Olkusz
Osoby korzystające z drogi krajowej nr 94 między Olkuszem a Krakowem muszą przygotować się na coraz większe utrudnienia. W miniony poniedziałek na odcinku pomiędzy Zedermanem a Przeginią wprowadzono ruch wahadłowy, który jest pierwszym tak wyraźnie odczuwalnym skutkiem rozpoczynającej się modernizacji jednej z najważniejszych tras w regionie. Już w pierwszych dniach po zmianie organizacji ruchu pojawiły się korki i wydłużony czas przejazdu, a wszystko wskazuje na to, że to dopiero początek drogowych wyzwań, z którymi mieszkańcy i podróżni będą musieli mierzyć się przez najbliższe miesiące.
Modernizacja ośmiokilometrowego odcinka DK94 pomiędzy Zedermanem a Jerzmanowicami jest drugą tak dużą inwestycją drogową realizowaną obecnie w najbliższej okolicy. Po trwającej przebudowie olkuskiego odcinka DK94 również fragment prowadzący w stronę Krakowa zamienia się stopniowo w plac budowy. Choć wykonawca już w marcu prowadził prace przygotowawcze związane między innymi z wycinką drzew kolidujących z inwestycją oraz przygotowaniem terenu pod przyszłe roboty, dla wielu mieszkańców prawdziwy początek przedsięwzięcia stał się widoczny dopiero teraz, wraz z wprowadzeniem czasowej organizacji ruchu.
Ruch wahadłowy został uruchomiony w związku z rozpoczęciem przebudowy przejścia podziemnego. Postępy prac można jednak zauważyć także w innych miejscach. Szczególnie widoczne są one w rejonie przyszłych rond, które mają powstać w Gotkowicach i Jerzmanowicach. Choć ruch nadal odbywa się tam w obu kierunkach, przejazd wymaga większej uwagi ze względu na liczne zwężenia jezdni oraz ustawione słupki wyznaczające tymczasowy przebieg pasów ruchu.
Modernizacja obejmie nie tylko przebudowę samej jezdni. W planach jest budowa dwóch rond, nowych dróg dojazdowych, zatok autobusowych, chodników oraz systemu odwodnienia wraz ze zbiornikami retencyjnymi. Przebudowane zostaną także setki zjazdów do posesji. Wcześniej konieczne będzie wykonanie licznych prac związanych z przebudową istniejących sieci podziemnych, w tym instalacji wodociągowych, kanalizacyjnych, gazowych, energetycznych i teletechnicznych.
Przed wykonawcą stoi wymagające zadanie. Prace prowadzone są na trasie, którą każdego dnia przejeżdża kilkanaście tysięcy pojazdów. Dodatkowym utrudnieniem jest fakt, że dla wielu użytkowników tej drogi nie istnieje realna alternatywa dla DK94. Teoretycznie ruch można skierować na autostradę A4, jednak część podróżnych unika tej trasy ze względu na opłaty. W efekcie nawet niewielkie ograniczenia na krajówce bardzo szybko przekładają się na powstawanie zatorów.
Ze względu na skalę przedsięwzięcia inwestycja została więc podzielona na kilka etapów. Oznacza to, że w najbliższych miesiącach należy spodziewać się kolejnych zmian organizacji ruchu. Według obecnego harmonogramu zakończenie całej inwestycji planowane jest jesienią 2027 roku.















