Powiat

Jak wyglądają policyjne kontrole w kontekście przestrzegania pandemicznych obostrzeń? – Takie pytanie zadał nam niedawno mieszkaniec Olkusza. Czy mundurowych obowiązują w tej kwestii jakieś procedury? Postanowiliśmy przyjrzeć się tej sprawie bliżej.

Niedawno skontaktował się z nami mieszkaniec osiedla Pakuska w Olkuszu, który postanowił odnieść się do artykułu „Policjanci na straży przepisów antycovidowych”, opublikowanego na naszych łamach na początku października. Zasugerował on, że to, co zostało opisane w wymienionej publikacji, mija się ze stanem faktycznym. – Zapytajcie mundurowych, jak dokładnie wyglądają te ich kontrole. Ja zaobserwowałem bowiem następującą sytuację: na parking podjeżdża radiowóz, stoi dziesięć minut i odjeżdża. Funkcjonariusze nie wysiadają i nie wchodzą do sklepu. Byłem świadkiem takich sytuacji pod marketami Biedronka i ALDI, znajdującymi się przy al. 1000-lecia – relacjonuje osoba dzwoniąca do naszej redakcji.

Jak wyglądają procedury?

Poprosiliśmy o komentarz do zaistniałej sytuacji przedstawicieli Komendy Powiatowej Policji w Olkuszu. Zapytaliśmy również, czy w przypadku kontroli obowiązuje jakaś procedura, nakazująca postępowanie według określonego schematu. – Policjanci w walce z pandemią wspierają służby sanitarne. Kontrole dokonywane w obiektach handlowych czy punktach usługowych odbywają się wspólnie z pracownikami Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej. Podczas wspólnych działań funkcjonariusze sprawdzają, czy na terenie obiektu klienci stosują się do obowiązku zasłaniania ust i nosa i czy na wyposażeniu sklepu znajdują się środki do dezynfekcji. Prowadząc kontrole pracownicy sanepidu zwracają również uwagę na wyposażenie pracowników w środki ochrony indywidualnej – mówi podkom. Katarzyna Matras, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Olkuszu.

Jak informuje rzeczniczka komendy, sami pracownicy Sanepidów nie mają uprawnień do legitymowania osób, stąd wspólne kontrole z policjantami. Przypomina przy tym, że zgodnie z art.  116 § 1a kodeksu wykroczeń, który brzmi: „Kto nie przestrzega zakazów, nakazów, ograniczeń lub obowiązków określonych w przepisach o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi, podlega karze grzywny albo karze nagany” za brak maseczki w sklepie policjant może nałożyć mandat karny w wysokości do 500 złotych. Może również skierować wniosek o ukaranie do sądu, który może wymierzyć grzywnę do 5000 złotych.

Policyjne kontrole

Od 1 do 18 października br. policjanci wspólnie z pracownikami Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej skontrolowali 89 obiektów, takich jak: placówki handlowe, sklepy czy punkty usługowe. W planie są kolejne wspólne kontrole przy udziale dzielnicowych i pracowników sanepidu. Nadmieniam, że policjanci podejmują interwencje i wchodzą do sklepu w sytuacji, gdy pracownik sklepu lub ochroniarz zgłasza, że na terenie obiektu klient nie stosuje się do jego prośby i niezasłania ust i nosa pomimo takiego obowiązku – dodaje Katarzyna Matras.

Olkuscy policjanci ostrzegają, że należy spodziewać się dalszych sprawdzeń i stanowczych reakcji na lekceważące zachowania. Funkcjonariusze będą prowadzić kontrole wspólnie z pracownikami sanepidu. – Pandemia nadal trwa, apelujemy do mieszkańców powiatu olkuskiego, by stosowali się do wprowadzonych obostrzeń. Pamiętajmy, że zdrowie nasze i naszych najbliższych zależy w dużej mierze od naszej odpowiedzialnej postawy – podsumowuje przedstawicielka Policji.

