Bolesław
Władze Powiatu Olkuskiego po raz kolejny biją na alarm i wprost mówią o scenariuszu, którego – jak podkreślają – nikt nie przewidywał w takiej skali i tempie. W piśmie skierowanym do Dyrektora Okręgowego Urzędu Górniczego w Krakowie starosta Bogumił Sobczyk wskazuje, że proces likwidacji Kopalni Olkusz-Pomorzany coraz wyraźniej wymyka się spod kontroli, a jego skutki dotykają mieszkańców kilku gmin powiatu.
Zasadniczym problemem jest gwałtownie podnoszący się poziom wód gruntowych, będący bezpośrednią konsekwencją zaprzestania odwadniania kopalni w grudniu 2022 roku. Jak podkreśla Zarząd Powiatu, zjawisko to obejmuje już nie tylko gminę Bolesław, ale również Bukowno, Olkusz i Klucze. Początkowo efektem były bardzo liczne zapadliska – szczególnie widoczne w gminie Bolesław. Dziś coraz częściej są to podtopienia domów, posesji i dróg publicznych.
Prognozy okazały się złudne
Skala zjawiska narasta. Samorządy zmuszone są do podejmowania doraźnych, nieplanowanych inwestycji związanych z odwodnieniem i zabezpieczaniem infrastruktury, ponosząc przy tym znaczne koszty. W ocenie powiatu sytuacja ta „nie rokuje pomyślnie” na dalszy przebieg procesu likwidacji kopalni. W piśmie do Okręgowego Urzędu Górniczego w Krakowie starosta zwraca uwagę na szczególnie niepokojący aspekt tempa zachodzących zmian. Likwidacja kopalni przez zatopienie miała – według wcześniejszych analiz – rozciągnąć się na 40-60 lat. Tymczasem w ciągu zaledwie trzech lat niemal całkowicie wypełniły się wodą setki hektarów wyrobisk po powierzchniowej eksploatacji piasku.
Naturalnym odbiornikiem nadmiaru wody miała być Sztolnia Ponikowska. Jak jednak podkreśla powiat, przed formalnym zakończeniem procesu likwidacji kopalni obiekt ten pozostaje w dużej mierze nieprzygotowany do przejęcia znacznych przepływów. To rodzi realne ryzyko dalszych podtopień i niekontrolowanego rozlewania się wód.
Zarząd Powiatu Olkuskiego zwraca uwagę, że obserwowane skutki procesu likwidacji mogą budzić wątpliwości co do sposobu realizacji części obowiązków likwidacyjnych przez przedsiębiorcę górniczego – ZGH Bolesław S.A. Plan ruchu likwidacji kopalni przewiduje m.in. stałe badanie chemizmu wód pod kątem skażeń metalami ciężkimi, udrożnienie Sztolni Ponikowskiej, oczyszczenie jej koryta oraz stworzenie lokalnego systemu drenażu. W ocenie powiatu efekty tych działań są niewystarczające lub niewidoczne w terenie, a skutki likwidacji pojawiają się w miejscach wcześniej nieprzewidywanych i w tempie, które nie było zakładane w żadnych analizach.
Spotkanie na szczeblu wojewódzkim
W kontekście narastających zagrożeń warto odnotować, że 30 grudnia 2025 roku w siedzibie Małopolskiego Urzędu Wojewódzkiego w Krakowie odbyło się robocze spotkanie z udziałem Krzysztofa Dudzińskiego, Prezesa Zarządu ZGH „Bolesław” S.A. Bogusława Ochaba oraz Wojewody Małopolskiego Krzysztofa Jana Klęczara. Rozmowy dotyczyły koncepcji kontrolowanego odprowadzania wody z tworzących się zbiorników z terenów zurbanizowanych, zagrożonych podtopieniami, w szczególności w miejscowościach Hutki i Bolesław.
