Powiat

Odzyskanie przez Polskę niepodległości, które symbolicznie wiążemy z datą 11 XI 1918 r. niosło za sobą szereg wyzwań. Naród, pozostający przez ponad wiek pod zaborami musiał budować swoją państwowość w zupełnie nowych okolicznościach. Już w 1919 r. wybrano część przedstawicieli do Sejmu Ustawodawczego, który 17 III 1921 r. przyjął konstytucję tzw. marcową. Za jej kształt odpowiadali przede wszystkim przeciwnicy Józefa Piłsudskiego, co skutkowało uwydatnieniem roli parlamentu, a obniżeniem statusu władzy wykonawczej, w tym prezydenta. Spodziewano się, że zostanie nim dotychczasowy Naczelnik Państwa. Ostatecznie przyjęte rozwiązania doprowadziły do trudności w konstruowaniu gabinetów rządowych. Występowały także duże napięcia pomiędzy poszczególnymi blokami politycznymi. Należy w tym miejscu przypomnieć zamach na prezydenta Gabriela Narutowicza z grudnia 1922 r. Brak stabilności nie sprzyjał rozwojowi państwa, ani też jego zarządzaniu. Ponadto Marszałek, po powołaniu prawicowo-ludowego rządu Wincentego Witosa w 1923 r., wycofał się z życia politycznego, zajmując pozycję krytycznego recenzenta „partyjniactwa” i „sejmokracji”. Miał on jednak poparcie dużej części wojska, widzącego w nim swojego przywódcę, parlamentarnej lewicy, a także niesłabnącą popularność wśród społeczeństwa. 10 V 1926 r. utworzony został rząd ugrupowań prawicowych i ludowych ponownie pod przewodnictwem Wincentego Witosa. Piłsudski postanowił wykorzystać tę okazję, nawiązując do wydarzeń sprzed trzech lat.

Sytuacja stawała się coraz bardziej napięta. W Warszawie dochodziło do protestów przeciwko nowemu gabinetowi, a oliwy do ognia dolewał fakt, że w podwarszawskim Rembertowie gromadziły się jednostki wojskowe. Oficjalnie celem miały być ćwiczenia, jak się jednak okazało był to tylko pretekst. Z 11 na 12 maja doszło do rzekomego ostrzelania willi Józefa Piłsudskiego przez nieznanych sprawców, co wywołało natychmiastową reakcję. Wybuchły bratobójcze walki w stolicy, do której zdążały wojska opowiadające się po obu stronach konfliktu. Prezydent Stanisław Wojciechowski chcąc uniknąć wojny domowej podał się do dymisji. Podobnie postąpił Wincenty Witos. Dzięki temu 15 maja działania zbrojne ustały, a zwycięski obóz mógł sfinalizować przejęcie władzy.

Cała Polska, nie wyłączając mieszkańców powiatu olkuskiego, śledziła te wydarzenia. Zagłębiowski dziennik „Iskra” uspokajał: „W ciągu tych dni, w których rozgrywały się wypadki w stolicy, dzięki zrozumieniu i powadze naszych władz tudzież czujności policji tak w mieście, jak i w powiecie, do żadnych ekscesów nie doszło”. Wspomniana policja w swoich raportach zauważała jednak poruszenie miejscowego społeczeństwa, podkreślając stan „wyczekiwania” na rozwój wypadków. Niezwłocznie po rozpoczęciu zamachu na terenie powiatu do aktywniejszego działania przystąpili członkowie Polskiej Partii Socjalistycznej (PPS). Przy udziale m.in. posła Jana Kwapińskiego, a także stojącego na czele władz powiatowych partii Józefa Mrożewskiego organizowano zebrania, pochody i manifestacje „na cześć marszałka Józefa Piłsudskiego”. Doszło do nich w Sławniowie (13 V) Olkuszu, Ogrodzieńcu (15 V) i Bolesławiu (23 V). W trakcie wiecu wspomnianego parlamentarzysty w Sułoszowej (24 V) musiała interweniować policja, ponieważ zwolennicy rządu Witosa z Józefem Ostachowskim z PSL „Piast” na czele ostro sprzeciwiali się głoszonym przez socjalistę poglądom. Podobne zgromadzenia odbyły się w Kluczach i Olkuszu (29 i 30 V) z inicjatywy senatorki Doroty Kłyszyńskiej (PPS). Poparcia zamachowi udzielało także lewicowe Stronnictwo Chłopskie, z szefem lokalnych struktur Stanisławem Grzybowskim. Podczas przygotowanej przez SCh manifestacji w Skale (16 V) padły niezwykle mocne słowa: „Witos winien wisieć na słupie w Warszawie”. Z kolei, z Białego Kościoła do Szyc (24 V) wyruszył pochód niosący na czele podobiznę Marszałka. Jak donosił organ prasowy partii „Przyjaciel Ludu” m.in. przedstawiciele wsi Biały Kościół, Smardzowice, Będkowice oraz Bębło przesłali do redakcji petycje za oddaniem Marszałkowi Piłsudskiemu kierownictwa armii. W podobnym duchu choć sporadycznie, występowali przedstawiciele PSL „Wyzwolenie”.

