Bolesław, Bukowno

Mieszkańcy Bolesławia, Bukowna i okolic, którzy korzystają z własnych studni, powinni zachować szczególną ostrożność. Najnowszy raport Państwowego Instytutu Geologicznego i Państwowego Instytutu Badawczego pokazuje, że w części obszaru objętego wpływem dawnych kopalń rud cynku i ołowiu jakość wód podziemnych pozostaje poważnym problemem. Badania wskazują na bardzo wysokie stężenia siarczanów, a także obecność metali związanych z wieloletnią działalnością górniczą.

Sytuacja jest efektem procesu, który rozpoczął się po zakończeniu odwadniania kopalń. W grudniu 2021 roku wyłączono pompy odprowadzające wodę z podziemnych wyrobisk. Od tego czasu dawne korytarze górnicze są stopniowo zalewane, a poziom wód podziemnych systematycznie się podnosi. W wielu miejscach skutkiem tego procesu są nowe zalewiska, samoczynne wypływy wody oraz zmiany jej składu chemicznego.

Autorzy raportu nie ukrywają, że problem nadal narasta. W podsumowaniu dokumentu czytamy: „Obserwowany jest stały trend podnoszenia zwierciadła wód podziemnych, przy czym tempo wzniosu poziomu wód podziemnych jest zróżnicowane. Największe wzniosy zwierciadła wód podziemnych, związane z wypełnianiem się leja depresji, odnotowano w punkcie pomiarowym w Kluczach nr S-5. Obszarami najbardziej zagrożonymi podtopieniami pozostają rejony Hutek, Lasek, Bolesławia i Bukowna. Sytuacja w rejonie Bolesławia, Hutek oraz Lasek ma charakter poważny i wymaga podjęcia pilnych, skoordynowanych działań zaradczych.”

Jednocześnie prowadzone są regularne badania jakości wód podziemnych. Wyniki analiz próbek pobranych w rejonie dawnych wyrobisk pokazują ogromne różnice pomiędzy poszczególnymi lokalizacjami. W części punktów stężenia siarczanów pozostają na poziomie naturalnym, jednak w innych przekraczają dopuszczalne normy wielokrotnie. Szczególnie niekorzystne wyniki odnotowano w rejonie Lasek oraz niektórych punktach monitoringu w Bukownie.

Dla mieszkańców najważniejsza jest jednak praktyczna konsekwencja tych badań. Woda z własnej studni nie musi mieć takiej samej jakości jak jeszcze kilka lat temu. Dotyczy to zwłaszcza terenów znajdujących się na zachód od dawnych wyrobisk górniczych, gdzie kierują się wody podziemne przepływające przez obszary objęte wpływem dawnej eksploatacji rud cynku i ołowiu.

Raport wskazuje również, że proces odbudowy poziomu wód podziemnych nadal postępuje. Geolodzy odnotowują wzrost poziomu wody zarówno w piezometrach, jak i w powstających zalewiskach. „We wszystkich zalewiskach, z wyjątkiem zalewisk Dąbrówka, Hutki, Hutki 1 i Pole Pomorzany 2, co jest wynikiem przeprowadzonego zrzutu wody przez PGL LP, obserwowany jest stały trend wzrostu poziomu wody w zalewiskach. W okresie pięciu ostatnich miesięcy sumaryczny przyrost poziomu wody wynosi od 0,11 m do 1,44 m.” – wyliczają autorzy opracowania.

Eksperci podkreślają, że sam wzrost poziomu wód nie jest jedynym problemem. Woda, która przez lata była odizolowana od dostępu tlenu, po zmianie warunków hydrogeologicznych zaczęła wchodzić w reakcje chemiczne z minerałami obecnymi w dawnych złożach. To właśnie dlatego w części punktów obserwowane są bardzo wysokie stężenia siarczanów oraz metali charakterystycznych dla regionu olkusko-bolesławskiego.

fot. Raport PIG – PIB

 

0 0 votes
Article Rating
Subskrybuj
Powiadom o
0 komentarzy
najnowszy
najstarszy oceniany