Olkusz

Na dwie kolejki przed zakończeniem sezonu 2020/2021 Srebrne Lwice zapewniły sobie wicemistrzostwo I Ligi Kobiet gr. B! Podopieczne Kamila Zawady w sobotnie popołudnie pokonały w Chrzanowie UKS Dziewiątkę Legnica 31:29, biorąc udany rewanż za jesienną porażkę na Dolnym Śląsku. Zgodnie z przewidywaniami spotkanie obfitowało w emocje i efektowne bramki. Nie tylko zespołowo SPR okazał się lepszy. Bezpośredni pojedynek dwóch najskuteczniejszych szczypiornistek na zapleczu PGNiG Superligi również na korzyść olkuszanek. Paula Masiuda pokonała Darię Miłek różnicą dwóch trafień i umocniła się na szczycie klasyfikacji snajperek.

RACHUNKI DO WYRÓWNANIA

Weekendowe starcie miało niebagatelne znaczenie w kwestii układu sił w czołówce tabeli, ale także dla gospodyń było okazją do zmazania plamy na honorze, jaka powstała dokładnie 22 listopada. Wtedy to Lwice w Legnicy dały sobie rzucić aż 39 bramek i zeszły z parkietu pokonane. Chęć rewanżu przy jednoczesnym postawieniu pieczęci na 2. miejscu w tabeli uskrzydliły olkuską drużynę, która ostatecznie zrealizowała nakreślony wcześniej plan, gwarantując sobie duży komfort na finiszu rozgrywek.

17 MINUT MŁODZIEŃCZEJ BEZTROSKI

Zanim jednak olkuskie zawodniczki mogły cieszyć się z kompletu punktów, szczególnie przez pierwszy kwadrans przeżywały trudne chwile. Nie mające nic do stracenia legniczanki zaczęły z dużym animuszem i młodzieńczą fantazją, co przyniosło im czterobramkowe prowadzenie. Doskonale w bramce spisywała się Jolanta Trojanowska, a w finalizacji ataków prym wiodły Dominika Stala z Wiktorią Drozdowską. Po stronie gospodyń jako pierwsza do siatki trafiła Magdalena Barczyk, a kolejne gole zdobywały Paulina Łuczyk, Paula Masiuda i Anna Andrzejczyk. Sporego pecha miała za to Wiktoria Sioła, która trzy razy z czystych pozycji obijała słupki i poprzeczkę. Młody zespół z Legnicy w 17. minucie po trafieniu Darii Miłek prowadził 10:6 i zdawał się mieć wszystko pod kontrolą. Wspomniana wcześniej młodość ma jednak to do siebie, że bywa nieobliczalna. I tak, po świetnym wstępie, nadeszła mała katastrofa.

LWICE ZWARŁY SZEREGI

Po golu Miłek, kiedy przewaga UKS-u wzrosła do czterech trafień olkuszanki wrzuciły wyższy bieg, szybko doganiając rywalki. Sygnał do wzmożonego ataku dały skrzydłowe – mocno pracująca od samego początku na tytuł MVP meczu Paulina Łuczyk oraz mała ciałem, ale wielka duchem Oliwia Sołościuk. Następnie dwie efektowne bramki ze środka zdobyła rozgrywająca Anna Andrzejczyk i w 21. minucie z przewagi Dziewiątki nie pozostało już nic. Lwice poszły za ciosem – prowadzenie SPR-owi zapewniła Sołościuk, a rezultat na 14:10 wyśrubowały Masiuda z Barczyk. Miejscowe grały jak natchnione, brylując w ulubionym przez siebie szybkim ataku. Legniczanki odczarowały natomiast olkuską bramkę po blisko dziesięciu minutach kompletnej niemocy w ofensywie. Przyjezdne popełniły przez ten czas sporo błędów, ale i olkuszanki mocno uszczelniły obronę, co pozwoliło im zupełnie odmienić scenariusz tej potyczki. W końcówce pierwszej połowy gra ponownie się wyrównała, więc po dwóch kwadransach zespół trenera Zawady prowadził 15:13.

