Olkusz
Czy pusty paśnik w środku zimy powinien niepokoić? Jeden z mieszkańców Zawady zwrócił uwagę na brak karmy w leśnym paśniku, sugerując, że może to świadczyć o niewłaściwym dokarmianiu zwierzyny. Sprawa na pierwszy rzut oka rodzi emocje i pytania o los dzikich zwierząt w czasie mrozów. Ale czy słusznie? O wyjaśnienia poprosiliśmy Nadleśnictwo Olkusz.
Na naszą redakcyjną skrzynkę wpłynęła jakiś czas temu wiadomość od mieszkańca Zawady, który zwrócił uwagę na pusty paśnik znajdujący się na terenie okolicznych lasów. Zdaniem autora maila, w okresie zimowym – przy utrzymujących się ujemnych temperaturach – brak karmy w paśniku może świadczyć o niewłaściwym podejściu do dokarmiania zwierzyny przez okoliczne koło łowieckie. „Paśnik w Zawadzie jest praktycznie cały czas pusty. Brakuje nawet siana, mimo że panują zimowe warunki i ujemne temperatury. Sprawia to wrażenie, że zainteresowanie zwierzyną pojawia się jedynie w okresie polowań” – czytamy w mailu do naszej redakcji.
Tegoroczna zima jest wyjątkowo mroźna, co dodatkowo potęguje społeczną wrażliwość na los zwierząt. Coraz częściej reagujemy na sygnały mogące świadczyć o ich cierpieniu, a temat pomocy zwierzętom – zwłaszcza w trudnych warunkach pogodowych – budzi duże emocje. O ile jednak w przypadku zwierząt domowych stosunkowo łatwo ocenić, czy ich dobrostan jest zagrożony, o tyle sytuacja dzikiej zwierzyny jest znacznie bardziej złożona. Specjaliści od lat podkreślają, że nieumiejętna lub nieuzasadniona pomoc może przynieść więcej szkody niż pożytku. W przypadku dzikich zwierząt granica między realną potrzebą wsparcia a ingerencją w naturalne mechanizmy przyrody bywa bardzo cienka. Dlatego ocena takich sytuacji wymaga wiedzy, doświadczenia i znajomości lokalnych warunków. Z tego względu zwróciliśmy się z prośbą o komentarz do Nadleśnictwa Olkusz.
W przesłanej odpowiedzi nadleśnictwo wskazuje przede wszystkim na obowiązujące przepisy prawa łowieckiego. Jak podkreślono, zgodnie z art. 13 ustawy Prawo łowieckie dzierżawcy i zarządcy obwodów łowieckich mogą dokarmiać zwierzynę, jednak nie mają takiego obowiązku. W piśmie zaznaczono wprost, że: „dokarmianie zwierzyny powinno mieć miejsce wyłącznie w szczególnie trudnych warunkach takich jak wysoka pokrywa śnieżna lub silny i długotrwały mróz i ma na celu ograniczenie szkód od zwierzyny w uprawach rolnych i leśnych, a nie ochronę zwierzyny przed głodem”.
Nadleśnictwo poinformowało również, że miejscowość Zawada leży na obszarze dwóch obwodów łowieckich, dzierżawionych przez koła Sokół Olkusz oraz Szarak Jerzmanowice. Jak zaznaczono, do tej pory nie docierały oficjalne zgłoszenia dotyczące pustych paśników w tym rejonie. W przeszłości terenowa służba leśna odnotowywała natomiast przypadki niewłaściwego dokarmiania – m.in. stosowania nieodpowiedniej karmy lub w nieadekwatnym okresie. Każdorazowo takie sytuacje były zgłaszane dzierżawcom obwodów, a wskazane nieprawidłowości usuwano.
W odpowiedzi podkreślono także, że służby leśne na bieżąco kontrolują zagospodarowanie obwodów łowieckich, w tym stan techniczny urządzeń łowieckich oraz sposób dokarmiania zwierzyny. Prowadzone są zarówno kontrole rutynowe, jak i doraźne. Zdaniem nadleśnictwa, w lasach w okolicy Zawady występuje bogata roślinność runa – m.in. maliny i jeżyny – która nawet przy zalegającym śniegu stanowi naturalną bazę pokarmową dla jeleniowatych. W piśmie zaznaczono, że: „wobec tego w ocenie Nadleśnictwa Olkusz brak dokarmiania zwierzyny w tym okresie nie jest nieprawidłowe”. Jednocześnie nadleśnictwo podkreśla, że w przypadku stwierdzenia niewłaściwego utrzymania paśników każdorazowo kierowane są pisemne zgłoszenia do dzierżawcy obwodu łowieckiego wraz z poleceniem usunięcia uchybień.
Sprawa sygnalizowana przez mieszkańca – jak wynika z odpowiedzi – pozostaje więc w granicach obowiązujących przepisów i przyjętych zasad gospodarki łowieckiej, choć temat, jak pokazuje korespondencja, może budzić emocje i zainteresowanie lokalnej społeczności. Warto przy tym pamiętać, że w przypadku dzikich zwierząt nie każda forma pomocy jest wskazana, a nieprzemyślana ingerencja może im niekiedy bardziej zaszkodzić niż pomóc.















