O dawnych górnikach znad Baby
Kiedy wpatrujemy się w polichromię w Bazylice św. Andrzeja, obok wspaniałego renesansowego ołtarza, wśród plątaniny gałęzi i liści, obok herbów Polski i Olkusza, zobaczymy po prawej i lewej stronie dwie postacie w białym okryciu, w kapturach, z kopaczką w rękach. Pracują.
Istotnie, to jedno z najstarszych wyobrażeń górników-ołtarz  jest przecież zabytkowy, z XVI wieku. Ale takie kopaczki w kształcie serca nie są symbolem górniczego fachu, choć właśnie to narzędzie znajduje się w herbie naszego miasta. Symbolem jest pyrlik i kowadełko. A jak się zostawało ongiś górnikiem, czyli tym, który kopie w górach? Trzeba było przez dwa tygodnie kształcić się u mistrza, może ukończyć Olkuską Szkołę Górniczą, bo była taka w XVI wieku. W urzędzie żupniczym dostawało się pozwolenie na  48  łatrów gruntu (1 łatr-ok. 2 metry kwadratowe), na których mógł kandydat na górnika poszukiwać kruszców. Przybywał tam zapewne z jakimś pomocnikiem i zaczynali pracę. Kopał szyb, a jego konfrater wyciągał urobek i rozsypywał w pobliżu. Widać to jeszcze na zapadliskach i nierównościach terenowych w Starym Olkuszu. Kopał na głębokość 30 metrów. Nie, szyb się nie zawalił, bo skały wapienne są tutaj bardzo twarde. Następnie tam, na dole drążył chodnik. Może znalazł jakieś gniazdo- bo ruda tutaj występuje w gniazdach-wracał ucieszony do żony i dzieci, a może cała praca szła psu na budę. Wracał więc do punktu wyjścia i zaczynał od nowa w innym kierunku… Te kopalnie miały więc  kształt pajęczyny czy gwiazdy. Nasze okolice są zryte dokumentnie takimi dawnymi kopalniami. No, a te symbole? Trzeba wiedzieć, jak wydobywano rudę ze ściany. Otóż  przy ścianie, w której być może znajdowała się ruda, a więc metal, rozpalano potężne ognisko, ściana się rozgrzewała, pękała, kruszała-i już łatwo było właśnie taką kopaczką  kopać urobek. Właśnie taką kopaczką, jaką widzimy na olkuskim herbie.
Takich szybów, o jakich mówimy, było w Olkuszu i okolicach setki. Praca tego górnika była  niebywale ciężka, w każdej chwili groziło mu zalanie wodą, tym przekleństwem olkuskiego górnictwa. Mógł trafić na kurzawkę, co również było niebezpieczne, no i kopał chodnik dla jednego człowieka. Jak to ktoś napisał w XV wieku: „kruśce w wodę uciekły”. Ogarniały go ciemności, które rozświetlał sobie marnym światełkiem lampki oliwnej lub łuczywem .Może istotnie spotkał w tych podziemiach owego przyjaznego lub wrogiego Skarbnika Ale i tak musimy dziś być pełni podziwu dla pomysłowości tych dawnych górników broniących się przed niebezpieczeństwami, oryginalnie odwadniającymi swe miejsca pracy, wentylującymi wyrobiska, organizującymi transport urobku na duże odległości.
Jak się nazywali ci górnicy, jakie były ich imiona? Nie wiemy. Znamy nazwiska wielu gwarków, zamożnych przedsiębiorców, ale tych, którzy trudzili się najbardziej-nie znamy. Wiemy tylko, że ich doczesne szczątki pochowano na którymś z trzech olkuskich cmentarzy. Może tym przy Farze Drążenie gór to była to  jedyna szansa na przeżycie w tych niegościnnych stronach, bo „inszej żywności tu nie ma, jeno żywność górna”.
27.02.2011.                                  FiS
Na podstawie rozmowy z przewodnikiem PTTK
Markiem Nowakiem

Kiedy wpatrujemy się w polichromię w Bazylice św. Andrzeja, obok wspaniałego renesansowego ołtarza, wśród plątaniny gałęzi i liści, obok herbów Polski i Olkusza, zobaczymy po prawej i lewej stronie dwie postacie w białym okryciu, w kapturach, z kopaczką w rękach. Pracują.

Istotnie, to jedno z najstarszych wyobrażeń górników-ołtarz  jest przecież zabytkowy, z XVI wieku. Ale takie kopaczki w kształcie serca nie są symbolem górniczego fachu, choć właśnie to narzędzie znajduje się w herbie naszego miasta. Symbolem jest pyrlik i kowadełko. A jak się zostawało ongiś górnikiem, czyli tym, który kopie w górach? Trzeba było przez dwa tygodnie kształcić się u mistrza, może ukończyć Olkuską Szkołę Górniczą, bo była taka w XVI wieku. W urzędzie żupniczym dostawało się pozwolenie na  48  łatrów gruntu (1 łatr-ok. 2 metry kwadratowe), na których mógł kandydat na górnika poszukiwać kruszców. Przybywał tam zapewne z jakimś pomocnikiem i zaczynali pracę. Kopał szyb, a jego konfrater wyciągał urobek i rozsypywał w pobliżu. Widać to jeszcze na zapadliskach i nierównościach terenowych w Starym Olkuszu. Kopał na głębokość 30 metrów. Nie, szyb się nie zawalił, bo skały wapienne są tutaj bardzo twarde. Następnie tam, na dole drążył chodnik. Może znalazł jakieś gniazdo- bo ruda tutaj występuje w gniazdach-wracał ucieszony do żony i dzieci, a może cała praca szła psu na budę. Wracał więc do punktu wyjścia i zaczynał od nowa w innym kierunku… Te kopalnie miały więc kształt pajęczyny czy gwiazdy. Nasze okolice są zryte dokumentnie takimi dawnymi kopalniami. No, a te symbole? Trzeba wiedzieć, jak wydobywano rudę ze ściany. Otóż  przy ścianie, w której być może znajdowała się ruda, a więc metal, rozpalano potężne ognisko, ściana się rozgrzewała, pękała, kruszała-i już łatwo było właśnie taką kopaczką  kopać urobek. Właśnie taką kopaczką, jaką widzimy na olkuskim herbie.

Takich szybów, o jakich mówimy, były w Olkuszu i okolicach setki. Praca górnika była  niebywale ciężka, w każdej chwili groziło mu zalanie wodą, przekleństwem olkuskiego górnictwa. Mógł trafić na kurzawkę, co również było niebezpieczne, no i kopał chodnik dla jednego człowieka. Jak to ktoś napisał w XV wieku: „Kruśce w wodę uciekły”. Ogarniały go ciemności, które rozświetlał sobie marnym światełkiem lampki oliwnej lub łuczywem. Może istotnie spotkał w tych podziemiach owego przyjaznego lub wrogiego Skarbnika,ale i tak musimy dziś być pełni podziwu dla pomysłowości tych dawnych górników, broniących się przed niebezpieczeństwami, oryginalnie odwadniających swe miejsca pracy, wentylujących wyrobiska, organizujących transport urobku na duże odległości.

Jak się nazywali ci górnicy, jakie były ich imiona? Nie wiemy. Znamy nazwiska wielu gwarków, zamożnych przedsiębiorców, ale tych, którzy trudzili się najbardziej-nie znamy. Wiemy tylko, że ich doczesne szczątki pochowano na którymś z trzech olkuskich cmentarzy.

Na podstawie rozmowy z przewodnikiem PTTK Markiem Nowakiem

Dołącz do dyskusji

Zaloguj się się aby komentować
avatar
500
  Subskrybuj  
Powiadom o