KWADRANS NA WAGĘ ZWYCIĘSTWA

Udany finisz pierwszej odsłony sprawił, że Lwice po zmianie stron wyszły naładowane pozytywną energią. Od początku po wznowieniu grały konsekwentnie i uważnie, co pozwoliło im systematycznie budować przewagę. Był moment, w którym olkuszanki nie miały słabych punktów. Dobrze broniły i jeszcze lepiej radziły sobie w kończeniu swoich akcji, czy to ze środka, czy ze skrzydeł. Jak zwykle imponowały w szybkim ataku, choć nie wszystkie te błyskawiczne wypady kończyły się bramkami. Swoje między słupkami nadal robiły golkiperki z Legnicy. Trojanowską zmieniła Lange, ale i ona broniła na wysokim procencie skuteczności. Po drugiej stronie boiska również doszło do zmiany. Dagmara Knapik ustąpiła miejsca między słupkami Aleksandrze Nowickiej, ale i w tym przypadku była to bardzo solidna zmiana. W 43. minucie po bramce Sabiny Radlak z rzutu karnego olkuszanki prowadziły już 26:18, ale byli tacy, którzy nie stracili nadziei na wielkie emocje. Przede wszystkim legniczanki wciąż wierzyły w możliwość nawiązania do gospodyń, które z każdą kolejną minutą były bliższe wicemistrzostwa I ligi. UKS aby pozostać w grze o 2. miejsce musiał w Chrzanowie wygrać i zawodniczki prowadzone przez Grzegorza Karnickiego wiedziały, że muszą wspiąć się na wyżyny swoich umiejętności, aby rozpocząć pościg za Lwicami.

EMOCJONUJĄCA KOŃCÓWKA

W debiutanckim dla Dziewiątki sezonie na poziomie I ligi piłkarki z Legnicy już nie raz udowodniły, że potrafią grać do końca i tak samo było w tym przypadku. Ostoja miejscowej drużyny Paula Masiuda w ostatnim kwadransie została odcięta od większości piłek i częściowo plan na końcówkę wśród gospodyń się posypał. Zanim udało się znaleźć inne rozwiązanie, legniczanki skrupulatnie niwelowały straty. Na przestrzeni 120 sekund pomiędzy 55. a 57. minutą przyjezdne zdobyły cztery bramki z rzędu co sprawiło, że prowadzenie Lwic stopniało z ośmiu do trzech trafień. W tym momencie jakże ważną bramkę dla SPR-u ze skrzydła zdobyła najskuteczniejsza w sobotę w olkuskiej ekipie Paulina Łuczyk, co pozwoliło Lwicom nieco odetchnąć. Legniczanki choć już raczej wiedziały, że zabraknie im czasu na wyrównanie, to jednak z ogromną ambicją walczyły o jak najlepszy wynik. Drozdowska z Miłek doprowadziły do wyniku 30:28, a na zakończenie oba zespoły solidarnie trafiły jeszcze z linii siódmego metra. Ostatnią bramkę dla Lwic rzuciła Radlak. Końcowa syrena zakończyła to szalone spotkanie, godne walki o wicemistrzostwo. Cieszyły się głównie olkuszanki, bo to one zapewniły sobie miejsce na drugim stopniu podium I-ligowej tabeli i zrobiły to na dwie kolejki przed zakończeniem zmagań. Cel sportowy został więc osiągnięty jeszcze przed pojedynkami z Cracovią i SPR-em Gliwice, w których PRAWDZIWIE SREBRNE LWICE z pewnością także powalczą o pełną pulę. W końcu o marzenia grać należy do samego końca!

MASIUDA VS MIŁEK

Sobotnia potyczka była także bezpośrednim pojedynkiem najskuteczniejszych przed 16. kolejką zawodniczek w I lidze. Prowadząca w klasyfikacji strzelczyń Paula Masiuda na parkiecie potwierdziła wyższość nad swoją młodszą koleżanką po fachu, zwiększając swoją przewagę nad rywalką do 12 trafień (109 goli Masiudy, 97 bramek Miłek). Triumf o podwójnym smaku zwycięstwa!

I LIGA KOBIET gr. B – 16. Kolejka

SPR Olkusz – UKS Dziewiątka Legnica 31:29 (15:13)

SPR: Knapik, Nowicka – Łuczyk (8), Masiuda (6), Andrzejczyk (5), Sołościuk (4), Barczyk (3), Sioła (2), Radlak (2), Mrozowska (1) oraz Pietruszka, Nowak, Herian, K. Kasprowicz, Zub, A. Kasprowicz.

UKS: Lange, Trojanowska – Stala (9), Drozdowska (6), Scisłowicz (5), Miłek (4), Kocińska (3), Doroba (1), Jaroniewska (1) oraz Gdula, Swędrak, Sośnicka, Szuk.

Sędziowały: Aleksandra Pytlik i Agnieszka Skowronek

SPR Olkusz (PK)

Dołącz do dyskusji

Zaloguj się się aby komentować
  Subskrybuj  
Powiadom o