Warto przypomnieć, że w mijającym roku, ZGH „Bolesław” S.A. w Bukownie zrealizowały szereg prac udrażniających w rejonie Sztolni Ponikowskiej. Obejmowały one odtworzenie 134 metrów zasypanego dotąd rowu Sztolni Ponikowskiej, będącego własnością Skarbu Państwa, a na czas robót przejętego przez spółkę na podstawie porozumienia.
Koryto zostało oczyszczone z drzew, krzewów i korzeni, uformowano skarpy oraz wzmocniono obrzeża na odcinku od odtworzonej części rowu w kierunku zachodnim – do miejsca, gdzie rów przechodzi w ciek o nazwie Sztolnia Ponikowska. Powstał także przepust na drodze leśnej prowadzącej do byłej zmywnicy nr 2, w którym zamontowano dwa rurociągi ułatwiające przyszły przepływ wody. Droga nad przepustem została utwardzona i zabezpieczona barierami ochronnymi. Dodatkowo wykonano betonową groblę mającą zatrzymywać gwałtowny przepływ wody w rowie, a odcinek pomiędzy groblą a drogą wyłożono betonowymi płytami – zarówno na brzegach, jak i na dnie. Przeprowadzono również wycinkę drzew porastających rów sztolni za przepustem, w kierunku wschodnim.
Zakres dalszych działań został ustalony po wizji lokalnej, która odbyła się 7 sierpnia 2025 roku z udziałem przedstawicieli PGW Wody Polskie, w tym dyrektora Zarządu Zlewni w Katowicach oraz Nadzoru Wodnego w Olkuszu, a także reprezentantów ZGH „Bolesław” S.A. wraz z Prezesem Zarządu oraz przedstawicieli gminy Bolesław. W jej trakcie ustalono, że spółka zobowiązuje się do wykonania umocnienia i podniesienia północnego brzegu Sztolni Ponikowskiej w celu zabezpieczenia posesji prywatnych położonych wzdłuż ul. Głównej w Laskach, do rozebrania zatoru znajdującego się za byłą Spółdzielnią Inwalidów, do udrożnienia odcinka sztolni od mostu przy ul. Sławkowskiej w Laskach aż do ujścia do rzeki Biała we współpracy z Nadzorem Wodnym, a także do usunięcia drzew rosnących w przebiegu sztolni, zgodnie z decyzją z 9 lipca 2025 roku.
Pod koniec 2025 roku w Laskach zakończono roboty polegające na umocnieniu i podniesieniu północnego brzegu cieku wzdłuż ul. Głównej. Prace te, zlecone przez ZGH „Bolesław” S.A., wykonała wyspecjalizowana firma, która wbiła w grunt stalowe grodzice. Po połączeniu utworzyły one szczelną i zwartą ściankę, skutecznie przeciwdziałającą naporowi gruntu i wody, a tym samym zabezpieczającą pobliskie posesje przed ewentualnym wylaniem cieku i podtopieniami.
Apel o interwencję państwa
Mimo realizowanych prac powiat nie ukrywa, że sytuacja wciąż jest daleka od stabilizacji. Zarząd Powiatu Olkuskiego domaga się zdecydowanych działań nadzorczych, w tym sporządzenia dodatku do planu ruchu likwidacji kopalni, przedłużającego proces po 2025 roku i uwzględniającego realny przebieg zatapiania wyrobisk. Samorządowcy wprost wskazują, że brak takich działań może w przyszłości uniemożliwić skuteczne egzekwowanie roszczeń wobec przedsiębiorcy, a ciężar konsekwencji środowiskowych i finansowych spadnie na mieszkańców oraz lokalne samorządy.
Z pisma starosty i towarzyszących mu działań wyłania się obraz procesu, który wciąż trwa i którego skutki będą odczuwalne przez lata. To kolejny sygnał wysyłany z ziemi olkuskiej do władz centralnych: problem nie jest lokalnym incydentem, lecz systemowym kryzysem po wygaszonym górnictwie, wymagającym realnego wsparcia państwa i skutecznego nadzoru.
fot. Urząd Gminy Bolesław

















