Razem! I więcej nie trzeba...

Na co dzień nie widać, jak wielu ich jest. Jeszcze kilka lat temu właściwie nie wychodzili z domów. Dziś mogą uczyć się życia w jednej z kilku placówek na terenie powiatu - począwszy od szkoły podstawowej, a na ośrodkach dziennego pobytu dla dorosłych skończywszy. Warsztaty terapii zajęciowej, środowiskowe domy samopomocy i inne placówki prowadzone przez stowarzyszenia - to  miejsca, gdzie osoby niepełnosprawne intelektualnie lub z zaburzeniami psychicznymi przebywają coraz chętniej. Nie tylko dlatego, że mogą się tam nauczyć rzeczy przydatnych w codziennym życiu, ale przede wszystkim mogą znaleźć wielu przyjaciół. Przyjaźni jest tym więcej, im częściej placówki te ze sobą współpracują. Okazją do nawiązania znajomości lub kontynuowania przyjaźni był zorganizowany w ubiegłym tygodniu Festyn integracyjny "Wszyscy razem w zdrowym tempie'.

Konkurencje, które dla w pełni sprawnej osoby bywają banalne, mogą wydawać się nie do pokonania dla kogoś, kto ma problem  z koordynacją ruchów, skupieniem uwagi, poruszaniem się. Wtedy każde poprawnie wykonane zadanie jest jak sięgnięcie po najwyższe trofea. Okazji do odniesienia takich małych i wielkich sukcesów nie brakowało podczas festynu. Konkurencje, które wymagały sprawnego oka i ręki  przysparzały nieraz niemałych trudności, ale udawało się je pokonać wszystkim uczestnikom, w czym mocno wspierały organizatorki - Sylwia Stanek, Magda Nogieć-Stach i Patrycja Redel. Rzut piłką do kosza, zabawa z hula hop,  skoki na skakance, rzut piłeczkami, rzut lotkami do tarczy, rzut piłką lekarską, slalom, łapanie kółek na drążek, podbijanie piłeczki tenisową rakietą i tor przeszkód - z takimi konkurencjami musieli się zmierzyć zawodnicy uczestniczący w festynie.  Zawodnicy walczyli nie z przeciwnikami ale z własnymi ograniczeniami. Nikt nie był tutaj rywalem, o czym najlepiej świadczył gorący doping jaki fundowali każdemu zawodnikowi koledzy z publiczności.
To nie jedyna forma integracji pomiędzy ośrodkami zajmującymi się osobami niepełnosprawnymi  - Pomiędzy ośrodkami jest stała współpraca. Nasi podopieczni dobrze się znają. Często gościmy  u nas grupy z zaprzyjaźnionych placówek, lub wyjeżdżamy z wizytą do nich.  Szkoda, że nie mamy więcej miejsca w naszych warsztatach, bo nie możemy zaprosić zbyt dużej liczby osób. Festyn to jedyna taka możliwość, żeby spotkali się wszyscy razem. Jeździmy tez na olimpiady sportowe do Krakowa, ale może w nich uczestniczyć tylko grupa osób z danej sekcji. W tych zawodach wszyscy mogą brać odział - mówi Krystyna Bargieł, prezes Stowarzyszenia Aktywnych Serc Otwartych Kobiet, które prowadzi Warsztaty Terapii Zajęciowej w Olkuszu. Zaznacza, ze zorganizowanie imprezy było możliwe dzięki życzliwości dyrektora MOSiR, który użyczył teren środka "Czarna Góra".
W organizacji festynu pomogła też niezawodna młodzież z I LO. Dla zaprzyjaźnionych ośrodków przygotowała ona też scenkę na temat asertywności. Było to doskonale uzupełnienie dla przeprowadzonego w ośrodkach konkursu plastycznego "Stop uzależnieniom", którego pokłosie można było oglądać w czasie festynu.  Dodatkowo prelekcje  poświęconą uzależnieniom i przeciwdziałaniu agresywnym zachowaniom przedstawiła psycholog z WTZ, Tatiana Pasich.
W festynie wzięło udział około 130 przedstawicieli WTZ-ów z Olkusza i Wolbromia, ŚDS-ów z Olkusza i Kolbarku, Zespołu Szkół Specjalnych oraz Stowarzyszenia na rzecz Osób Niepełnosprawnych. Festyn zorganizowano m.in dzięki dofinansowaniu z budżetu gminy Olkusz. Dotacja wynosiła 3,5 tys. zł.