W policyjnych raportach możemy znaleźć informacje, że takie wydarzenia gromadziły od kilkudziesięciu do nawet tysiąca osób. Przedstawiane podczas nich treści nie różniły się od siebie zasadniczo. Krytykowano dotychczasowe władze w osobach prezydenta i premiera zrzucając na nie całą winę za powstały konflikt, odwoływano się do różnic klasowych oraz obrony praw robotników i chłopów, przedstawiając przy tym Józefa Piłsudskiego jako remedium na całe zło. Oczekiwano, że Zgromadzenie Narodowe (Sejm i Senat) wybierze go na prezydenta, co też się stało, jednak Marszałek odmówił przyjęcia tej godności. W dniu wyborów (31 V) w Olkuszu zgromadzili się członkowie PPS z okolicznych miejscowości (Bolesław, Klucze, Golczowice). Olkuski działacz Zygmunt Lubodziecki twierdził początkowo, że niezwłoczne ustąpienie ze stanowiska Józefa Piłsudskiego to tylko propaganda strony przeciwnej, niemniej wskutek napływających doniesień prasowych musiał wycofać się ze swojego stanowiska. W wyniku decyzji Marszałka wśród miejscowej społeczności zapanowało „przygnębienie i zaniepokojenie”.

Czerwiec i lipiec przyniosły wzmożone działania ze strony SCh w osobach Stanisława Grzybowskiego i Stanisława Mirka. Uzupełnili oni argumentacje polityczną o nakłanianie mieszkańców wsi do niepłacenia podatków, które i tak miały być zniesione przez nowy rząd. Powodowało to realne trudności dla poborców. Nadal organizowano pochody m.in. z Chliny do Żarnowca (6 VI), jednak coraz częściej odbywały się wiece. W dniach 13-27 czerwca było ich aż 8: w Chlinie, Dłużcu, Jangrocie, Kleszczowie, Koryczanach, Łanach, Łazach i Łobzowie. Niejednokrotnie łączono je z tworzeniem struktur partyjnych. Z kolei przedstawiciele PPS przygotowali zebrania w Olkuszu, Wolbromiu i Ogrodzieńcu (27 VI). Przemawiający zaczęli odchodzić od nawoływania do całkowitego oddania władzy Marszałkowi na rzecz walki o pomyślny wynik partii w nadchodzących wyborach. Podkreślano złe intencje wobec słabszych (chłopa i robotnika) strony przeciwnej, którą uosabiali: „Witos, księża i burżuazja”. Do agitacji próbowano wykorzystać również wydarzenia religijne, w tym odpusty, jednak opór społeczeństwa wobec takich działań był duży. W Imbramowicach (4 VII) musiała nawet interweniować policja, ponieważ tłum rzucił się na działaczy PPS i SCh usiłujących przeszkodzić uroczystości rocznicowej fundacji miejscowego klasztoru. Niemniej zainteresowanie wydarzeniami politycznymi pozostawało na podobnym poziomie jak w maju, Co ciekawe dopiero w lipcu swoje wiece zaczęła organizować prawica, w osobie ks. Jana Czuja ze Stronnictwa Katolicko-Ludowego (Olkusz, Sułoszowa).

Kolejne miesiące zarówno na ziemi olkuskiej, jak i w kraju przyniosły stopniowe uspokojenie nastrojów, co wiązało się ze stabilizacją władzy objętej przez prezydenta Ignacego Mościckiego i rządu Kazimierze Bartla, w którym zasiadał również Marszałek. Środek ciężkości w działalności partii politycznych przeniósł się w kierunku walki o elektorat. Wiązało się to także z coraz wyraźniejszym kształtowaniem się obozu sanacyjnego. Wzrost napięć był kwestią czasu.

Mateusz Radomski

 

0 0 votes
Article Rating
Subskrybuj
Powiadom o
0 komentarzy
najnowszy
najstarszy oceniany
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze