spr logo

Piętnaście kolejek trzeba było czekać, aby zespół rezerw Stowarzyszenia Piłki Ręcznej Olkusz, odniósł pierwsze zwycięstwo w rozgrywkach II ligi. Po serii z reguły wysokich porażek, w końcu podopieczne Mariana Gawędy przełamały niemoc, przywożąc dwa punkty z Michałkowic. Mimo wcześniejszych niepowodzeń, tym pierwszym sukcesem pachniało już od kilku tygodni. Do zakończenia sezonu pozostała jeszcze jedna kolejka. SPR II zmierzy się z Sośnicą Gliwice.

 

– Jeśli ktoś spojrzy w tabelę, to pewnie w pierwszym momencie machnie ręką i pomyśli sobie, że dziewczyny oddają rywalkom punkty za darmo. Rzeczywiście początek rywalizacji był dla naszego zaplecza bardzo trudny, ale nie mogło być inaczej, bowiem przeskok z młodzieżowej piłki ręcznej, do tej seniorskiej jest ogromny. Ale z czasem dziewczyny okrzepły, zaczęły wyciągać wnioski z kolejnych porażek i teraz widzimy je już dużo silniejsze, pewne siebie i co ważne, umiejące skutecznie postawić się faworytom – mówi wiceprezes SPR-u Katarzyna Polak.

Jak przyznaje klubowa działaczka, decyzja o utworzeniu drugiej drużyny seniorek wiązała się z jednej strony z możliwością bycia dostarczycielem punktów, ale z drugiej była koniecznością, bowiem jeśli w niedługim czasie do niedawna jeszcze juniorki, mają stanowić solidne zaplecze dla szczypiornistek z Superligi, ich rozwój sportowy musi nabrać rozpędu. – Teraz już z pełną świadomością możemy powiedzieć, że podjęliśmy dobrą decyzję. Porażki uczą i pozwalają kształtować charaktery. Jednak nabyte w tych spotkaniach doświadczenie może w niedługim czasie okazać się bezcenne – dodaje wiceprezes SPR-u.

Pierwsza runda rzeczywiście nie napawała optymizmem. Olkuszanki przegrały wszystkie osiem spotkań, będąc zazwyczaj tłem dla rywalek. Najlepiej zaprezentowały się w meczach przeciwko Glorii Katowice i KS Cracovii, jednak i w tych potyczkach zespół Mariana Gawędy przegrał różnicą sześciu bramek. Prawdziwym nokautem zakończył się natomiast wyjazd do Chorzowa na mecz przeciwko rezerwom Ruchu. „Niebieskie” wygrały 41:11. Jak ogromny postęp w przeciągu raptem kilku miesięcy zrobiły młode olkuszanki pokazują wyniki uzyskiwane przez SPR II w rundzie rewanżowej. Oczywiście w starciu z liderem MTS Żory ciężko było liczyć na korzystny rezultat, ale już kolejne pojedynki pokazały, że dystans dzielący nowicjuszki od doświadczonych ekip błyskawicznie się zmniejsza. Blisko niespodzianki „Młode Lwice” były już w Katowicach, gdzie ostatecznie Gloria triumfowała 23:20. Jeszcze bliżej pierwszych punktów olkuszanki były konfrontacji z Ruchem II (27:28), a więc z tym samym zespołem, z którym wcześniej przegrały różnicą trzydziestu trafień. Tydzień później było jeszcze lepiej, bowiem remis 29:29 w Rudzie Śląskiej odbił się naprawdę sporym echem w handballowym środowisku. Blisko remisu SPR II był także w Krakowie, jednak tam o porażce 16:20 zadecydowały ostatnie dwie minuty.

Przysłowie mówi jednak, że cierpliwość popłaca, a po każdej burzy w końcu zza chmur wyjrzy słońce. W takich kategoriach należy rozpatrywać weekendowy wynik z Michałkowic, gdzie drużyna Mariana Gawędy po raz pierwszy sięgnęła po dwa punkty. Zwycięstwo 31:27 ucieszyło wszystkich klubowych działaczy, ale jeśli wierzyć też zapewnieniom płynącym z obozu II-ligowego SPR-u, jeszcze bardziej wzmocniło morale zespołu, który zapowiada również skuteczną walkę w starciu przeciwko powracającej do gry po finansowym upadku Sośnicy Gliwice.

Mimo iż SPR II Olkusz rozgrywki w II lidze zakończy na ostatnim 9. miejscu, to jednak pozostanie w tym gronie, z jednej prostej przyczyny. II liga to bowiem najniższy poziom seniorskich rozgrywek w naszym kraju. Kto wie, może przyszły sezon okaże się dużo lepszy, a dziewczyny zamiast ciułać punkty, zaczną jest systematycznie dopisywać do swojego konta? Czas pokaże. Ten sam czas działa z pewnością na korzyść młodych olkuszanek.

Dołącz do dyskusji

Zaloguj się się aby komentować
  Subskrybuj  
Powiadom o