Razem! I więcej nie trzeba...
Na co dzień nie widać, jak wielu ich jest. Jeszcze kilka lat temu właściwie nie wychodzili z domów. Dziś mogą uczyć się życia w jednej z kilku placówek na terenie powiatu - począwszy od szkoły podstawowej, a na ośrodkach dziennego pobytu dla dorosłych skończywszy. Warsztaty terapii zajęciowej, środowiskowe domy samopomocy i inne placówki prowadzone przez stowarzyszenia - to miejsca, gdzie osoby niepełnosprawne intelektualnie lub z zaburzeniami psychicznymi przebywają coraz chętniej. Nie tylko dlatego, że mogę się tam nauczyć rzeczy przydatnych w codziennym życiu, ale przede wszystkim mogą znaleźć wielu przyjaciół. Przyjaźni jest tym więcej, im częściej placówki te ze sobą współpracują. Okazją do nawiązania znajomości lub kontynuowania przyjaźni był zorganizowany w ubiegłym tygodniu Festyn integracyjny "Wszyscy razem w zdrowym tempie'.
Konkurencje, które dla w pełni sprawnej osoby bywają banalne, mogą wydawać się nie do pokonania dla kogoś, kto ma problem z koordynacją ruchów, skupieniem uwagi, poruszaniem się. Wtedy każde poprawnie wykonane zadanie jest jak sięgnięcie po najwyższe trofea. Okazji do odniesienia takich małych i wielkich sukcesów nie brakowało podczas festynu. Konkurencje, które wymagały sprawnego oka i ręki przysparzały nieraz niemałych trudności, ale udawało się je pokonać wszystkim uczestnikom, w czym mocno wspierały organizatorki - Sylwia Stanek, Magda Nogieć-Stach i Patrycja Redel. Rzut piłką do kosza, zabawa z hula hop, skoki na skakance, rzut piłeczkami, rzut lotkami do tarczy, rzut piłką lekarską, slalom, łapanie kółek na drążek, podbijanie piłeczki tenisową rakietą i tor przeszkód - z takimi konkurencjami musieli się zmierzyć zawodnicy uczestniczący w festynie. Zawodnicy walczyli z własnymi ograniczeniami, ale nie z przeciwnikami. Nikt nie był tutaj rywalem, o czym świadczył najlepiej gorący doping jaki fundowali każdemu zawodnikowi koledzy z publiczności.
To nie jedyna forma integracji pomiędzy ośrodkami zajmującymi się osobami niepełnosprawnymi - Pomiędzy ośrodkami jest stała współpraca. Nasi podopieczni dobrze się znają. Często gościmy u nas grupy z zaprzyjaźnionych placówek, lub wyjeżdżamy z wizytą do nich. Szkoda, że nie mamy więcej miejsca w naszych warsztatach, bo nie możemy zaprosić zbyt dużej liczby osób. Festyn to jedyna taka możliwość, żeby spotkali się wszyscy razem. Jeździmy tez na olimpiady sportowe do Krakowa, ale może w nich uczestniczyć grupa osób z danej sekcji. W tych zawodach wszyscy mogą brać odział - mówi Krystyna Bargieł, prezes Stowarzyszenia Aktywnych Serc Otwartych Kobiet, które prowadzi Warsztaty Terapii Zajęciowej w Olkuszu. Zaznacza, ze zorganizowanie imprezy było możliwe dzięki życzliwości dyrektora MOSiR, który użyczył teren środka "Czarna Góra".
W organizacji festynu pomogła też niezawodna młodzież z I LO. Dla zaprzyjaźnionych ośrodków przygotowała ona też scenkę na temat asertywności. Było to doskonale uzupełnienie dla przeprowadzonego w ośrodkach konkursu plastycznego "Stop uzależnieniem", którego pokłosie można było oglądać w czasie festynu. Dodatkowo prelekcje poświęconą uzależnieniom i przeciwdziałaniu agresywnym zachowaniom przedstawiła psycholog z WTZ, Tatiana Pasich.
W festynie wzięło udział około 130 przedstawicieli WTZ-ów z Olkusza i Wolbromia, ŚDS-ów z Olkusza i Kolbarku, Zespołu Szkół Specjalnych oraz Stowarzyszenia na rzecz Osób Niepełnosprawnych. Zorganizowano dzięki dofinansowaniu z budżetu gminy Olkusz. Dotacja wynosiła 3,5 tys. zł.


W związku z przejściem na nową platformę rozpoczęliśmy prace modernizacyjne serwisu. Dodawanie komentarzy zostało zablokowane na czas prac. Zaloguj się lub załóż nowe konto.