Olkusz
Polska służba zdrowia to temat rzeka: kolejki, braki kadrowe i problemy z dostępem do lekarzy to codzienność wielu pacjentów, zwłaszcza gdy przychodzi im leczyć się w takich placówkach jak Nowy Szpital w Olkuszu. Tym razem do naszej redakcji zgłosił się mieszkaniec Olkusza, który postanowił podzielić się z nami swoją historią dotyczącą czasu oczekiwania na opis rezonansu magnetycznego.
Regularnie trafiają do nas sygnały od mieszkańców, którzy zwracają uwagę na różne problemy związane z funkcjonowaniem olkuskiej placówki. W tym przypadku problem dotyczy diagnostyki obrazowej, a dokładniej czasu oczekiwania na opis badania, który w praktyce potrafi skutecznie zablokować dalsze leczenie.
Niedawno skontaktował się z nami mieszkaniec Olkusza, który opisał swoją sytuację związaną z rezonansem magnetycznym. Na badanie czekał około 35 dni, ale prawdziwe zaskoczenie przyszło dopiero na końcu wizyty. „Moją radość przerwała informacja, jaką uzyskałem na samym końcu: wyniki będą do odebrania za dwa i pół miesiąca. Gdybym o tym wiedział, szukałbym innego miejsca na wykonanie rezonansu” – relacjonuje. Jak podkreśla, przy zapisie nikt nie wspomniał o tak długim czasie oczekiwania, a bez opisu nie ma możliwości kontynuowania leczenia.
I tu dochodzimy do sedna. Samo wykonanie badania to jeszcze nie koniec, a raczej połowa drogi. Bez opisu lekarza radiologa wynik jest dla pacjenta praktycznie bezużyteczny – to właśnie on decyduje o dalszych krokach, kolejnych badaniach czy rozpoczęciu leczenia.
O wyjaśnienie zapytaliśmy Narodowy Fundusz Zdrowia. Jak tłumaczy rzeczniczka małopolskiego oddziału NFZ, Aleksandra Kwiecień, obecne przepisy nie określają maksymalnego czasu oczekiwania na opis badań obrazowych. „Obecny stan prawny nie pozwala jednak na odgórne określenie maksymalnego terminu opisu badania TK/MRI. Czas oczekiwania na opis badania w dużej mierze wynika z rosnącej liczby realizowanych badań” – przekazuje.
NFZ zwraca przy tym uwagę na skalę zjawiska. Z danych Funduszu wynika, że w całej Małopolsce liczba wykonywanych badań rezonansu magnetycznego systematycznie rośnie. W 2023 roku było to ponad 184 tysiące badań, rok później blisko 198 tysięcy, a w 2025 roku już ponad 224 tysiące. To wzrost o ponad 22 procent w ciągu dwóch lat. Jednocześnie nie rośnie liczba specjalistów, którzy te badania opisują. „W parze ze wzrostem liczby badań nie idzie wzrost liczby lekarzy radiologów opisujących badania” – podkreśla rzeczniczka.
Fundusz zaznacza również, że czas oczekiwania na opis powinien uwzględniać stan kliniczny pacjenta, co w praktyce oznacza, że pilniejsze przypadki powinny być rozpatrywane szybciej. Jednocześnie wskazuje, że w przypadku zbyt długiego oczekiwania pacjent w pierwszej kolejności powinien interweniować bezpośrednio w placówce, w której wykonano badanie.
Z perspektywy pacjenta to jednak niewielkie pocieszenie. Kilkutygodniowe, a często kilkumiesięczne czekanie na opis oznacza w praktyce wstrzymanie całej diagnostyki. Badanie jest wykonane, system je rozlicza, ale najważniejszy element – wynik z interpretacją – wciąż pozostaje poza zasięgiem pacjenta.















