznaczne: Takich miejsc jak przy Nullo, gdzie przydałyby się słupki jest w mieście znacznie więcej, by je ustawić, po prostu brakuje pieniędzy. – Jednocześnie należałoby zastanowić się nad celowością takiego działania. Przy tej ulicy znajduje się apteka, która dyżuruje w nocy, w niedziele i święta. W nagłych wypadkach, gdy szybko są potrzebne leki, brak możliwości zaparkowania na krótką chwilę nastręczyłby klientom sporo problemów – twierdzi rzecznik olkuskiego magistratu Jarosław Medyński.
Tym samym, mieszkańcy bloku przy Nullo raczej nie mają co liczyć, że problem łamania znaku zakazu szybko się rozwiąże. Na pociechę, na polecenie burmistrza, straż miejska będzie znacznie częściej patrolować to miejsce i karać mandatami niefrasobliwych kierowców, którzy zasmradzają spalinami mieszkania przy ulicy.
- Niestety taka jest cena mieszkania w centrum miasta. Wszystko ma swoje plusy i minusy – kończy Medyński.
| < Poprzednia | Następna > |
|---|













Komentarze
Proponuję aby "inni kierowcy" zajmowali Twoje miejsce parkingowe, ewentualnie stawali pod Twoim oknem, ewentualnie ustawiali samochód tak, abyś nie miał szansy normalnie się poruszać. Ciekawe czy byłbyś tak bardzo szczęśliwy, gdybyś miał problemy?
No przecież jest coraz więcej samochodów, gdzieś musza stawać. Dlaczego nie tak, aby Tobie i wielu innym mieszkańcom utrudniać życie? Zatem utrudniajcie drodzy kierowcy wszystkim. Nie przejmujcie się znakami zakazu. Straż miejska i tak nie wlepi mandatu. Oni są głównie od targowisk i wożenia dygnitarzy z Urzędu Miasta.
Znawcą kodeksu nie jesteś, bo inaczej wiedziałbyś, że tabliczki już się nie przykręca, sam znak oznacza, że Dotyczy także chodnika.
Do dnia dzisiejszego pomimo obietnicy Burmistrza o postawieniu słupków po położeniu nowej elewacji na bloku - nadal słupki nie są postawione. Dlaczego?
No mamy POlityke PO w POlsce, mamy także w POlskim mieście Olkusz.
To jest pomysł dla Pana Burmistrza, dla innych radców i rajców.
Nie ma pieniędzy na słupki, tłumaczycie, że tak powinno się zrobić w wielu miejscach w Olkuszu.
Tylko skąd pieniądze? Z mandatów - drodzy rządzący - z mandatów..
Rada Miejska uchwala:
"bardzo częste wizyty SM w miejscach gdzie nie wolno parkować i fundusz mandatowy na słupki".
Po jaką chol.. były remontowane chodniki?
Po to by niszczyły je samochody zostawiane na chodnikach? NIE !!!.
A po to, by mieszkańcy Olkusza chodzili po ładnych chodnikach, a nie starych płytowych.
Panowie rajcy i radcy i radni, przejdźcie się chodnikiem przy Nullo od Kościuszki do Bylicy.
Popatrzcie jak wygląda chodnik. Ile jest nierówności, ile kałuż stoi po burzach.
Ciekawe, czy tak wygląda chodnik przed UMiG w Olkuszu.
Ja się w takim razie pytam:
"czy tylko Starostwo jest bogatsze i umieją tam myśleć, stawiając słupki na K.K.Wielkiego?"
Jak chodniki tam wyglądają?
A do apteki nikt nie staje na kilka godzin.
... że na to nie wpadłem .... tak zrobimy - jesteś boska ! ! !
Spróbujcie w Krakowie czy innym większym mieście stanąć na zakazie, 5 min. i mandat macie za wycieraczką w najlepszym przypadku…
To się wyprowadź Ty, albo zamieszkaj przy wysypisku śmieci, poznasz co to smród, a w lecie będziesz się kisił przy zamkniętych oknach. A gdyby burmistrz mieszkał w tym bloku, to zakaz byłby kwestionowany, słupki by były, a panie rzeczniku, miejsce dla klientów apteki, jest po drugiej stronie ulicy - tymczasem.
Kanał RSS z komentarzami do tego postu.