„Covidowa” codzienność

Przepisy przepisami, kontrole kontrolami, a życie życiem. Jeszcze przed otrzymaniem odpowiedzi z olkuskiej komendy, do naszej redakcji zadzwonił kolejny Czytelnik. Podzielił się z nami swoimi spostrzeżeniami, dotyczącymi tego, jak do obowiązujących norm i reguł podchodzi duża część społeczeństwa. – Kontrole? Jakie kontrole? Pierwsze słyszę o czymś takim. To wszystko fajnie wygląda w telewizji i na papierze. Szkoda tylko, że ma się nijak do rzeczywistości. Robię remont w domu, więc codziennie odwiedzam okoliczne markety budowlane. Wielu klientów ostentacyjnie paraduje tam bez masek. Obsługa nie zwraca im żadnej uwagi, bo sama też ich nie nosi. Im ktoś jest młodszym, tym w głębszym niepoważaniu ma obostrzenia. O tym, że jest jakiś wymóg, przypomina w zasadzie tylko kartka przyklejona na drzwiach wejściowych i komunikaty głoszone ze sklepowych głośników. To wszystko wygląda jak jakiś kabaret albo komedia Barei. Tylko tym, co poumierają na „covida” i ich rodzinom raczej do śmiechu nie będzie — komentuje wzburzony mieszkaniec Olkusza.

A jakie jest Wasze zdanie na ten temat? – Jak zwykle zapraszamy do dyskusji na www.przeglad.olkuski.pl

0 0 votes
Article Rating
Subskrybuj
Powiadom o
1 Komentarz
najnowszy
najstarszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
mike
mike (@mike)
1 miesiąc temu

Za Kancelarią Lega Artis
„obowiązek” zasłaniania ust i nosa w przestrzeni innej niż otwarte powietrze ma charakter blankietowy a tym samym nie może stanowić wykroczenia w rozumieniu art 1 § 1 k.w.
Nasze stanowisko jest podyktowane tym, że obowiązek ten wynika z aktu prawa niższego rzędu, jakim jest rozporządzenie. W świetle obowiązującego prawa nie może ono ustanowić prawa powszechnego, w tym przypadku obowiązku zasłaniania ust i nosa. Praktyka pójścia na skróty przez (NIE)rząd Morawieckiego i ograniczenie prawa wolności aktem prawnym rangi podstawowej jest sprzeczne z art. 31 ust. 3 Konstytucji RP. Wynika z niego, że prawo wolności może być ograniczone czasowo jedynie przy pomocy ustawy. Zasadnym stanie się również stwierdzenie, że nakaz ten stoi w sprzeczności z art. 232 w zw. z art. 233 ust. 3 Konstytucji.
W tym miejscu zwracamy uwagę na fakt, iż ustawa z dnia 5 grudnia 2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi, nie zawiera przepisów, które stanowiłyby o możliwości nałożenia powszechnego, tj. na wszystkich obywateli, obowiązku zasłaniania ust i nosa. Ustawa ta w aktualnym brzmieniu art. 46a i 46b może być jedynie podstawą ustanawiania określonych ograniczeń, nakazów i zakazów na ściśle określonym fragmencie terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, ale nie na całym jej obszarze jak to jest obecnie.
Tym samym wprowadzony przez RM powszechny nakaz zakrywania ust i nosa na całym obszarze kraju jest przekroczeniem delegacji ustawowej, co czyni go nakazem nieobowiązującym we wskazanym zakresie.
Stanowisko nasze poparte jest między innymi w Postanowieniu SR w Mińsku Mazowieckim z dnia 2 kwietnia 2021 rok sygn. akt II W 155/21 oraz z dnia 15 marca 2021 r. II W 119/21, z dnia 12 kwietnia 2021 r. II W 223/21.

Z treści powyżej powołanego postanowienia wynika jednoznacznie, iż podstawy prawne Rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 21.12.2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii, tj. zakrywania ust i nosa za pomocą maski w brzmieniu obowiązującym w chwili popełnienia czynu [28.12.2020 r., jak i aktualnych jw. rozporządzeń], tj. art. 46a i 46b ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi z dnia 05.12.2008 r. [Dz. U. 2008 nr 234 poz. 1570 z późn. zm.] mogą co najwyżej być podstawą ustanawiania określonych ograniczeń, nakazów i zakazów na fragmentach terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, ale nie na całym jej obszarze jak to się dzieje obecnie.
Z dalszej treści postanowienia wynika, iż Rozporządzenia Rady Ministrów nie mogą ograniczać praw i wolności obywatelskich, jak to w chwili obecnej ma miejsce na terenie całego kraju.
Ponadto Sąd Rejonowy w Mińsku Mazowieckim, II Wydział Karny, sygn. II W 155.21 w postanowieniu z dnia 02.04.2021 r. stwierdził m.in., że:

  1. środki wskazane w art. 46b ustawy mogą dotyczyć tylko ściśle wskazanego obszaru, a więc pewnego fragmentu Rzeczypospolitej. Tymczasem § 1 tegoż rozporządzenia ustanawia stan epidemii wywołany zakażeniami wirusa SARS-CoV-2 na całym terytorium Rzeczypospolitej Polskiej. Rada Ministrów wydając rozporządzenie, którego zakres nie jest ograniczony terytorialnie, zdaniem Sądu wystąpiła ponad ustawową delegację”,
  2. z uwagi, iż obowiązek zasłaniania ust i nosa pochodzi z rozporządzenia a nie z ustawy, nie pozwala uznać czynu opisanego we wniosku o ukaranie. To powoduje, iż stosownie do przepisu art. 1 § 1 kodeksu wykroczeń odpowiedzialności za wykroczenie podlega ten tylko, kto popełnia czyn społecznie szkodliwy, zabroniony przez ustawę obowiązującą w czasie jego popełnienia [nullum crimen sine lege]”,
  3. Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej zabrania ograniczania tak istotnych praw obywateli, za wyjątkiem opisanym w przepisach art. 228 Konstytucji. Tym samym wydane i ogłoszone rozporządzenia [niewątpliwie dodatkowo często zmieniane] nie mogą same w sobie ograniczać praw obywatelskich”,

W tym miejscu warto również powołać orzecznictwo, jakie zostało także wydane przez inne Sądy w zakresie art. 116 § 1a k.w., które były wydane po 2 grudnia 2020 jak SR dla Łodzi-Widzewa, 3 marca 2021 r., IV W 16/21 i analogiczne: z 2 marca 2021 r., IV W 71/21, 17 lutego 2021 r., IV K 72/21, 1 marca 2021 r., IV W 113/21. Wynika z nich, że:

  • Art. 116 §1a k.w. jest przepisem o charakterze blankietowym, podobnie jak art. 54 kw. Jednakże podstawą odpowiedzialności za wykroczenie nie może być przepis rangi podstawowej, z kolei rozporządzenia Rady Ministrów nie są przepisami porządkowymi, do których odwołuje się art. 54 kw.
  • Obowiązek zakrywania ust i nosa został ustanowiony z naruszeniem art. 31 ust. 3 Konstytucji i JEDNOZNACZNIE wykracza poza delegację ustawową „Możliwość karnego sankcjonowania określonych zachowań wymaga ścisłego przestrzegania przez prawodawcę reguł legislacyjnych określonych w Konstytucji RP”.

Zasadnym stanie się również przytoczenie stanowiska zaprezentowanego w treści uzasadnienia Postanowienia SO w Krakowie, jakie zostało wydane w sprawie III Kp 354/20. Sędzia Joanna Makarska uznała w nim, że prezydent Andrzej Duda i inni politycy, przyjeżdżając w środku pandemii na Wawel i nie zachowując dystansu, nie złamali prawa, bo rozporządzenia Rady Ministrów w sprawie covidowych nakazów i zakazów są niekonstytucyjne. Warto też zwrócić uwagę na trzy Wyroki Sądu Najwyższego (Patrz: Sygn. akt II KK 64/21, Sygn. akt II KK 74/21, Sygn. akt II KK 97/21) z dnia 16 marca 2021 roku, gdzie w uzasadnieniu wydanych wyroków Sądy te jednogłośnie wskazały, że restrykcje wydawane w formie rozporządzeń nie mogą skutecznie nakładać na obywateli daleko idących ograniczeń związanych z najbardziej newralgicznymi sferami życia. Odnoszą się do nich zapisy Ustawy Zasadniczej – głównego źródła prawa powszechnie obowiązującego w Rzeczypospolitej Polskiej.
Na postawie powyższego uznać należy, iż w chwili obecnej [stan na dzień 21.10.2021 roku] nie istnieje przepis prawny, z jakiego wynikałby powszechny obowiązek zasłaniania ust i nosa.